- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1557 Culés
Gorące dyskusje
Comentateiro
4
@Bobo25 A powiedz mi, co to za nowość, że kibice danego zespołu taki sam faul oceniają inaczej... » Czytaj dalej
55 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Borneo
1
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1557 Culés
0
No i mamy krok do przodu. W końcu nie 2 w ofensywie, a 3 piłkarzy po prawe stronie. Ciekawe jak to wyglądało w meczu.
https://steamuserimages-a.akamaihd.net/ugc/1700660002283234551/CEF187B20E53CA9166EA68AFC7E077DC0ADE154A/
0
@Rewolucja123 grizmann Emerson i roberto zazwyczaj tam stali i w sumie nic nie robili
0
@Rewolucja123 W czasie meczu wyglądało to tak, że stoperzy mieli zagrywać bezpośrednio do napastników z pominięciem drugiej linii. O ile takie zagrania raz na jakiś czas mają sens o tyle próba grania tak niemal każdej akcji kończyła się tak jak musiała się kończyć, czyli szybką stratą. Nie nazwałbym tego przemyślaną albo rokującą strategią.
Mecz zaczął się bardzo dobrze. Wydawało się, że rozklepiemy rywala bez trudności. S. Roberto szybko zamknął gęby hejterom. Do tego Braiti bardzo sprytnie przepuścił tą piłkę. Potem gra wyglądała całkiem przyjemnie a wręcz radośnie. Aż rywale wyszli z akcją, gdzie Sandro z Aleną rozklepali całą defensywę. Jedną klepką! To była świetna akcja - nie ma się co czepiać że ktoś czegoś nie dopilnował. Wyszło im wszystko perfekcyjnie. Niestety wtedy gra trochę siadła. Jeszcze przez jakiś czas zdawaliśmy się kontrolować sytuację ale im dalej w las tym gorzej.
W drugiej połowie długo czekaliśmy na zmiany. Najpierw Dest wszedł za Emersona (dobrze że jest taka rywalizacja) a trochę później zaczęła się defensywa. Nico i Gavi za Braithwaite i kontuzjowanego S. Roberto. Chwilę potem Oscar za Grieza i nagle graliśmy - u siebie! - z Getafe! - 5-4-1! To było przegięcie. Tyle dobrego że z naprawdę dobrej strony pokazał się zarówno Gavi jak i Nico. Obaj brali na siebie cały ciężar kreowania akcji - widać że wyszli z La Masii.