La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1412 Culés

25

Seria o seryjnych #73
Zsuzsi Fazekas - węgierska seryjna morderczyni znana jako ''Ciocia Zsuzsi''

Ta sprawa jest szerzej znana jako spisek wdów z Nagyrev. To węgierska niewielka miejscowość położona około 120km od Budapesztu. Aby poznać tło wydarzeń tej sprawy należy przenieść się do 1911 roku. Gdy do wsi Nagyrev przyjechała Zsuzsi Olah, trudniąca się szeroko rozumianą medycyną ludową. Kobieta wykazywała się dość dobrą znajomością leczniczych właściwości ziół. Poza tym podawała się za specjalistkę nie tylko od odbierania porodów, ale i od usuwania niechcianych ciąż. Już jako Zsuzsi Fazekas szybko jednak odkryła, że ratowanie ludzkiego życia jest znacznie mniej dochodowym interesem niż jego skuteczne pozbawianie. „Ciocia Zsuzsi” opanowała do perfekcji pozyskiwanie zabójczej trucizny, jaką jest arszenik. Wkrótce zapotrzebowanie na jej usługi znacznie wzrosło. Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa, wszyscy mężczyźni zdolni do noszenia broni zostali powołani do cesarskiej armii i wysłani na front. Kobiety zostały same. Nieoczekiwanie, dla zapracowanych kobiet sporym wybawieniem okazał się założony w okolicy obóz dla jeńców wojennych. Przetrzymywani tam włoscy żołnierze byli niezwykle pracowici. W 1918 roku przyszedł czas zakończenia Wielkiej Wojny. Traumatyczne przeżycia frontowe i odniesione w bojach rany sprawiły, że do Nagyrev powrócili sami zdeprawowani inwalidzi. Lokalne kobiety przez wojenne lata przyzwyczaiły się do lepszego traktowania ze strony włoskich jeńców. Ci nauczyli je nie tylko tańca i zabawy, ale również poczucia własnej godności, czegoś, co było nie do zaakceptowania przez ich pijanych mężów. Kilka miesięcy po wojnie śmiertelność wśród mężczyzn z Nagyrev zaczęła wzrastać. Nie umierali jednak od razu. Najpierw zaczynali chorować, potem stopniowo marnieli w oczach, nie wstając z własnych łóżek. Wreszcie wybijała ich ostatnia godzina. Za wszystkim stały kobiety, które chciały pozbyć się mężów z których nie było specjalnie pożytku, lub takich, którzy nadużywali alkoholu. Wkrótce o „spisku z Nagyrev” wiedziały już wszystkie kobiety z całego regionu. I milczały jak zaklęte. Pewne swojej bezkarności wdowy rozszerzyły więc swoją działalność na okoliczne wsie. Morderczy proceder trwał w najlepsze przez kolejne lata. W zacieraniu dowodów zbrodni pomagał wdowom wtajemniczony w spisek węgierski urzędnik, który wystawiał stosowne akty zgonu. Kobiety zabijały głównie za pomocą arszeniku. Leo na muchy nasączony substancja moczyły w wodzie przez całą noc. Następnie dodając to stopniowo do jedzenia, lub picia mężczyzn. Aż w końcu nadszedł rok 1929. Wtedy też swojej żonie podpadł kościelny, który miał problem z alkoholem i po jego spożyciu zachowywał się skandalicznie. Jego małżonka jednak pozostawała dziwnie spokojna. Strach kościelnego rósł z każdą minutą. Mężczyzna był coraz bardziej pewny, że dobre uczynki żony nie mogą zwiastować nic miłego, przynajmniej dla niego samego. Przerażony mężczyzna pewnej nocy nie mógł nawet zasnąć. Był więc świadkiem jak do jego żony przyszła przed świtem sąsiadka – Esthera Sabo. Podsłuchał też część rozmowy kobiet:
''Podałam mu do jedzenia, tak jak kazałaś, ale nic nie ruszył''
...
''Aaa, niech to. Zrobię, więcej potem dodasz do wina i poczekasz, aż sam po butelkę sięgnie. ''
...
''Dobra, masz tu połowę zapłaty, a drugą połowę dam zaraz po pogrzebie, tak jak się umówiłyśmy''

Mężczyzna ze strachu o swoje życie następnego dnia udał się na komisariat. Gdzie złożył zeznania. Funkcjonariusze pojawili się w Nagyrev jeszcze tego samego dnia. Esthera Sabo została aresztowana, odwieziona do Szolnok i poddana przesłuchaniu. Przyznała się do próby otrucia kościelnego i pomocy w innych otuciach. Jako główną kobietę kierującą wszystkim wskazała na miejscowa znachorkę Zsuzsi Fazekas. Wieści o aresztowaniu Esthery dotarły do wioski następnego dnia. Przestraszone kobiety z „klubu wdów” zebrały się w domu „cioci Zsuzsi”, by zasięgnąć rady, co czynić dalej. Fazekas uspokoiła je, że trucizna, której używały, jest absolutnie niemożliwa do wykrycia i nie mają się czego obawiać. Kobieta jednak bardzo się myliła. Arszenik można było wykryć w organizmie nawet długo po śmierci ofiary. Nagle do ich drzwi zapukała policja. Kobiety zostały aresztowane. Jednak znachorka na widok funkcjonariuszy uciekła na strych. Tam zażyła dawkę arszeniku i skonała na oczach policjantów... Łącznie w tej sprawie aresztowano około 80 osób. Ostatecznie 8 kobiet skazano na kare śmierci 3 z tych wyroków wykonano. 12 innych kobiet otrzymało wyroki więzienia od lat 7 do dożywocia. 6 kobiet zostało uniewinnionych.
Szacuje się, że we wsi Nagyrev łącznie zostało otrutych około stu mężczyzn. Ciężko jednak ustalić dokładną liczbę zgonów. Ciężko także ustalić ile lat miała mordercza znachorka w chwili zażycia trucizny.

Więcej o sprawie ''Cioci Zsuzsi'' i wdów z Nagyrev tutaj...



@LS @Sztywno @MesQueUnClub96 @Shroud @victor @VenoM @Objectivo @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Fenyx i inni zainteresowani.

1

@AmigoBlancos w końcu coś zupełnie innego. Świetne!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?