- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1137 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
64 odpowiedzi
Roobo
13
Ludzie narzekający na ciepło którzy siedzą sobie w domu albo pracują sobie w biurze są... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
July_6_BcN
13
Całkiem przyjemna dziś pogoda, nie pozdrawiam tych, którzy marudzą :D
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1137 Culés
2
Taka luźna ankietka. Czy bylibyście za przywróceniem w Polsce monarchii?
https://strawpoll.com/edv9wwwxy
Inspirancja nowym DLC do Hearts of Iron IV
2
@Kgorecki2500 nie,bo Jarosław I Wielki jest bezpotomny.
1
@Kgorecki2500 Oczywiście, że za :)
3
@Kgorecki2500 Tak. Dzięki temu nastąpiłaby destabilizacja państwa, potem najazd Czech lub Niemców, zdobycie przez nich Warszawy, kasacja państwa polskiego i w końcu człowiek by normalnie żył.
3
@sebasek99
> okupacja Niemców
> normalne życie
Wybierz jedno.
2
@Ojciec5tkidzieci No niektórzy to takie rzeczy piszą, że nie myślą nawet co, aż szkoda nieraz wchodzić na tą stronę.
1
@Ojciec5tkidzieci Dostęp do dobrej, nieźle płatnej pracy; dobre wsparcie socjalne; świetna ochrona zdrowia, jak i ogólnie doskonale rozwinięte usługi publiczne; dość tanie życie; o wiele stabilniej przechodzą aktualny dołek ekonomiczny; są w lepszej sytuacji politycznej.
Polska? Z całym szacunkiem (bo powyższy post jest raczej żartem i to głównie skierowanym w idee powrotu monarchii, btw. najpewniej i tak pod niemiecką banderą, bo to Wettyni mają najmocniejsze prawa do "naszej korony" xD), ale to miejsce znacznie gorsze do życia niż Niemcy lub Czechy. To miejsce z ogromną inflacją, pełną przepracowanych ludzi, których niedługo nie będzie miał kto leczyć, kraj od którego wielu specjalistów ucieka i nic dziwnego.
0
@sebasek99 Zgadzam sie z tym, że Niemcy maja lepsze warunki do życia niz Polska (głownie ochrona zdrowia; jesli chodzi o kryzys to nie wiem jak sobie oni radzą), ale dotyczy to życia tam jako ich obywatel badz specjalista, dzieki ktoremu państwo na takiej osobie zyskuje. Watpie, że to tak wspaniale by wygladalo dla 38 mln Polaków, kiedy zostali by wchlonieci w granice rozszerzonego panstwa niemieckiego.
Odbiegam już, czy Twoja odpowiedz była żartem czy też nie.
0
@Ojciec5tkidzieci A jaki mieliby cel w ograniczaniu praw nowym obywatelom?
0
@sebasek99 Wyobraź sobie, że nagle kilka milionów nowych obywateli chce korzystać z socjalu niemieckiego, nie dając nic w zamian poza konsumpcjonizmem. Wątpie, że Niemcy by byli tacy szczęśliwi. Dodatkowo, obywatele Niemiec w wyniku rosnącego bezrobocia winą obarczaliby nowych, czyli Polaków wchłoniętych w ich ziemię, gdyby faktycznie oni pozbawili ich pracy przez wzgląd na swoje umiejętności. Do tego dochodzi kwestia germanizacji, do której sporo osób nie byłoby przekonanych. Przygarnąć do siebie można kilka tysięcy specjalistów, ale z pewnością nie prawie 40 milionów nowych obywateli - w tym wielu leserów.
0
@Ojciec5tkidzieci Skąd założenie, że włączeni Polacy "nie dali by nic w zamian poza konsumpcjonizmem"? Wieje mi tu tutaj ojkofobią.
Również nie rozumiem tego wzrostu bezrobocia, jaka miałaby być jego przyczyna?
No i na koniec, to nie są lata 20. XX wieku, żeby jeszcze mówić o jakiejś germanizacji. Dzisiejsze mniejszości narodowe są chronione prawnie, posiadają autonomie i nie zmusza się ich do przyjęcia szeroko pojętej niemieckiej kultury.
0
@sebasek99 "Skąd założenie, że włączeni Polacy "nie dali by nic w zamian poza konsumpcjonizmem"? Wieje mi tu tutaj ojkofobią."
Z 38 milionów Polaków nie wszyscy są specjalistami, których pożąda niemiecka gospodarka. Stąd taki wniosek.
"Również nie rozumiem tego wzrostu bezrobocia, jaka miałaby być jego przyczyna?"
To było założenie, że gdyby do wzrostu bezrobocia doszło i najmocniej dosięgłoby ono rodowitych Niemców (bo np. nie mają odpowiednich kwalifikacji, a mają je Polacy) to by Polacy, wchłonięci w granice państwa niemieckiego zobaczyli jak to "dobrze i przyjemnie się żyje u Niemca".
Nie napisałem nigdzie, że do takiego by doszło zaraz po wchłonięciu nowych ziem w granice Niemiec.
"No i na koniec, to nie są lata 20. XX wieku, żeby jeszcze mówić o jakiejś germanizacji. Dzisiejsze mniejszości narodowe są chronione prawnie, posiadają autonomie i nie zmusza się ich do przyjęcia szeroko pojętej niemieckiej kultury."
Tak, prawo międzynarodowe zmieniło się od zakończenia II Wojny Światowej. Z tym, że jeszcze nie mieliśmy okazji się przekonać, czy jest ono w pełni respektowane, kiedy dane państwo przyjmuje w swoje granice ogromną liczbę ludności, prawie 45% stanu, jaki ma przed aneksją. Nawet Szwajcaria nie przyjęła tak dużo osób (w porównaniu ze swoją liczbą ludności) z Bałkanów pod koniec XX wieku.
0
@Ojciec5tkidzieci Ale to tylko specjaliści pracują? Gospodarka potrzebuje przecież każdego zdolnego do pracy. Zresztą wielu mogłoby zostać na swoich aktualnych posadach, bo właściwie, to by nic się tam nie zmieniło, firma mogłaby płynnie dostosować się do egzystencji na nowym rynku. Myślisz że takie przejście pod nową władzę byłoby całkowitym resetem na naszych ziemiach? Raz że, to tak nie działa, a dwa, to nikomu by się nie opłacało całkowite przeoranie (wtedy jeszcze potencjalnych) nowych ziem podczas wojny.
Nie mówiąc o tym, iż jeszcze łatwiejsza byłaby emigracja z ziem polskich na np. saksońską i tam znalezienie pracy, niekoniecznie przecież jakiejś fancy, wymagającej certyfikatów oraz dobrej szkoły. A i vice versa, bo myślę, że i Niemcy jakoś by chcieli spożytkować nowy nabytek terytorialny, więc próbowali, by coś rozruszać.
Zresztą ówczesne niemieckie firmy musiałyby rozwinąć swoje kontakty i gałęzie swojej działalności tak, aby objąć swoim zasięgiem nowe ziemię. A to przecież wiąże się z powoływaniem nowych etatów, rozwojem kadrowym firmy i z tego skorzystać mogliby zarówno Niemcy, jak i Polacy.
"Tak, prawo międzynarodowe zmieniło się od zakończenia II Wojny Światowej."
Nie chodzi o prawo międzynarodowe, a wewnętrzne. W obrębie terytorium Niemiec mieszka kilka mniejszości narodowych oraz etnicznych. Przykładowo Duńczycy, Holendrzy, Fryzowie, ludność muzułmańska, Polacy i ich odrębność jest respektowana.
Poza tym, jaki interes miałyby teraz Niemcy w takich działaniach? Nie licząc pragmatycznego podejścia, to przecież od czasów zaborów diametralnie zmieniło się myślenie o narodzie.
0
@sebasek99 O ile z kwestiami gospodarczymi jestem w stanie sie jeszcze zgodzić tak:
"W obrębie terytorium Niemiec mieszka kilka mniejszości narodowych oraz etnicznych. Przykładowo Duńczycy, Holendrzy, Fryzowie, ludność muzułmańska, Polacy i ich odrębność jest respektowana."
Tylko jaki stanowią oni procent ludnosci całego kraju? Gdyby doszło do zaanektowania terytorium RP z polskimi obywatelami, to mówimy o ludnosci, ktora stanowi 45% obecnej liczby mieszkancow Niemiec. Watpie, że wladze zgodziłyby sie na odrebnosc kulturowa i jezykowa tych ludzi. Chyba, że doszlo by do czegos zupelnie innego. Polska bylaby republika niemiecka i rzad w Berlinie wplywa na decyzje wladz w Warszawie, jedniczesnie mieszkancy Polski (bedacej republika niemiecka) zachowuja swoje odrebnosc kulturowa, jezykowa itd. Wtedy jestem w stanie uwierzyc, ze mogloby to wypalić. Gdyby jednak doszło do pełnej aneksji i Polacy staliby sie tak liczna mniejszoscia, to jednak doszłoby do tarć i w perspektywie długofalowej nie miałoby to szans bytu według mnie.
1
@Ojciec5tkidzieci No na pewno by tworzyli drugą Komisję Kolonizacyjną...
Już dzisiaj w Niemczech ok. 20 mln ludności to nie Niemcy i jakoś nikt w ichniejszym rządzie nie snuje planów wielkiej germanizacji tych ludzi. Bo po co? Jak już pisałem, to nie jest XIX i początek XX wieku, kiedy to naród postrzegało się w ramach wspólnoty krwi, języka i kultury. Dzisiaj dominuje narodowość obywatelska, stojąca daleko od idei państwa narodowego, ponieważ wpisane są w niej różnicę pomiędzy niektórymi grupami żyjącymi wewnątrz kraju. Te różnice są nieistotne dopóki ten Turek czy Polak pracuje i płaci podatki. Może poczuje jedność z kulturą niemiecką, przyjmie taką tożsamość, ale też nic się nie stanie, jeżeli tego nie zrobi, zachowując swoją odrębność.
Tutaj też dochodzi ten pragmatyczny kontekst, ponieważ taka asymilacja łatwiej przychodzi sama, kiedy to ktoś z mniejszości widzi, że znajdzie lepszą pracę, jednak ucząc się niemieckiego. Wielokrotnie wygodne życie w nowej ojczyźnie sprawia, że emigrant dobrowolnie staje się patriotom swojego nowego kraju. Zresztą Niemcy pewnie pamiętają, że akcje germanizacyjne oczekiwanego skutku nie przyniosły.
Dlatego myślę, że obyło by się bez większych konfliktów przy takiej aneksji, a na pewno nie wróciłyby organizacje w stylu Hakaty czy Komisji Generalnej, bo to już nie te czasy. Ale to dość, bo się sprułeś o żart, a nie jakiekolwiek poważne stanowisko.