- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1520 Culés
Gorące dyskusje
Jakchcesz
27
O proszę, Konrad Berkowicz odniósł się do tego ataku na 12 latkę i nie uwierzycie. To wina... » Czytaj dalej
101 odpowiedzi
draxidox
3
no i w sumie spoko, obecnie manual to przeżytek i brałbym tylko manual do jakiegoś fajnego... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Vegeta88
3
@Karol145 "jakim cudem ty jesteś tutaj redaktorem to nie wiem. Dla mnie nie da się ciebie po... » Czytaj dalej
126 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1520 Culés
11
Seria o seryjnych #102
Henryk Moruś - polski seryjny morderca znany jako ''Morderca z Sulejowa''
Henryk się w Sulejowie niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego w dorosłym życiu trudnił się jako murarz. Miał żonę i trzech synów. W 1986 roku jego kolega z pracy poszedł na skargę do szefostwa, aby donieść, że Henryk Moruś bardzo często urywa się z pracy. Mężczyzna otrzymał naganę i był wściekły na Genka, który powiedział o tym jego pracodawcy. Henryk postanowił się zemścić.
22 marca 1986 roku po tym jak zdobył adres Gienka Grabowskiego udał się do jego domu. Tam nie zastał jednak tego kogo szukał. Żona Teresa Grabowska zdziwiła się widząc Henryka z bronią. Powiedziała, że mąż musiał zostać dłużej w pracy. Początkowo Moruś nie chciał robić kobiecie krzywdy. Jednak bał się, że kobieta może go rozpoznać. Zastrzelił, więc Teresę oddając w jej kierunku dwa strzały z pistoletu. Po zabójstwie zabrał portmonetkę kobiety opróżnił także barek z szampana i spirytusu.
Po kilku latach chory na cukrzycę Henryk został rencistą. Z uwagi na fakt, że miał na utrzymaniu rodzinę postanowił rabować przypadkowe domy i sklepy.
Kolejnej zbrodni dokonał 14 stycznia 1992 roku. Udał się do sklepu znajdującego się przy ulicy Wojska Polskiego w Piotrkowie Trybunalskim. Wszedł do środka i po chwili rozmowy zastrzelił ekspedientekę. 60-letnia Danuta Krawczyk zginęła na miejscu. Henryk Moruś zrabował wówczas niewielką kwotę pieniędzy. Nie zauważył, że kobieta miała schowane w portfelu jeszcze 3 miliony starych złotych. Nie był zadowolony z łupu, więc dwa dni później postanowił zabić ponownie dla pieniędzy.
16 stycznia ofiarą Morusia był Andrzej Kłosiński właściciel kantoru, który prowadził w miejscowości Koluszki. Henryk Moruś przyznał się do tej zbrodni już po aresztowaniu, gdy wracał radiowozem z wizji lokalnej:
''Wie pani, pani prokurator, bo ja też załatwiłem takiego faceta w kantorze w Koluszkach. Zaraz po tej babce ze sklepu''
Swojej ostatniej zbrodni dokonał 26 czerwca 1992 roku. Na targu w Tomaszowie Mazowieckim zagadał do kierowcy następnie wsiadł z nim do auta i zastraszył go bronią. Pojechali w stronę lasu, gdy tylko znaleźli się w ustronnym miejscu. Moruś zastrzelił kierowcę, następnie zabrał mu kosztowności i uciekł w stronę przystanku autobusowego. Zauważył go przypadkowy mężczyzna, który później pomógł stworzyć portret pamięciowy mordercy.
''Taki gość koło 40-stki, wąsy, broda, niechlujny''
Niedługo później został aresztowany. Moruś wiedział, że grozi mu kara śmierci, więc postanowił udawać niepoczytalnego. Ciągle odwoływał swoje zeznania, aby w ten sposób opóźnić proces. Biegli psychiatrzy, którzy badali mordercę z Sulejowa orzekli, że nie ma on w sobie takich uczuć jak poczucie winny, ale jest w pełni poczytalny. Prokurator zażądała dla niego kary śmierci. Podczas procesu. Moruś do niczego się nie przyznawał:
''Ja nawet strzelać nie umiem, złożyłem zeznania pod wpływem szoku. Podawano mi jakieś tabletki''
Sąd nie dał wiary tłumaczeniom i Henryk Moroś został początkowo skazany na karę śmierci za trzy morderstwa, za cztery kolejne na dodatkowe 25 lat pozbawienia wolności. Jednak po zniesieniu w Polsce kary śmierci. Wyrok zamieniono w 1998 roku na dożywocie. Nie mniej jednak Henryk Moruś był jednym z ostatnich morderców skazanych w Polsce na kare śmierci.
18 sierpnia 2013 roku zmarł. Przyczyna śmierci była miażdżyca i niewydolność serca. Henryk Moruś w chwili śmierci miał 70 lat.
Więcej o sprawie ''Mordercy z Sulejowa'' tutaj...
@LS @agaFCB @PatrykBarca @PatrykBarcelona @MesQueUnClub96 @victor @Fenyx @Objectivo @Shroud @Sztywno i inni zainteresowani.