La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 782 Culés

9

Naszla mnie taka myśl na kacu.
Jak kiedyś mogłem z tym funkcjonować z dnia na dzień ??
Wczoraj akurat miałem imprezę rodzinną, to sobie pozwoliłem, ale dziś już herbata.
To takie osobiste, kiedys miałem spory problem z alkoholem, tak mi się wydaje.
Przed snem się najwięcej myśli, wiadomo, i żeby umilić sobie ten czas, piło się.
Przepiłem 2019 rok, 2 miesiące whisky, dopóki bebechy nie bolały niesamowicie, potem przerzucałem się na piwo, bo po nim nie bolały jakiś czas... :)
I znów, miesiąc, dwa, z piwem, to samo.. bebechy siadały to pogodziłem się z wódką.
Siódemki szły jak woda, tych drinków Jacka Daniela puszkowych wypiłem setki, naprawdę.
Budzisz się w nocy, w pracy łapy się trzęsą, trzeźwiejesz do południa...
2020 taki sam był, dopiero w zeszłym roku, jakoś tak po prostu, zaczałem odpuszczać.
Teraz pije zdecydowanie mniej, czasem mam tak, że dwa dni pod rząd naleje sobie wieczorkiem swojej "kawy" Finlandii, ale to już nic takiego.
Pamiętam, jak raz nie piłem 2 tygodnie, wytrzymałem :D Byłem dumny z siebie, naprawdę... no ale trzeba było to opić potem.
To była najdłuższa przerwa od alkoholu wtedy.
Inaczej teraz w ogóle o tym myślę, nie jak o "umilaczu czasu". Idealnie pasuje cytat "alkohol to dobry sługa, ale kiepski pan".
Straciłem przez to szambo rózne szanse na coś, mógłbym byc teraz w innym położeniu, no ale wyszlo jak wyszło.
Chciałem Wam powiedzieć, że jeśli ktoś ma podobny problem, bo wiadomo jak to bywa, to naprawdę, alko w niczym nie pomoże, no chyba że w autodestrukcji.
Chyba musiałem dojrzeć do pewnych rzeczy, teraz już nie dopuszcze do podobnych sytuacji, mam nadzieję..
Miłego ! :)


3

@Kibic1998 Niezły kac tam wjechał ^^

0

@MesQueUnClub_87 Ucz się ;)

1

@Kibic1998 Nie znam Twojej historii, ale nieskromnie zakładam, że do tej kategorii melanżu jaki przerabiam od 17 lat co weekend i tego jakich przykrych/wesołych rzeczy doświadczyłem z tym związanych to jeszcze masz kawałek drogi.

1

@MesQueUnClub_87 Na szczęście mi wystarczyły niecałe 3 lata.
Jeżeli Ty 17 lat się z tym "gryziesz", to zdecydowanie za długo.
Życzę jak najlepiej.

2

@Kibic1998 W takim środowisku dojrzewałem. W wieku 15 lat (rok 2002) pierwsze alko w plenerach, ogniska, dyskoteki. Robiłem wszystko, żeby spędzać czas poza domem, a okazji było nieskończenie wiele. Potem tylko zmieniało się alko z nalewek i piw, na whiskey, gin i droższą wódkę. Co najlepsze nigdy nie przeszkadzało mi to w takim "powszednim" życiu. Sumiennie pracowałem, rozwijałem się, tyle że jak przychodził weekend to zbierała się ekipa imprezowiczów i lecieliśmy się "zresetować". Do dzisiaj tak mam i doskonale sobie zdaję sprawę, że jest to już jakiś problem, ale tak jak mówię, nie wpływa to u mnie na relacje z bliskimi, ani na rozwój zawodowy. Miałem oczywiście wiele trudnych rozmów z tego powodu, ale nigdy nie spaliłem sobie żadnego mostu przez ten nawyk.

1

@MesQueUnClub_87 To też dużo zależy, do czego się pije. Najgorsze, jak pijesz do lustra. Wtedy bardziej chyba zdajesz sobie z tego sprawę. Walnij proszę jednego tam za mnie, żebym ja nie musiał :)
Pozdrawiam

konto usunięte

2

@MesQueUnClub_87 Tez tak miałem, ale teraz bardziej cenie trzeźwe weekendy i reset polegający na zwykłym spędzaniu czasu w domu przy filmie czy serialu.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?