La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 2220 Culés

15

"Kiedy Viktor Orbán tryumfował przed nowoczesnym stalowym budynkiem w kształcie wieloryba nad brzegiem Dunaju, jego kontrkandydat Péter Márki-Zay ze smutkiem patrzył na swoich zwolenników, oczekujących na płycie lodowiska pomiędzy placem Bohaterów a zamkiem Vajdahunyad."

"Sztaby wyborcze oddalone od siebie o nieco ponad sześć kilometrów i setki tysięcy głosów, okopały się w swoich dotychczasowych pozycjach. Orbán nawet w zwycięskim przemówieniu zaatakował prezydenta Ukrainy, a Márki-Zay zasugerował, że pokonanie Fideszu "w tak zwanych demokratycznych wyborach" nie jest możliwe.

Trzymając się symboliki związanej z wieczorem wyborczym, można powiedzieć, że niezatapialny wieloryb płynie dalej. Czwarta z rzędu kadencja Fideszu z większością konstytucyjną to – jak mówił Orbán - "sukces, który widać chyba nawet z księżyca". Wielu niezależnych dziennikarze i ekspertów jeszcze w sobotę przekonywało, że Fidesz, mimo zwycięstwa, nie utrzyma większości 2/3 w parlamencie."

"Utrzymał i ją umocnił, a to oznacza, że opozycyjna koalicja sześciu partii, nie została nawet na lodzie. Rozgoryczeni wyborcy – na płycie lodowiska – wysłuchali gorzkiego przemówienia, w którym Péter Márki-Zay przyznał się do porażki, jednocześnie przekonując, że wygrana z propagandową machiną zbudowaną przez Fidesz, okazała się niemożliwa."

Dwudziestokilkuletnia dziewczyna owinięta w węgierską flagę przyszła na wieczór wyborczy z nadzieją, że zmieni się rząd. Gorzki smak porażki w pełni dotarł do niej dopiero w czasie przemówienia Pétera Márki-Zaya.

Najpierw słuchała go ze łzami w oczach, chwilę później zaczęła się głośno zanosić. Po kilku minutach trudno jej było złapać oddech, kiedy dziennikarze pytali o jej stan i widoczne rozczarowanie. Wypowiadała pojedyncze zdania. – Mam naprawdę dosyć. W tym kraju taki człowiek, taki skorumpowany człowiek. To totalnie nie ma sensu – stwierdziła, po czym znowu zaczęła głośno płakać. [WP]


Niezwykle smutno czyta się takie informacja. My nie mamy jeszcze tak źle jak Węgrzy. Możemy jeszcze odsunąć PIS od władzy. Po ich III kadencji niestety staniemy się krajem takim jak Węgry.
@tomek8756 @Barca1992 @Przemek2323 @macio_944

5

@Kgorecki2500
"Péter Márki-Zay w towarzystwie swoich współpracowników oglądał wystąpienie premiera. Przez kilkanaście minut odwlekał moment wyjścia na przygotowaną dla niego mównicę. Wiedział, że idzie na nią jako wielki przegrany. Moment spoglądania na niezbyt liczną grupę oczekujących wyborców, udało się uchwycić a poniższym zdjęciu.


"W końcu pojawił się na mównicy. W towarzystwie rodziny, ale bez wsparcia liderów opozycyjnych partii, które reprezentował. Mówił niemal 20 minut, podkreślając, że zrobił wszystko, by móc zwyciężyć, ale starcie z propagandową machiną uniemożliwia przeprowadzenie głosowania, w którym wszyscy mają równe szanse. Później w rozmowie z dziennikarzami dodał, że wygrana z Fideszem na jego boisku i jego zasadach, była niemożliwa. Mówił to m.in. w kontekście przejętych mediów, co określił mianem propagandowej machiny piorącej mózgi od dwunastu lat.

Kiedy pytam jedną z aktywistek opozycyjnej kampanii o przyszłość Węgier po miażdżącej wygranej Orbána, przyznaje, że trudno jej sobie wyobrazić, co się będzie działo. – Myślę, że zostaniemy odizolowani, jestem przekonana, że relacje z Unią Europejską jeszcze się pogorszą. Mam jednak nadzieję, że rządowa propaganda nieco po kampanii zelżeje – mówi Tima."

"Dziewczyna podkreśla, że nie może uwierzyć, że rząd jej kraju postawiło na antyukraińską retorykę. – Szczególnie biorąc pod uwagę naszą historię, nie mogę w to uwierzyć. Powinniśmy trzymać się od Rosji z daleka.

Tima zapowiada, że w związku z reelekcją Orbána będzie chciała wyprowadzić się z kraju do Danii. – Mieszkałam już tam i wiem, że chcę wrócić. Nie wiem jeszcze dokładnie kiedy. Nie jestem jedyna, mnóstwo moich znajomych poważnie rozważa wyjazd z kraju w związku z tym, że Fidesz zostaje u władzy. Myślę, że tysiące młodych ludzi zastanawia się właśnie nad wyjazdem – dodaje dziewczyna."

"Chęć wyjazdu wcale nie musi być spontaniczną reakcją na rozczarowujący wynik. Instytut Republikon jeszcze przed wyborami w marcu przygotował opracowanie "Czy wyjedziemy, jeśli Orbán zostanie?". Według niego aż 32 proc. wyborców stwierdziło, że premier w ciągu 12 lat tak bardzo zniszczył demokrację, że nie warto tu mieszkać. 27 proc. wprost przyznało, że w razie kolejnej wygranej Orbána, nie ma sensu dłużej mieszkać na Węgrzech. Najbliższe tygodnie pozwolą zweryfikować, czy zapowiedzi zamienią się w czyny."

"Po przeliczeniu 98,36 proc. głosów, Fidesz może liczyć na większość konstytucyjną. Ma 135 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Do policzenia zostały głosy korespondencyjne, co zajmie nawet kilka dni - prognozuje dr Dominik Héjj z Instytutu Europy Środkowej i z Polityki Insight. Zjednoczona opozycja może liczyć na 56 mandatów, a nacjonaliści na 7." [WP]

konto usunięte

0

@Kgorecki2500 Ok, Orban wygrał, ale to ludzie na niego głosowali, więc chcą go. Czy to nie jest właśnie demokracja?

1

@Faun no nie bo sfałszowane xD

5

@wyrek propaganda zakrojona na tak gigantyczną skalę plus przekupienie społeczeństwa nie ma nic wspólnego z demokracja. Myślę, że gdyby przed głosowaniem każdy musiał zdać prosty test z wiedzy geopolitycznej to tacy ludzie jak Orban, Putin czy Kaczafii nigdy by nie rządzili.

2

@Faun W ostatnim miesiącu Fidesz przeznaczył 4% PKB na przekupienie wyborców ;) Media praktycznie całkowicie państwowe typu tvp, system wyborczy zmieniony pod to żeby ogromną przewagę miała partia Orbana. Niby demokracja a jednak nie

1

@Bykunn to bardziej system demokrato podobny. Szkoda kraju, ale dzisiejsi Węgrzy, chyba nie dojechali.

konto usunięte

2

@chosenone @Bykunn Ale to jest właśnie demokracja. Żeby być kimkolwiek - lekarzem, prawnikiem, nawet gościem, ktory układa kostkę brukową trzeba coś umieć, ale żeby mieć prawo wyborcze i móc głosować, a co za tym idzie wpływać na los ludzi w długiej perspektywie, trzeba mieć ukończone 18 lat. Nie trzeba nic umieć, nie trzeba nic wiedzieć, tylko być pełnoletni. Tym jest właśnie demokracja. Systemem gdzie głupi ludzi, którzy nie mają nawet podstawowej wiedzy z zakresu ekonomii, prawa, zarządzania czy finansów mają wpływ na potężną firmę zwaną państwem.. Czy poszedłbyś do lekarza, który nic by nie umiał i miałby zaledwie 18 lat? Nie można zwalać na system, bo jaki by nie był to LUDZIE go tworzą, więc to oni sa problemem.

A Kaczor pokazał Orbanowi, że ludzie to są sprzedajne ku@wy i wystarczy ich przekupić. Jak widać działa. .

konto usunięte

0

@wyrek Tak jak zawsze XD

0

@chosenone no jestem podobnego zdania, że prosty test nawet o poukładaniu wyrazów w kolejności alfabetycznej zmniejszyłby ilość ludzi mających prawo do głosowania.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?