La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 785 Culés

5

To apropo rosyjskich onuc, które już swoje winy rzeczywiście popełniły, a za ich błędy płacimy do dziś:

"W kontekście wojny na Ukrainie i wybielania Donalda Tuska oraz Waldemara Pawlaka, którzy brylują dziś w mediach mętnego nurtu, jako ci, którzy zadbali o bezpieczeństwo gazowe Polski, warto przypomnieć fakty.

Pierwsza umowa z Rosjanami w ramach tak zwanego kontraktu jamalskiego z 1993 roku była porozumieniem ramowym i wyjściowym dla późniejszych negocjacji na dostawy gazu do Polski. Przewidywała dostarczanie Polsce rocznie 7,4 miliardów metrów sześciennych gazu oraz tranzyt tego surowca w czterokrotnie większej ilości polskimi rurociągami do Niemiec. Rosyjskie dostawy gazu pokrywały większość zapotrzebowania Polski, a pozostała część zaopatrzenia pochodziła z wydobycia w Polsce i ze złóż norweskich. Na jakiej zatem podstawie w kontrakcie z 2009 roku polscy decydenci zobowiązali się do odbioru ponad 11 miliardów metrów sześciennych gazu z Rosji rocznie, co stanowiło ilość znacznie przekraczającą zapotrzebowanie Polski? Tego nie wiadomo, bo nigdy nie zostało to wyjaśnione. Wiadomo za to, że zgodnie z zapisami umowy aż do 2022 roku Polska na własne życzenie zobowiązała się kupować od Rosji półtora razy więcej gazu niż tego potrzebowała. Nie wiedzieć czemu niejako „przy okazji” strona polska zrezygnowała z 1,2 miliarda złotych, które Gazprom był winien z tytułu niedopłat za lata 2006 – 2009. Co zdumiewające, rząd Donalda Tuska zgodził się w dodatkowych protokołach nie tylko na zapis stanowiący, że PGNiG i Gazprom miały objąć po 50 procent udziałów w spółce EuRoPol Gaz SA, ale także na to, że do 1 marca 2011 roku miała zostać wprowadzona w życie zasada parytetowego zarządzania spółką: zarząd musiał podejmować decyzje jednogłośnie, a w wypadku rozbieżności wśród członków zarządu decyzję podejmować mogła rada nadzorcza." - Wojciech Sumliński, Fb. Ciąg dalszy w komentarzu pod postem.

3

@Łuki555 "Jeśli także jej nie udałoby się osiągnąć porozumienia – decydować miało Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Dotychczas w EuRoPol Gaz SA Gazprom miał 48 procent udziałów i dokładnie drugie tyle kontrolował polski rząd w ramach nadzoru nad Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem, zaś języczek u wagi stanowił Gas-Trading ze swoimi 4 procentami udziałów. Gas-Trading kontrolowany był z kolei przez Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Bartimpex, kierowane przez jednego z najbogatszych Polaków, Aleksandra Gudzowatego – ponad 36 procent udziałów – oraz przez PGNiG – 43 procent udziałów. Łącznie zatem polscy akcjonariusze mieli prawie 82 procent udziałów w Gas -Tradingu, co zapewniało polskiemu rządowi kontrolę nad EuRoPol Gaz SA i dawało decydujący głos w sprawie tranzytu rosyjskiego surowca przez nasze terytorium oraz generalnie pozwalało na podejmowanie strategicznych decyzji dotyczących spółki. Tymczasem wynik podpisanych przez rząd Tuska umów zmieniał w tej kwestii nieomal wszystko. Dostawy gazu z Rosji przekroczyły polskie zapotrzebowanie, a ponieważ strona polska nie mogła gazu sprzedawać, surowiec musiał być magazynowany na terenie kraju. To z kolei wymuszało rezygnację z zakupów spotowych z Norwegii oraz zaniechanie wydobywania gazu w Polsce. W ten sposób polski rząd rezygnował z dywersyfikacji źródeł gazu, całkowicie uzależniając nasz kraj od dostaw Gazpromu. Jednocześnie poprzez zobowiązanie do podziału akcji zmniejszył kontrolę nad strategiczną spółką EuRoPol Gaz SA, a jakby jeszcze tego było mało, zgodził się na skrajnie niekorzystne dla Polski zapisy dotyczące trybu podejmowania decyzji. Umowę podpisano aż do roku 2022 – i „tylko” do roku 2022. Rząd Donalda Tuska chciał bowiem, by obowiązywała do roku 2037, uzależniając całkowicie Polskę od rosyjskiego gazu na całe dziesięciolecia. Dopiero wskutek ostrych protestów opozycji i burzliwej debaty w Sejmie zwołanej na wniosek PiS, ostatecznie rząd zgodził się odstąpić od najdłuższej wersji, co jednak i tak stawiało Polskę w fatalnej pozycji na wiele następnych lat. Podpisany kontrakt był – i jest – dla Polski skrajnie niekorzystny, zawiera zakaz reeksportu gazu zakupionego w Rosji oraz opcję określaną jako „bierz i płać”. Mówiąc wprost – za gaz trzeba płacić nawet wówczas, gdy nie zostanie on zużyty. Co więcej, cenę gazu w umowie oparto odnosząc ją do ceny ropy naftowej, co spowodowało, że przez lata płaciliśmy najwyższą stawkę w Unii Europejskiej – znacznie wyższą niż na przykład odbiorcy w Niemczech, Francji czy Włoszech. W całej tej sprawie jest szereg pytań, na które mimo upływu lat nikt nie odpowiedział. Jak to możliwe, że dodatkowe zakupy gazu były negocjowane na szczeblu rządowym, nie zaś na poziomie PGNiG – Gazprom, czyli firm bezpośrednio zaangażowanych w wypełnianie warunków kontraktu? Dlaczego premierowi Pawlakowi tak bardzo zależało, by utajniono część dokumentów dotyczących negocjacji? I dlaczego, choć po latach samą umowę ostatecznie opublikowano, nie ujawniono instrukcji negocjacyjnych zatwierdzonych przez Donalda Tuska, a tym samym uniemożliwiono porównanie tego, co zamierzano osiągnąć z tym, co osiągnięto? Dlaczego, gdy ceny gazu gwałtownie spadały na skutek kryzysu gospodarczego i rewolucji łupkowej w USA, Donald Tusk nawet nie podjął próby zmiany formuły cenowej w kontrakcie jamalskim, choć w tym samym czasie zachodnie koncerny zmuszały Gazprom do obniżki cen kontraktowych? Skąd brała się determinacja ministra Pawlaka, by zadowolić Gazprom, któremu przeszkadzało operatorstwo spółki Gaz-System na gazociągu jamalskim, co umożliwiało zawieranie poza Gazpromem małych kontraktów gazowych z partnerami z Europy Zachodniej? I dlaczego minister Pawlak tak bardzo troszczył się o interesy Gazpromu w Polsce kosztem naszego narodowego operatora? Dlaczego organy państwa powołane do dbałości o bezpieczeństwo energetyczne Polski nie zareagowało w żaden sposób na tak jawnie szkodliwe dla Polski działanie najważniejszych ówcześnie polskich polityków, które już tylko na gruncie logiki i zdrowego rozsądku wyglądało na ordynarny przekręt? Czy wpływ na to mógł mieć fakt, że jednym z zastępców ówczesnego szefa ABW był Zdzisław Skorża, kolega ze studiów Waldemara Pawlaka? Ostatnie pytanie możemy sobie darować, bo są sytuacje, gdy nie trzeba stawiać kropki nad „i”. To właśnie jest jedna z takich sytuacji. Fakty wskazują jednoznacznie, że decydentom w rządzie PO-PSL bardzo zależało, by Polska aż do 2022 roku płaciła za rosyjski gaz kwotę opartą o wygórowaną formułę cenową z 2006 roku, w następstwie czego przez kilkanaście lat płaciliśmy za gaz o kilkaset milionów dolarów rocznie więcej, niż odbiorcy analogicznej ilości tego surowca w Niemczech, Włoszech czy Francji. W całej tej sprawie i w tych decyzjach, za które odpowiadali polscy premierzy Waldemar Pawlak i Donald Tusk, było coś tak absolutnie niepojętego i zarazem irracjonalnego, że aż nie trzeba było stawiać tu żadnych hipotez, bo te same się narzucały. W tym kontekście fakt, że podpisanie takiego kontraktu na takich warunkach rząd Donalda Tuska i ministerstwo Waldemara Pawlaka lansowały jako „sukces” i dowód dobrosąsiedzkich relacji z Rosją, był czymś tak aroganckim i kuriozalnym zarazem, że aż nieprawdopodobnym. Absolutnym i niezrozumiałym paradoksem jest, że mimo prowadzenia przez nich tak ewidentnie brudnej gry cała ta sprawa rozeszła się po kościach. Donald Tusk i jego koledzy z PSL mogli otwierać szampany, bo zrozumieli, że jeżeli Polacy uwierzyli w brednie o „sukcesie” w tej sprawie, to znaczy, że przy odpowiednim natężeniu propagandy uwierzą już we wszystko." - Wojciech Sumliński, Fb
Ostatnie zdanie chyba najbardziej smutne :/

0

@Łuki555 na ile te informacje mają potwierdzenie w praktyce? Jeśli tak było to naprawdę brak słów na tych sprzedawczyków.

konto usunięte

2

@Łuki555 przecież to oczywiste, że leciał tam ostry wał. Na La Rambli juz Tuska wybielają. Taka sam gnida jak i obecne.

0

@Łuki555 Tusk nie maczał w tym palców, to rząd AWS z Pawlakiem na czele załatwili tą umowę.

0

@elmayakos wszystko to niestety sama prawda. W historii III RP mamy tych afer bardzo dużo, a najbardziej wzbogacają się na nich ci, którzy sterują politykami jak marionetkami.
Co do samego przekrętu jeszcze, był człowiek który miał dokumenty upokarzające czołowych polskich polityków, takich jak Tusk i Pawlak, ale odwiedził go "seryjny samobójca" ;) Zachęcam do zapoznania się z wątkiem Andrzeja Leppera, bo to bardzo ciekawa postać z tragicznym wątkiem końcowym.

0

@kamyk_23 ehhh Tusk to o niczym nie wiedział...gdzie się afera nie działa tam Tusk nic nie wiedział. Jeśli to prawda, to jaki z niego premier, skoro nie wiedział o największych przekrętach, ogromnych aferach i zabójstwach czołowych polskich polityków lub ludzi, którzy dziwnym trafem byli mu przeciwni? ;)

0

@Łuki555 Tobie się udało, już nie płacz, bo to najlepszy polski premier w dziejach.

0

@kamyk_23 no jeśli najlepszy to ten pozwalający na wyprzedaż majątku własnego państwa za bezcen to faktycznie mogę się zgodzić ^^

0

@Łuki555 Znalazł się następny, który widzi masę afer, lol
Jakoś pisowska prokuratura nic nie może znaleźć... a tu masz:
http://100aferpis.pl/

0

@kamyk_23 znalazł się następny, który nie widzi żadnych afer i myśli, że jego polityczni idole są czyści ;) prokuratura pisowska nie może nic znaleźć, bo cała "elita" polityków po magadalence tworzy mafijny układ i jeden teatrzyk w który Ty widzę, że wierzysz. Nie rozumiem po co odnośnik do afer PiSu, których post nawet nie dotyczy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?