- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1385 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
5
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
85 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
CLS63AMG
30
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1385 Culés
5
Ppłk Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz ps. „Dor”, „Ząb”
Cichociemny, oficer PSZ, ppłk NSZ.
Nasz Bohater urodził się w Popowcach na Wołyniu 06.11.1912 roku. Był absolwentem Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - magister prawa z 1935 roku.
W kampanii wrześniowej 1939 roku był Szefem Bezpieczeństwa w Sztabie 29 Dywizji Piechoty i dowódcą plutonu żandarmerii. Po przedostaniu się na zachód był oficerem Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich (walczył pod Narwikiem), oficerem Samodzielnej Brygady Spadochronowej, a następnie po skoku do kraju w AK i NSZ. Był dowódcą oddziału partyzanckiego na Lubelszczyźnie, dowódcą 1 Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej NSZ. Od sierpnia 1944 roku był Szefem Sztabu w Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ.
W nocy z 1 na 2 września 1942 roku, jako 30-letni porucznik, został zrzucony do kraju w rejonie leśniczówki „Łoś” w pow. grójeckim. Był w grupie oficerów AK przeznaczonych do akcji „Wachlarz”. Przy lądowaniu Zub-Zdanowicz złamał skomplikowanie nogę i został przekazany na melinę w Zalesiu Dolnym. Mieszkał jakiś czas w Warszawie, gdzie spotkał się z kolegą z KUL-u mjr. Stanisławem Żochowskim ps. „Brodzic”, który pełnił funkcję Szefa Sztabu w NSZ. Wtedy to, po rozmowach z Żochowskim, zdecydował o przejściu z AK do NSZ. W tym czasie kontaktował się m.in. z innym cichociemnym, znajomym z kursu na wyspach por. Janem Piwnikiem ps. „Ponury". W NSZ rtm./mjr Zub -Zdanowicz zmienił pseudonim z „Dor” na „Ząb” i przyjął stanowisko szefa Akcji Specjalnej w III Okręgu NSZ Lublin. Miał w tym czasie pod swoja komendą oddziały w sile ok. 400 żołnierzy. To wtedy wypowiedział te słynne słowa: „tam gdzie ja działałem, PPR nie miało prawa się rozwijać”.
14.11.1943 roku pod Borowem odbyła się uroczystość wręczenia sztandaru pułkowi przez społeczeństwo. Sztandar haftowała Maria Poray-Wybranowska, późniejsza żona Zub -Zdanowicza, sanitariuszka w Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ nosząca ps. „Fala”.
Oddziały „Zęba” zlikwidowały m.in. w sierpniu 1943 roku pod Borowem bandę komunistyczną i rabunkową „Słowika” z GL/AL. Podczas podróży służbowej w czerwcu i lipcu 1944 roku, tuż przed wybuchem powstania warszawskiego, wpadł w ręce komunistów z AL, ale boso zdołał zbiec. Komuniści skazali go na śmierć. Od 17.08.1944 roku, a więc kilka dni po sformowaniu Brygady Świętokrzyskiej NSZ, został Szefem Sztabu Brygady. Przeszedł cały szlak bojowy Brygady od Miechowa do Holisova.
W sierpniu 1945 roku odmeldował się z BŚ NSZ i zameldował się u gen. Andersa w 2 Korpusie. Przeniósł się do Wielkiej Brytanii, nie uznano jego stopnia ppłk., sądzono go jako dezertera z AK, stawiano mu zarzuty jako oficerowi NSZ. Dopiero w 1949 roku uznano go rotmistrzem kawalerii, a w 1951 roku stopień majora przyznał mu gen. Anders. Wtedy to z Anglii wyjechał do USA, gdzie stał się honorowym członkiem 101 Dywizji Spadochronowej.
W 1946 roku urodziła się córka Elżbieta, późniejsza działaczka polonijna, pomagająca także działaczom NSZZ „Solidarność”. Sam Leonard Zub -Zdanowicz wspierał finansowo swoją dawną uczelnię KUL oraz inne organizacje niepodległościowe jak m.in. Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela.
Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz zmarł 12.08.1982 roku w Waterbury (Connecticut) w USA. Miał 70 lat. Jego życzenie zostało spełnione, pochowano go w mundurze z licznymi odznaczeniami. Żona Maria Zub-Zdanowicz „Fala” przeżyła męża o 12 lat. Pamięć o ojcu kultywuje w USA rodzina, głównie syn Meliton, urodzony w 1954 roku.
Gen. dyw. Janusz Brochwicz-Lewiński ps. „Gryf” z Armii Krajowej tak napisał o „Zębie”:
„Pragnę dodać jeszcze kilka słów o innej pięknej postaci – dowódcy z tego obszaru. Był to Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz ps. „Ząb”, mój serdeczny kolega z okresu walk partyzanckich na Lubelszczyźnie i w Kieleckiem. Ciekawa jest jego historia. Walczył przeciwko Sowietom, w pewnym momencie przeszedł z szeregów AK do NSZ. Po wojnie udało mu się uciec z Polski do II Korpusu gen. Andersa, który go awansował do stopnia majora. Wyemigrował do USA. Zmarł 12 sierpnia 1982 r. Skoczek cichociemny z Brygady Spadochronowej. To był bardzo odważny oficer.”
„Moim obowiązkiem była w takim położeniu ochrona ludności. Księża się zwracali o pomoc, ludność także, abyśmy trzymali teren i utrzymali go czystym. Bo taka sowiecka banda partyzancka, jak się zwaliła do wsi, to oni zjedli wszystko, co było, pili samogon, gwałcili kobiety i kradli, co mogli. Nie było wyjątków, żeby oni się dobrze zachowywali. „Zapora”, dowodzący sąsiednim oddziałem, miał ten sam problem. Leonard Zub – Zdanowicz „Ząb”, dowodzący oddziałem NSZ na tym terenie, nie miał tych dyrektyw, co AK, a zatem nie miał tych skrupułów, gdy chodziło o sowiecką partyzantkę. On rąbał ich równo.”
Źródło: Mariusz Warachim
https://scontent.fktw5-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/283080848_10159001941848237_4419700178224689611_n.jpg?_nc_cat=105&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=__cAJZZUHh8AX-HNK3W&_nc_ht=scontent.fktw5-1.fna&oh=00_AT9d7QZUjEWQGXYtglZxsfGXugypxrdZP5EjXI4lp5f83A&oe=62DB95C8