- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 636 Culés
Gorące dyskusje
QQL5
2
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
TR3YWAY
2
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Bombelek951
1
@juro14 jak tam twój drewniakowski? Mówiłeś, że będą się zabijać o gościa i jeszcze... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 636 Culés
12
Aurelio De Laurentiis zaskoczył ostatnio świat kontrowersyjną deklaracją, iż jego Napoli nie będzie podpisywać kontraktów z afrykańskimi piłkarzami, jeśli ci nie zrezygnują z występów w Pucharze Narodów Afryki. Trudno mieć o to pretensje, to rzeczywiście dość nietypowa sytuacja, kiedy piłkarze przez dłuższy czas nie są do dyspozycji trenera, gdyż grają sobie radośnie w piłkę na innym kontynencie. Ta tyleż kontrowersyjna co sensowna opinia staje się punktem zapalnym dyskusji, której zwieńczeniem może być nawet poważna reforma najważniejszego turnieju pod zwierzchnictwem CAF. Co by to oznaczało dla piłki?
Na pewno bez Pucharu Narodów Afryki w środku sezonu kluby będą miały mniej problemów z budowaniem składów, rywalizacja będzie bardziej sprawiedliwa bez takich pseudolosowych zniknięć, piłkarze z Afryki zyskają na atrakcyjności dla potencjalnych pracodawców, prawie same plusy. Prawie, bo nadal pozostaje jedna kwestia, która sprawia, że gdyby poważne zmiany w formacie zaszły, tęskniłbym za przeszłością. Jest to na swój własny, niepowtarzalny sposób piękne, że zawodnicy, niezależnie czy nazywają się Sadio Mané i grają na najwyższym możliwym poziomie czy muszą zadowolić się pojedynczymi występami w Ligue 2, rzucają codzienne obowiązki, by w barwach swojego kraju dać radość kibicom, którzy na co dzień nie mają na wyciągnięcie ręki największych gwiazd. Radość, którą widać na trybunach - śpiew, taniec - to niespotykana nigdzie indziej kultura kibicowania, szczęście po zdobytej bramce jest tam takie... autentyczne, również wśród piłkarzy. Jako kibice Barcelony tęsknimy za uśmiechem i tańcem Ronaldinho, mecze afrykańskich reprezentacji dają to po stokroć.
Puchar Narodów Afryki to turniej, który darzę szczególną sympatią, być może ostatni znaczący bastion piłki romantycznej, radosnej, nie przesiąkniętej do cna troską o pieniądze. Żadnego spotkania Copa America, turnieju o bądź co bądź wyższym poziomie sportowym, nie wspominam tak dobrze jak zimowych wieczorów spędzonych ongiś na śledzeniu gry Mali, Kamerunu czy Zambii przy akompaniamencie komentarza pana Andrzeja Strejlaua na antenie Eurosportu. Czy warto to zatracić? Zepchnąć na margines maluczkich z ich własnym piłkarskim świętem kosztem wygody i zysków potentatów? Wolałbym tego uniknąć, lecz spodziewam się raczej, że jest to kwestia czasu, aż Puchar Narodów Afryki zostanie przeniesiony na gorszy dla uczestniczących w nim termin lub straci na znaczeniu przez wycofywanie się z występów coraz to większej liczby gwiazd z Czarnego Lądu.
3
@patataj Laurentis to ogólnie kretyn ale tu ma rację i wcale się nie dziwię takiej postawie.