La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 2217 Culés

1

Zygmunt Dąbkowski „Orka”, „Krym”

"Na skutek zdrady jednego z podkomendnych 12 VI 1949 został otoczony wraz z Bolesławem Kulesza „Pomstą” i Kazimierzem Ampulskim „Tęczą” przez grupę operacyjną UB i KBW w Zamłyniu pod Długosiodłem. Podczas brawurowej próby przebicia się z okrążenia wszyscy trzej zostali ranni. Mimo beznadziejnego położenia partyzanci do końca ostrzeliwali się, a ostatnie naboje przeznaczyli dla siebie. Miejsce ich pochówku pozostaje nieznane."

"Ur. 20 III 1925 w Borsukach (gm. Zatory, pow. Pułtusk). Od 1942 żołnierz AK, a w 1945 – ROAK. Dowództwo ROAK skierowało go jako „wtyczkę” do pracy w PUBP w Pułtusku. Jesienią 1945 przekazał dla potrzeb podziemia kartotekę konfidentów z terenu tego powiatu.

Zagrożony zdekonspirowaniem i aresztowaniem w lutym 1946 zbiegł do partyzantki, dołączył do oddziału WiN Albina Gąsiewskiego „Mikołaja” z Obwodu Ostrów Mazowiecka. Po rozbiciu komend Inspektoratu Mazowieckiego i Obwodu Pułtusk ROAK doprowadził w październiku 1946 do podporządkowania struktur pułtuskiego ROAK Okręgowi WiN Białystok. Brał udział w rozbiciu więzienia w Pułtusku 25 XI 1946. W Zrzeszeniu WiN pełnił funkcję zastępcy prezesa Obwodu Pułtusk (krypt. „Paulina”).

Wraz z 80 podkomendnymi ujawnił się podczas „amnestii” w kwietniu 1947. W maju 1947 wznowił działalność niepodległościową. Zlecił Janowi Kmiołkowi zorganizowanie zawiązku oddziału partyzanckiego. Latem 1948 podporządkował się komendantowi Białostockiego Okręgu NZW. W październiku 1948 mianowany komendantem najpierw batalionu terenowego, a wkrótce potem nowej struktury NZW – Powiatu (krypt. „Noc” i „Tatry”), obejmującego część pow. Pułtusk i Ostrów Mazowiecka.

Na skutek zdrady jednego z podkomendnych 12 VI 1949 został otoczony wraz z Bolesławem Kulesza „Pomstą” i Kazimierzem Ampulskim „Tęczą” przez grupę operacyjną UB i KBW w Zamłyniu pod Długosiodłem. Podczas brawurowej próby przebicia się z okrążenia wszyscy trzej zostali ranni. Mimo beznadziejnego położenia partyzanci do końca ostrzeliwali się, a ostatnie naboje przeznaczyli dla siebie. Miejsce ich pochówku pozostaje nieznane."

Źródło: https://wilczetropy.ipn.gov.pl/.../16207,Zygmunt...

"Raport Zygmunta Dąbkowskiego ps.„Kryma” (zastępca komendanta Obwodu pułtuskiego) do prezesa Obwodu WiN Ostrów Mazowiecka Hieronima Piotrowskiego „Jura”:

„Narnik, ściśle tajne, 28 XI 46. Do Prezesa Obwodu Otylia Ob. „Jura”. Raport.

W nocy z dn. 25/26 po dokładnym wywiadzie i otrzymaniu ostatnich informacji, w tempie konspiracyjnym w 100%-tach była przeprowadzona operacja na Pułtusk w celu uwolnienia więźniów. Cel został osiągnięty. W liczbie około 70-ciu ludzi politycznych zostało wypuszczonych. Operacja trwała do dwóch godzin. Zachodnia część miasta do kanału przy obsadzie dwóch mostków, była opanowana przez nasze wojska i odcięta od głównych sił UB i MO. W akcji brało udział 39 ludzi. Oddział ś.p. „Przelotnego” liczący 25-ciu ludzi, w skład którego wchodziło 3-ch: „Brzytew”, „Kruczek” i „Drozd”. Patrol „Wisa” 6-ciu ludzi i nasz patrol w liczbie 8-miu ludzi. Siła broni maszynowej składała się z 10-ciu RKM-ów Potem doszły jeszcze 3-y RKM-y zdobyte z więzienia. Operacja miała przebieg następujący: 1-wsze nastąpiło rozbicie centrali telefonicznej na poczcie. 2-gie wtargnięcie do gmachu zamieszkałego przez straż więzienną i jednocześnie obstawa gmachu więziennego i wysłanie patroli na obstawę mostków i ulic. UB z MO kilkakrotnie atakowało na te dwa mostki, lecz po otworzeniu ognia z naszej strony uciekali z powrotem w popłochu. Operacja była przeprowadzona świetnie i w należytym porządku. Powodem ofiar było w nieodpowiednim czasie ściągnięcie posterunków z mostków i ulic rozkazem ś. p. „Przelotnego”. Bo po ściągnięciu tych posterunków wszyscy w kupie chodzili przy więzieniu przez jakieś dwadzieścia minut. UB miało czas przedostać się na tę część miasta, która była opanowana przez nas. A gdy już posterunek, który stał przy więzieniu od strony mostku zaobserwował, że podciąga UB, ś.p. „Przelotny” wydał rozkaz cofania i wystrzelił rakietę, która narobiła dużo popłochu we własnych szeregach, bo tylko najbliżsi wiedzieli z której strony została wystrzelona. I w popłochu wszystko zaczęło się cofać. Ja wycofywałem się za ś.p. „Przelotnym”, tylko po drugiej stronie ulicy. I w tym czasie wyskoczyło z ulicy czy podwórka dwóch osobników. Ś.p. „Przelotny” zastrzelił pierwszego, a drugi jego śmiertelnie ranił, lecz i ten został zabity. „Przelotny” po czterech godzinach zmarł i jeszcze został zabity „Góra”. Okoliczności są niewiadome. Tylko, że jest zabity, bo ciało jakieś leży w UB w Pułtusku. Z ich strony prawdopodobnie jest zabitych 9-ciu i coś rannych, lecz te cyfry nie są dokładnie ustalone. Z więzienia zabrana jest tylko broń, 3 RKM, 4 pp-sze i 11 KB. Jeden RKM i 2 pp-sze i KB zostały w naszym patrolu. Jeden RKM jest wzięty do oddziału przez „Śmiałego” i jeden na placówkę przez „Drozda”. Było opracowane Społem, które po wycofaniu mieliśmy po drodze, lecz po wytworzeniu tego popłochu nie było o tym mowy. Ja teraz biorę się do dalszej pracy a w pierwszym rzędzie będzie musowo zaopiekować się zwolnionymi, bo już UB w niektórych miejscach po nich było. Teraz składam panu por[ucznikowi] serdeczne podziękowania za przesłaną pomoc.” „Krym”."

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?