- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1355 Culés
Gorące dyskusje
Natenczas
9
Kuźwa żona Kosiniaka - Kamysza została matką chrzestną polskich F-35. Teraz już na pewno... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
HarveySpecter
6
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
42 odpowiedzi
tomek8756
0
Wesele bez alkoholu -tak czy nie?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1355 Culés
6
Rany boskie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Śmiertelność na oddziałach OIOM: Szwecja - 6,7 proc., Chiny - 16,3 proc., Mongolia - 23,5 proc., Polska - 42 proc.
13
@gumaz Dobrze, że istnieje Orkiestra Świątecznej Pomocy bo by było 70%.
10
@MesQueUnClub_87 rzad juz nad tym pracuje - m.in. wprowadzajac podatek od zrzutek
0
@doc Rząd to niech myśli lepiej o zbliżających się wyborach bo istnieje możliwość, że ich zmanipulowane sondaże mogą nie mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości.
2
@gumaz Dla tych co mają uszy by słuchać i oczy, żeby widzieć, a nie są tylko zainteresowani krytyką szybko wytłumaczę.
Pod technicznym względem nie ma znacznych różnic między Polską a innymi krajami Europy, sprzęt jest dobry a kadry wysokiej klasy. Co jest różne to kwalifikacja na te oddziały. W Polsce widać na OIOMach pełno starych i schorowanych pacjentów, dla których walczy się jeszcze, nie patrząc na koszta, o wyleczenie. Oczywiście nie mają większych szans, bo po prostu ich czas nadszedł i droga terapia kończy się śmiercią na OIOMie.
Np. Niemczech (z wymienionych chyba też Szwecji) jest natomiast bardzo typowe, że taki pacjent albo ma już gotowy dokument przygotowany u notariusza, w którym ustala się, że w przypadku zagrożenia życia rezygnuje on z intubacji, respiratora, dializ, sztucznego odżywiania, itd., albo jeśli nie jest to zapewnione, to taką decyzję podejmuje zwykle ordynator albo jego zastępcy. Wtedy pacjent albo zostaje wypisany do domu, albo do hospicjum albo umiera na oddziale peryferyjnym.
W ten sposób unika się przenoszenia na OIOM nierokujących pacjentów i marnowania zasobów. Jest z tego co wiem jakiś ustalony procent śmiertelności, który ma świadczyć o odpowiednim balansie. Za niski odsetek przypadków śmiertelnych może oznaczać, że pacjenci, którzy jeszcze mogliby skorzystać na takim leczeniu jej nie otrzymują, a trafiają tam ludzie relatywnie zdrowsi.
A w Polsce? Około dwa lata temu był jeden przypadek, gdzie w Angli wpisano Do not resuscitate u Polaka i zaprzestano podawać żywienia dożylnego. Jakiż to był krzyk o kulturze śmierci, eutanazji, minister zdrowia się angażował, prof. Maksymowicz krzyczał, że w Polsce nigdy nie miałoby to miejsca... no nie miałoby, stąd wysoka śmiertelność na OIOMie.