- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1235 Culés
Gorące dyskusje
FcPortoFan1999
18
Wiecie że dzisiaj mam urodziny? to już teraz wiecie.Konkretnie 27 urodziny.Lala-niechaj żyją... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
QQL5
3
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
TR3YWAY
2
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1235 Culés
4
Choć jako kibic Barcelony czuję żal, kompletnie nie dziwię się decyzji Messiego. Leo przez lata był oskarżany o zakulisowe sterowanie klubem, promowaniu swoich kumpli itp.
W perspektywie miał czekać całe lato na to, aż Barcelona sprzeda 2-3 piłkarzy po to, aby go sprowadzić. Niestety, Barcelona jest znana ze swoich "umiejętności" sprzedawania piłkarzy. Dodajmy do tego znakomitą pozycję negocjacyjną, w której każdy klub na świecie jest świadom, że Barcelona po prostu musi dokonać sprzedaży, aby ściągnąć Leo. Na pewno mocno utrudniłoby to całą operację, która z pewnością ciągnęłaby się do sierpnia.
Po oknie transferowym opcje byłyby dwie. Pierwsza to "sukces" - Barcelonie udałoby się dokonać sprzedaży i wszyscy oskarżaliby Messiego o to, że jego przyjście spowodowało osłabienie drużyny i finansów. Druga to fiasko, w którym Barcelona marnuje całe okienko transferowe skupiając się na Messim zamiast na budowaniu drużyny, ale operacja i tak nie dochodzi do skutku, pozostawiając klub bez wzmocnień, a Messiego bez klubu (no dobra, po prostu ze słabszą ofertą).
Przy pierwszej opcji, na deser mielibyśmy w klubie 36-latka u którego szybko okazałoby się, że sam nie jest w stanie już nam wygrywać spotkań. Kto byłby winny? Oczywiście Messi. Oczami wyobraźni już widzę jak La Rambla wyklina Messiego po jakimś remisie z Getafe.
Messi po prostu podjął najsensowniejszą i najkorzystniejszą dla siebie decyzję, unikając wystawiania się na hejt, tak jak to zrobił np. Ronaldo idąc do ManU i próbując udowodnić, że wciąż ma 30 lat.