La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1407 Culés

2

Kolejny wątek kolejowy - tym czasem o czymś przyjemnym, czyli o czasie wolnym i ogólnie wolnym.

Liczba godzin pracy w ciągu miesiąca jest uzależniona od ilości dni roboczych i liczymy ją prosto -8h x dzień roboczy i wychodzi potem np. 168 godzin, czasem więcej ; czasem mniej.

Grafik w takim układzie układa grafik, w którym daje zmiany, by norma godzinowa się pokryła, ale haczykiem jest obecność tzw. 'rezerw', o co chodzi?

Rezerwa to zmiana domyślnie przypisana pod zmianę roboczą, ale jej liczba godzinowa jest zapisana w grafiku jako np. 200 minut, więc siłą rzeczy jak pracownik otrzymuje za nią jakaś zmianę, to np. z 200 minut - zrobi się 720 minut i z automatu mamy nadgodziny.

Czy jest to do końca fer? No nie i pewnie gdyby ktoś bardzo marudził, to takiego czegoś by nie robili. W praktyce sporo pracowników nawet sama zabiega o nadgodziny czy dodatkowe zmiany, tak więc można szacować, że miesięczna norma godzin na kolei zawsze jest większa niż te absolutne minimum.

Jeśli chodzi o zmiany, to konduktorzy robią głównie zmiany 12 godzinne (720 minut), a kierownicy pociągu częściej 8-9 godzinne (480+ minut). Przy takim układzie częściej do pracy wychodzi kierownik pociągu.

Jak zmiany są rozpisane w grafiku - przeróżnie. Niekiedy jest tak, że mamy np. 3 dni robocze z rzędu, potem dwa dni wolnego, dzień roboczy i kolejne 2 dni wolnego. Zazwyczaj jest tak, że któraś połowa miesiąca jest lżejsza, a któraś nieco bardziej intensywna.

W grafiku dochodzi do zmian, gdy np. ktoś chce się wymienić ; potrzebuje wolnego, albo grafik sam dzwoni czy mu np. zrobię dodatkową zmianę w piątek lub np. zmianę w piątek za domyślnie wpisaną zmianę czwartkową.

Częste zmiany to też pokłosie tego, że bez kierownika pociągu - pociąg nie ruszy, tak więc wszelkie luki trzeba po prostu obsadzić. W przypadku absencji konduktora często jest tak, że zmiana po prostu pozostaje nieobsadzona.

Skupiając się na czasie wolnym i ogólnie wolnych - zmiany są przeróżne.
Są zmiany naprawdę luźne, po których zmęczenie jest minimalne albo żadne, np.

Zaczynamy sobie pracę o 13:30 i jedziemy pociągiem w relacji Czechowice - Dziedzice -> Katowice (ok. 1h trasy), potem mamy 1h przerwy w Katowicach i sobie jedziemy Katowice -> Zwardoń (3h trasy) - tam mamy 2h przerwy i wracamy do Katowic (kolejne 3h), no i np. z Katowic do Czechowic i koniec - sama miana wychodzi najczęściej równe lub coś koło 720 minut, bo czasami są też zmiany podciągane czasowo, czyli fizycznie kończymy o 21:20, a zapisujemy sobie 21:50.

Prawie na każdej zmianie jest często w sumie ok 3h przerw rozłożone w czasie. Do tego trzeba uwzględniać luźniejsze kursy czy odcinki, gdzie w zasadzie nie robi się nic poza dawaniem sygnałów. (ciąg dalszy w odpowiedzi na post, bo podobno nie mogą być za długie).

1

@okiemtypera_lucaxx95

W grafiku są także nocki, czyli domyślnie przyjeżdżamy ostatnim pociągiem do danego miejsca i wyjeżdżamy z niego pierwszym, a to co pomiędzy to tak naprawdę nasz czas wolny przeznaczony na odpoczynek.

Takiego czasu na sen na nocce może być różnie, są zmiany gdzie tylko niecałe 4h, ale są też takie gdzie np. jest 7-8h - i to wszystko jest w godzinach pracy, dodatkowo w godzinach nocnych co jest lepiej płatne. Tutaj akurat problemem jest to, że nie każdy potrafi się wyspać poza domem, a śpi się albo w pokojach dla drużyn (najczęściej ulokowanych tam gdzie stanowiska dyżurnego ruchu) albo w pociągu. Maszynista praktycznie zawsze śpi w swojej kabinie.

Z luźniejszych zmian, to na pewno też takie, w których np. kierownik zapoznaje szlak na danej - nowej dla siebie linii, wtedy w domyśle musi zrobić dwa kursy (dzień/noc) i domyślnie ma spędzić ten czas w kabinie maszynisty, a godzinki lecą - najczęściej 12h.

Kiedy można załapać się jeszcze na wolne? Potrącenie człowieka - najczęściej oznacza zakończenie służby, nawet jak doszłoby do niego 5 minut po starcie naszej zmiany - tutaj nie mam pewności czy jak ktoś się czuję na silach to może kontynuować czy z automatu go odsyłają do domu. No i przy okazji przysługuje mu jeszcze 1 dzień - 100 procent płatny wolnego kosztem dniówki.

Urlop okolicznościowy czyt. ślub ; pogrzeb itp to także okazja do ekstra wolnego, nie wiem czy akurat jest on w 100 procentach płatny jak w przypadku wyżej, ale na pewno wychodzi się na nim lepiej niż np. na L4.

Jak kogoś ciekawi coś w zakresie samych zmian czy wolnego, to dopowiem/odpowiem :)

konto usunięte

1

@okiemtypera_lucaxx95 a jak to z nałogami jak palenie u takiego maszynisty? Podczas jazdy może kopcić papierosa w kabinie czy jak ma postój na stacji np 10 minut to może wyjść i wtedy pali?

1

@DaPidejpi w teorii w pociągu obowiązuje zakaz palenia, podobnie jak na peronach itp. W praktyce są maszyniści, którzy sobie palą w kabinie, bo wiedzą jak/gdzie wydmuchiwać dym, żeby czujka dymu ich nie złapała (o ile w ogóle działa poprawnie). W przypadku kierowników najczęściej są to po prostu perony - jak pociąg ma np. postój 5-10 minut na przystanku.


« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?