- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 918 Culés
Gorące dyskusje
HarveySpecter
5
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
40 odpowiedzi
FcPortoFan1999
49
Wiecie że dzisiaj mam urodziny? to już teraz wiecie.Konkretnie 27 urodziny.Lala-niechaj żyją... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Nazio_87
13
Na tych trybunach jeszcze kiss cam brakuje
32 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 918 Culés
3
Mieliście może do czynienia ze śmiercią "na starość" kogoś z bliskich? Bo ja to w sumie miałem tylko do czynienia ze śmiercią w wyniku choroby, tak odszedł mój ojciec. Ogólnie pytam bo mój dziadek mocno podupadł na zdrowiu i zastanawiam się czy to już koniec? Stracił apetyt, wysiadły mu nogi, po prostu z dnia na dzień jakby mu nogi odcięło. I zastanawiam się czy w najbliższych dniach/tygodniach można spodziewać się najgorszego? W ogóle nie mogę tego psychicznie udźwignąć, proszę Boga by to nie był jeszcze koniec, by to była taka chwilowa zapaść zdrowotna i dziadek wrócił do tego stanu w jakim był jeszcze przed kilkoma dniami.
0
@RomanHoffer W zeszłym roku odeszła moja babcia ale śmierć to jest naturalna kolej rzeczy w zaawansowanym wieku. Przez ostatnie 5 lat bardziej wegetowała niż żyła dlatego zniosłem to łagodnie
0
@RomanHoffer Straciłem na początku tamtego roku moją Babcie, która była dla mnie obok kilku innych, na równi, najważniejszą osobą na tym świecie. Pogorszenie stanu zdrowia to był czas około miesiąca a pobyt w szpitalu to był tydzień. Rak płuc - niestety. Dodatkowo przez przeklętą plandemię nawet nie można było jej odwiedzić w tych ostatnich dniach, można było rozmawiać przez telefon. Rozmowa przez przeklęty telefon była nawet w dniu śmierci, bo była w stanie odebrać telefon i tego nie zapomnę do końca życia. To zniszczyło mnie psychicznie na rok, gdzie starałem się to ukrywać przed najbliższymi ale czasem się nie dało. Przeklinam WHO i służbę zdrowia. Mimo wszystko liczę że nie wszyscy chcieli dla ludzi źle.
Jeśli masz możliwość, odwiedzaj dziadka ile się da, jak często możesz. Rozmawiaj, wspieraj. To jest najważniejsze. Wszystkiego najlepszego - dla dziadka i ciebie.
0
@RomanHoffer niestety taka kolej rzeczy . Nic na to się nie poradzi i trzeba niektóre rzeczy zaakceptować ... Rodzisz się na "czterech" i umierasz tak samo. Pożegnałem tak dwie babcie i jedna ciotkę, która się opiekowaliśmy. Tak czy siak najgorsze piętno w moim życiu było jak z żoną straciliśmy dziecko - rysy na sercu i psychice do końca życia ...