- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1071 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
16
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Hosh
34
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
4
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1071 Culés
12
João Cancelo używa spersonalizowanych nagolenników ze zdjęciem swojej zmarłej matki i krótkim tekstem motywacyjnym.
- Cancelo stracił matkę w 2013 roku, gdy miał zaledwie 18 lat, zginęła w wypadku samochodowym i od tego czasu João zawsze pokazuje, że o niej pamięta.
- Cancelo ma wytatuowaną podobiznę swojej mamy i jej imię ,,Filomena” na ramieniu i przedramieniu, a po zdobyciu gola wskazuje na niebo. Zawsze używa hashtagu „mommyblessme” w swoich postach w mediach społecznościowych.
- Cancelo powiedział wiele lat temu: „Czułem się jak robot, który musi wykonać swoją pracę [grając w piłkę nożną], a potem wrócić do domu. Piłka nożna nie sprawiała mi przyjemności, grałem, bo musiałem”. Później narodziny córki dały mu „nową chęć do życia”.
- Podczas pobytu w Bayernie Monachium Cancelo powiedział: „Błogosławieństwo jej [jego matki] daje mi siłę i bezpieczeństwo. Kiedy jestem w domu, w Portugalii, pierwszą rzeczą, którą robię, jest odwiedzanie grobu mojej matki. Dobrze się tam czuję”.
- Cancelo mówi: „Wierzę w Boga. A przede wszystkim wierzę w moją mamę Filomenę, w siłę, jaką mi daje. Wraz z jej śmiercią straciłem największe wsparcie. Miałem wtedy zaledwie 18 lat i musiałem się uczyć radzić sobie bez niej. Strata uczyniła mnie silniejszym i uczyniła mnie tym, kim jestem dzisiaj.”
Toni Juanmarti
0
@Michu94 wiadomo kto wtedy kierował?