- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1396 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
56 odpowiedzi
Marcelinho99
3
Nico Paz nie chce przechodzić do Realu, bo myśli mądrze i wie, że w tym kolesiostwie skończy... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
gumaz
1
Jak macie do wyboru to zimno czy komary ?
21 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1396 Culés
0
Dobry La Ramblowicze, może są tu tacy co mieli podobną sytuacje lub coś na ten temat mogą wiedzieć.
W lipcu miałem pechowy upadek, diagnoza po USG u pierwszego specjalisty - częściowe (II stopnia) uszkodzenie więzadła pobocznego piszczelowego i uszkodzenie trzonu łąkotki przyśrodkowej. Pojechałem do drugiego, potwierdził to co powiedział ten pierwszy, jednak w sprawie łąkotki był sceptyczny, twierdził, że on tego uszkodzenia nie widzi. Więc miałem ortezę przez 6/8 tygodni i wtedy, gdy więzadła będą zregenerowane i obrzęk zniknie, sprawdzi jeszcze raz tą łąkotkę. No i kolejny raz po tych kilku dobrych tygodniach stwierdził po USG, że nic nie widzi i nie czuje żadnej mechanicznej blokady, którą łąkotka miałaby powodować.
Więc zaczynałem powoli zwiększać kąt zgięcia lewej nogi, aż w końcu zdjąłem orteze. Ból w bocznej części kolana, za który odpowiadały więzadła zniknął. Jednak przez cały czas odczuwałem/odczuwam bardzo dziwny dyskomfort i niestabilność, szczególnie w robieniu pełnego wyprostu lub lekkiego przeprostu. W tym miejscu wspomne tylko, że rok temu miałem taką samą sytuacje z prawą nogą :D tylko bez podejrzenia uszkodzenia łąkotki i wtedy, żadnego dziwnego dyskomfortu ani bólu "w środku kolana" nie było.
Tak więc, początkowo przypisywałem to długiemu unieruchomieniu nogi. Ale jakimś kolejnym miesiącu lub dwóch, nadal ta noga potrafiła dziwnie stracić stabilność lub sprawić ból w przypadkowym przeproście. Umówiłem się więc do kolejnego lekarza - zrobił USG, ale powiedział, że niektórych części łąkotki nie jest w stanie zobaczyć, więc dostałem skierowanie na rezonans.
Rezonans zrobiony, wynik odebrany i.... wszystko dobrze.
Powinienem być spokojny, ale nie jestem bo jakoś nie mam zaufania do naszych lekarzy :D moja siostra przez błędną diagnozę miała w tym roku już 6 operacje na kolano i tak się z nim bawi już od prawie 10 lat. Więc chciałbym zapytać was, czy jeśli wynik rezonansu jest prawidłowy, a raczej jego opis, powinienem być spokojny i powoli wracać do biegania i ćwiczenia? Czy jednak warto wykonać jeszcze jakieś inne badania, o których nie wiem, aby wykluczyć ewentualne przeoczone sprawy?