- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1933 Culés
Gorące dyskusje
Borneo
1
@Dari0G Ja tam nie mówię że ta afera z lekarzem to coś dobrego .Ale ta afera przy pisowcach... » Czytaj dalej
119 odpowiedzi
MaziFCB
3
Jak rządził PIS to myślałem ze gorszej bandy złodziei, leserow i niekompetentnych osób nie... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Konradowskyy
17
30 stopni na zewnątrz, najlepsza pogoda jaka może być :)Oby utrzymało się to jak najdłużej.
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1933 Culés
1
To mógł zrobić Marcin Najman z Adrianem Ciosem. Dobrze, że jego ciosy ważą tyle co nic.
W komentarzu historia gościa
9
@TR3YWAY Poniżej na zdjęciu to Prichard Colon, były portorykański bokser, który w momencie tragedii miał zaledwie 23 lata. Chłopak miał wszystko, wielki talent, 16 wygranych walk, z czego 13 przez KO i TKO. Szedł jak burza z boksu amatorskiego (gdzie stoczył 185 walk w tym 170 wygrał) przeszedł na zawodowy. Pięciokrotnie został mistrzem kraju. Colon miał obsesję na punkcie zostania mistrzem świata. Po przejściu na zawodowstwo praktycznie nie przestawał walczyć. W 2013 roku w kategorii junior średniej stoczył pięć pojedynków, w kolejnym aż siedem. Niespotykana częstotliwość, jak na boks zawodowy. 23-latek nie słuchał rad, żeby zwolnił, zrobił dłuższą przerwę pomiędzy walkami.
Kiedy pojawiała się szansa, nie odmawiał. Tak było w przypadku pojedynku z niepokonanym Terrelem Williamsem. Trzecie starcie Colona na przestrzeni trzech miesięcy. Walka z Williamsem od samego początku nie układała się po myśli Colona. Kiedy przejmował inicjatywę, w zwarciu Amerykanin uderzał go w tył głowy. Sędzia ringowy nie reagował (dlaczego? Nie wiadomo). Frustracja Colona rosła. Uderzył rywala poniżej pasa, sędzia odebrał mu dwa punkty, a wściekły Williams wykonał w kierunku Portorykańczyka gest podrzynania gardła. Niestety Amerykanin nadal uderzał Colona w tył głowy aż w 7. rundzie uderzył go na tyle mocno, że ten upadł na ziemię. Ciągle trzymając się za głowę Colon nie mógł dojść do siebie. Wszyscy obecni uznali, że Colon udaje i "gra na czas". Publiczność go wygwizdała. Nie wiadomo czy to presja otoczenia ale Colon podjął decyzję, że walczy dalej. Niestety decyzję która miała katastrofalne skutki. Portorykańczyk zdołał zawalczyć jeszcze jedna rundę a w 9 jego team przeciął rękawice i uznał to za koniec walki.
Sędzia go zdyskwalifikował, uznając wygranym Amerykanina. Dopiero w szatni Colon stracił przytomność i w ciężkim stanie trafił na blok operacyjny. Okazało się, że uderzenie w tył głowy spowodowało wylew krwi do mózgu. Po 221 dniach śpiączki Colon się wybudził. Niestety zmiany w mózgu są nie odwracalne i znajduje się w stanie wegetatywnym. Bardzo smutna historia dzieciaka, któremu życie i marzenia odebrał ktoś kto nie grał fair.
6
@TR3YWAY Szkoda chłopaka. Do idioty sędziego też się dobrać powinni..
2
@siuuu I wsm do boksera tez bo jakim to trzeba być debilem żeby tyle razy uderzać w tył głowy gdzie każdy idiota wie, że to najsłabsza cześć czaszki no i ogólnie taki cios jest w boksie zabroniony ahh szkoda tylko chłopa który wsm powinien odpuścić już po tym upadku.