- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 793 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
0
Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego sędzia zmienił decyzję odnośnie żółtej kartki po... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
Arkon
7
Pierwszy raz w życiu będę trzymał kciuki za Anglię. Argentyna miała tak słabych... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
Arkon
0
Jakiej drużynie z ekstraklasy kibicujecie i po jakim nowym zawodniku albo kimś z akademii... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 793 Culés
11
Byłem dzisiaj na seansie filmu "Kos" i podzielę się tu swoją opinią.
Przyznam, że czuję lekki niedosyt. Dlaczego? Bo postać Kościuszki, w której drzemie ogromny potencjał nie został dla mnie odpowiednio wykorzystany.
Kościuszko jest dla mnie idealnym bohaterem narodowym, bo żadna strona światopoglądowa nie może sobie go dzisiaj przypisać "dla siebie". O co mi chodzi? Otóż, nie wiem czemu, ale jakoś tak się przyjęło rozumować, że skoro w podręcznikach wielbiących martyrologię Polski czci się Kościuszkę jako bohatera narodowego, to znaczy że był prawakiem, a wcale tak nie było. Kościuszko w latach 90. XVIII należał do Zgromadzenia Obywateli, którzy nazywali siebie jakobinami polskimi. Ich poglądy - a także samego Kościuszki - na tle ówczesnych poglądów były radykalnie lewicowe. Co je cechowało? Republikanizm, antyklerykalizm, uwłaszczenie, antyrosyjskość, antysemityzm, równouprawnienie mieszczan i kara śmierci dla targowiczan, tak w skrócie. Patrząc na to, dzisiaj ani lewica, ani prawica nie jest w stanie w całości przypisać Kościuszko dla siebie. Okej, ale tyle z tego krótkiego wprowadzenia historycznego.
Osoba Kościuszki ma ukazać w tym filmie, że jego idea, czyli chęć wzniecenia antyrosyjskiego powstania od początku jest skazana na porażkę, ponieważ jego sposób myślenia nie może przypaść do gustu szlachcie - bo jak mają się zgodzić na uwłaszczenie swoich niewolników? Kościuszko od początku ma podcięte skrzydła, a film pokazuje pogardę elity ówczesnej Rzeczypospolitej dla walki o ojczyznę i dla samego generała, które objawia się niewykonaniem jego poleceń. Film ten po prostu pokazuje dlaczego my, jako Polska straciliśmy na 123 lata niepodległość. Ukazuje także zakorzenionej przede wszystkim u sarmatów dumę, a idealnym podsumowaniem jest scena, gdzie Więckiewicz nawiązuje do słów "Bóg, honor, ojczyzna" i zadaje pytanie retoryczne, dlaczego honor jest przed ojczyzną, po czym odpowiada nawiązując do tej dumy, która jest na pierwszym miejscu i ma wyższą wartość, niż dobro ojczyzny. Po trzecie, film pokazuje, że w obliczu zagrożenia jakim jest Imperium Rosyjskie, czy też "Mateczka Rasija" Polacy jako całość nie potrafią się zjednoczyć, co przez lata było powodem upadku kolejnych powstań zaczynając od insurekcji, po kolejne dwa w XIX wieku, a idealną puentą jest jedna z ostatnich scen z udziałem dwóch braci. I na koniec, co ważne, film pokazuje kim był dla szlachcica chłop pańszczyźniany. To nie jest kino historyczne jak ekranizacja trylogii Sienkiewicza, gdzie mamy piękne batalistyczne sceny, ukazujące dumnie ówczesny oręż naszego kraju. Nie. Mamy tu ukazane jak przerąbane miał chłop pańszczyźniany w tamtych czasach. I to w zasadzie ukazanie chłopów (za sprawą postaci Ignacego, który jest protagonistą) jest to główną tematyką filmu, a postać Kościuszki jest tak jakby tłem dla tego.
Na plus aktorsko. Braciak bardzo dobrze (i pokazanie relacji między Kościuszko i Domingo), Grochowska bardzo dobrze, Więckiewicz dobrze, Bieleni nie potrafię ocenić, bo go nie lubię. Oprócz tego jest troszkę przemocy, odważnie ukazanej co według mnie na plus. Więckiewicz miał tu być trochę takim Waltzem z "Bękartów Wojny". Jaki kraj, taki Waltz, ale nie wyszło to wcale źle - wyszło poprawnie i trzeba to docenić.
Film mogę polecić, ale dla mnie za mało było Kościuszki, a jest to jak pisałem wyżej postać niezwykle ciekawa. Postać, która nie okazała się zbawcą narodu, jednak nie wynikało to z jego winy. Wybierając się na film nie nastawiajcie się, że zobaczycie tutaj przebieg kampanii podczas insurekcji kościuszkowskiej, jakieś sceny bitew na szeroką skalę - to po prostu film, który z pogardą ukazuje zachowania elit sarmackiej Rzeczypospolitej wobec innych, wobec własnego państwa i co za tym idzie jako pewnego rodzaju związek przyczynowo - skutkowy, także wobec siebie.
@macio_944 (wiem, że pisałeś tu swego czasu o tym filmie, jak był zapowiadany, więc łap oznaczenie) i ambasada kinomaniaków, czyli m.in. @Kondziubarca @MesQueUnClub_87 @Zoker @Kidd @Kinginiesta @kamyk_23 @BorzyKrzys @NeroTFP1 @Bykunn (bo pamiętam, że kilka lat wstecz o tym Kościuszce coś pisaliśmy tu :D)