- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 763 Culés
Gorące dyskusje
michal26
61
Żeby tylko ta Hiszpania dzisiaj wygrała...
44 odpowiedzi
heniusss
56
Ten gość jest chory psychicznie. Ja coś czuję, że jemu dopiero hamulce puszczą jak skończy... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
blakkudium
8
https://x.com/TouchlineX/status/2074241427517710354Dzisiaj słabo.@Encore @Popitek12 @mekston... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 763 Culés
5
Real ma kontuzje bramkarza, wpuszcza placka Łunina, a on dokonuje niemożliwych interwencji momentami i swoje też uratował. Barca traci ter Stegena, a Inaki sabotuje klub przy pierwszej możliwej okazji.
Lewandowski gra piach - wchodzi Roque (bardzo rzadko), Ferran czy Felix? W zasadzie nic, jedna jaskółka i tyle, Real w tym samym czasie wpuszcza placka Joselu, a ten strzela tak fundamentalne gole - czy to w LM czy to w lidze.
My mamy dosłownie gówno-zawodnikow jak Romeu, S. Roberto czy Pena, a oni potrafią wycisnąć z takiego Vazqueza, Nacho czy wlaśnie Joselu MAXA.
I tak - pomyłki sędziowskie częściej sprzyjają Realowi, ale prawda jest taka, że ich gola się po prostu czuję, bo są nieustępliwi i konkretni - tworząc 10 strzałów i x sytuacji dogodnych - musisz strzelić prędzej czy później gola. Barca w identycznych sytuacjach po prostu nie idzie za ciosem, jak jest mecz a'la Liverpool, Roma, to nasi zaczynają się bać, są po prostu zesrani, sparaliżowani. Jeśli jakiś zespół wygrywa z Barcą 2-0, a musi wygrać 4-0, to osiągnie to 4-0, bo Barca przy 2-0 jest już totalnie sparaliżowana.
Do tego dochodzą takie przedszkolne błędy a'la Araujo z PSG - mamy dobry wynik z 1. meczu, mamy dodatkowo handicap w drugim, a chłop w takiej fazie meczu woli sprowokować potencjalny faul/karny/wolny niż dać szanse na obronę ter Stegenowi i nawet przy stracie gola i tak szanse swojemu klubowi na awans. W identycznej sytuacji nie widzę tego w Realu po prostu, nie na tym poziomie, dlatego po pokonaniu City można było mówić, że Real już wygrał to trofeum.
U nas potencjalny wygrany dwumecz z PSG oznaczałby męczarnie i walkę jak równy z równym z BVB - mogliby nas zabiegać po prostu, w finale z Realem też nie spodziewałbym się cudow.
Kibicuję Barcy od 2006 roku, ale ostatnie 5? 6? lat jest dla mnie cholernie przykre, frustrujące - tak jak kiedyś gra Barcy dostarczała mi emocji dobrych czy złych, ale jednak - tak teraz większość to tak naprawdę złe emocje, jedna wielka frustracja. Pojawia się na horyzoncie piękna chwila w postaci triumfu Messiego na mundialu, żeby potem regularnie śledzić potknięcia Barcy w LM, w Lidze czy pucharze, kompromitacje zarządu, nietrafione transfery i jednoczesny sukces Realu w tych kwestiach.
Kibicowanie Barcy teraz to coś jak bycie koneserem a'la kibicowanie Milanowi, United itp - perspektywy na przyszłość żadne, ale nadzeieje zawsze są.