La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1496 Culés

2

Śniło mi się, że Alcaraz zaczął bardzo intensywnie mecz finałowy że Zverevem i wygrał pierwszego seta, a w drugim przełamał i już miało to pójść szybko, ale wtedy dopadła go niemoc i zaczął popełniać błędy. Z tego stanu rzeczy skorzystał Niemiec i odłamał serwis, co prawda gra nie była jakaś piorunująca, ale o wszystkim miał decydować tiebreak. Sytuacja się powtórzyła, Hiszpan zaczął świetnie, wygrywał punkty i miał mini breaka, ale później go roztrwonił.
Było pięć do pięciu, a ostatni serwis Hiszpana mógł dać mu setbola, którego koniec końców nie było, był za to podwójny błąd serwisowy i piłka na seta dla Niemca. Zverev podszedł nierównie do pola ustawiając się na serwis, ale podrzucił piłkę dość szybko, a następnie strzelił w jego stylu ponad 220 km/h asa do strony przewagi. Na twarzy Alexandra można było zauważyć ulgę i wreszcie uśmiech, który pojawił się pierwszy raz. Alcaraz natomiast zdając sobie sprawę z tego, że wypuścił zaliczkę z rąk był wyraźnie sfrustrowany.

Trzeciego seta lepiej zaczął starszy z finalistów, który widząc elektryczność w poczynaniach podrażnionego przeciwnika zaczął aktywniej. Sytuacja na korcie zmieniła się diametralnie nagle bardzo ofensywnie usposobiony od początku meczu Alcaraz zaczął grać na przeczekanie, bez ryzyka i defensywnie żeby widocznie jak najmocniej zmęczyć wyeksploatowanego już turniejem Zvereva, który spędził blisko pięć godzin więcej na korcie podczas tego turnieju od młodzika z Murcii.
Długie wymiany początkowo dawały więcej z gry Alcarazowi, ale widząc miałkość w jego grze, Sascha postanowił wdepnąć pedał gazu mocniej i wrzucił wyższy bieg. Od tej pory zaczął grać agresywniej i dyktował warunki gry z głębi pola rozrzucając młodego po korcie.

Napór Niemca zasypującego rywala topspinowymi uderzeniami z obu skrzydeł trwał w najlepsze, a wyjątkowo pasywny Hiszpan posypał się na tyle, że nie był w stanie znaleźć recepty na widowiskowe popisy pogromcy Nadala. Set zakończył się zwycięstwem starszego z graczy i to przewagą nie jednego, a dwóch przełamań. Było jasne, że teraz będzie trzeba coś zmienić w swojej grze żeby móc powrócić do meczu. Hiszpan po zakończeniu seta skorzystał z przerwy toaletowej.
Po powrocie z niej, zmienił koszulkę i przystąpił do gry już z nowym planem. Efekty zmiany były natychmiastowe bo powrócił do swojego stylu gry z jakiego jest znany, jednak rywal nie cofnął się już tylko podjął wyzwanie.

Czwarty set to był kosmos, ofensywny spektakl obu pełnoprawnych aktorów, intensywność gry była nieziemska, obfitowała w techniczne zagrania, ryzykowne ataki przy sieci, deblowe zagrania czy nawet wyciąganie piłek z kapelusza, do których nikt by nie dał rady dobiec, a oboje potrafili jeszcze odpowiedzieć, wygrywając punkt.
W tym secie było po jednym przełamaniu, zatem doszło do drugiego tiebreaka.
W nim poziom gry nie spadł nawet o decylitr i panowie wygrywali akcje przy swoim podaniu. Ten stan rzeczy utrzymywał się do stanu po 11 gdzie doszło do podwójnego błędu serwisowego tym razem starszego z tenisistów i młodszy wygrywającym serwisem doprowadził do zakończenia seta, a tym samym remisu dwa do dwóch w meczu o tytuł w Roland Garros 2024.

Ostatniego seta już tak dokładnie nie pamiętam, więc nie będę wam nic próbować przybliżać, jednak sama świadomość, że w ogóle do niego doszło musi być odpowiednio kuszące. Polecam wszystkim którzy przeczytają mój wywód, obejrzyjcie ten spektakl do końca bo będzie to bez wątpienia jeden z najlepszych finałów ostatnich lat. Pozdrawiam tenisowe Świrki :-)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?