La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 879 Culés

0

Prof. Bralczyk stwierdził ostatnio w jednym z wywiadów, że zwierzę zdycha, a nie umiera i jako autorytet w dziedzinie języka jest tego pewien. No cóż. Skoro mówimy o teorii to może odważy się Pan Profesorze na trochę praktyki. Chciałbym zaprosić więc Pana Profesora do kliniki, w której ludzie każdego dnia słyszą jak bardzo chore jest ich zwierzę i jak ciężką drogę będzie musiało przejść żeby nierzadko nawet nie wyzdrowieć, a żyć w dobrym zdrowiu kolejne kilka miesięcy. Zapraszam żeby choć raz spojrzeć w oczy zwierzęciu, które po raz ostatni wchodzi do gabinetu po ciężkiej chorobie i wysłuchać rozmowy z opiekunami, którzy kończą właśnie walkę o życie swojego przyjaciela. Tymi słowami obraził Pan opiekunów, zwierzę (chociaż to dla Pana Profesorze mniej ważne, bo odmawia mu niejako godności umierania), ale i mnie. Dlaczego mnie? Bo jest też coś czego Pan nigdy nie poczuje. Nigdy nie poczuje Pan tego co ja czuję kiedy ten znany mi pacjent (mam nadzieję, że tak według Profesora mogę mówić) żegna się ze mną zmęczonym wzrokiem, a opiekunowie wychodzą z gabinetu już tak bardzo sami. Zdeprecjonował Pan wiele lat mojej ciężkiej nauki, bo przecież skoro zwierzęciu nawet nie należy się to głupie słowo, to po co to w ogóle było? A było w trakcie studiów, specjalizacji i w zawodzie lekarza zawsze jest nauki wiele. Ok. Ludzie często deprecjonują, w sposób mniej lub bardziej chamski, chęć miłości i pomocy zwierzętom, ale określam ich wtedy jednym słowem, którego wobec Profesora nie chcę użyć. A może chcę, a mi nie wypada? Łatwo być teoretykiem języka. Ale z praktyki pała Panie Profesorze, bo użył Pan tego języka w taki sposób, że obraził nim miliony ludzi i zwierząt na całym świecie. A kto jak nie Pan powinien wiedzieć jak wielką moc mają słowa. A zakończę ten wywód słowami mojej babci, sybiraczki z wiecznej zsyłki - „Zdechł to St *lin” ! I tyle w temacie.
-Wojciech Borawski, zaledwie doktor.

konto usunięte

2

@Criss18Barca Ale typa odkleiło xD

8

@Criss18Barca absolutnie nie rozumiesz wypowiedzi prof. Bralczyka i nie rozumiesz czym jest poprawna polszczyzna. Prof Bralczyk tłumaczył już w wywiadzie co oznacza słowo zdychać i od czego pochodzi. To że Twoja wrażliwość uważa słowo zdychać za nieodpowiednie nie oznacza że w języku polskim takie jest… Sam nawet podkreślił swoją miłość do kotów i również stwierdził że niestety kot też zdycha a nie umiera, powiedział również że jeżeli chcesz mówić inaczej to masz do tego prawo, ale to nie zmieni faktu że mówisz błędnie.

Ja sam mam psa i jak kiedyś odejdzie to powiem że umarł a nie zdechł ale nie rozumiem jak można się obrażać na eksperta że stwierdza zgodnie ze swoją wiedzą czy coś jest poprawne czy nie.

Edit: w sumie to nie wiem czy się zgadzasz z autorem posta czy nie xd

0

@Criss18Barca
Zidiocenia społeczeństwa ciąg dalszy. Co to za różnica jak nazwiemy śmierć psa czy kota? Co to zmienia? Czy jeżeli pies mi zdechnie zamiast umrzeć to jako właściciel mniej to przeżywam?

Kiedyś mieliśmy Polaków, ministrów, posłów czy marszałków. Dzisiaj mamy Polki i Polaków, ministry, posłanki i marszałkinie (nawet słownik podkreśla mi to na czerwono). Robimy z języka polskiego jakąś groteskę i oburzamy się, że ktoś chce jeszcze pielęgnować poprawną polszczyznę.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?