- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1137 Culés
Gorące dyskusje
FcPortoFan1999
38
Wiecie że dzisiaj mam urodziny? to już teraz wiecie.Konkretnie 27 urodziny.Lala-niechaj żyją... » Czytaj dalej
57 odpowiedzi
TR3YWAY
4
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Bombelek951
3
@juro14 jak tam twój drewniakowski? Mówiłeś, że będą się zabijać o gościa i jeszcze... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1137 Culés
7
No i mamy to. Wspólne spacery do świątyni, później w domu wspólny paciorek i żyją do 100-tki razem.
5
@tbas negujesz fakt, że ludzie wierzący i praktykujący poważniej podchodzą do sakramentu małżeństwa? bo moim zdaniem wydaje się to całkiem prawdopodobne. Oczywiście post Czarnka i przytoczone statystyki przez niego są zapewne z czapy, bo brakuje źródła
6
@tbas statystyka, która trochę przeraża. Bo możemy założyć ten nieprawdopodobny scenariusz, że osoby modlące się nie kłócą się i wszyscy są szczęśliwi. Albo możemy założyć, że tkwią w toksycznych związkach, zamiast się rozejść, bo "a co ludzie/ksiądz powiedzą". Która opcja jest bardziej prawdopodobna zostawiam już do subiektywnej oceny.
3
@Charizard99 Nie. Po prosu się nie rozwodzą , bo "co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela". Nie żyją razem, nie gadają ze sobą, ale rozwód nie wchodzi w grę, bo tak nie można. Znam to z autopsji... Ojciec mojej byłej miał dziecko na boku, żył z tą drugą kobietą w większym mieście jakieś 100km od swojej żony i dzieci, ale o rozwodzie nie było mowy, bo oboje byli skrajnie katoliccy. Nie wiem czy to bym określił jako "poważne podchodzenie do sakramentu małżeństwa".