- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1247 Culés
Gorące dyskusje
pluszek
4
Jak wam się to podoba?https://x.com/coolfonpl/status/2072396819212947477
18 odpowiedzi
kamyk_23
0
Jak myślicie (tak bez wujka Google), ile procent ma najmocniejsze piwo na świecie i kto je... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
girlanda
2
Powiem Wam ze jako wieloletni kibic jestem rozczarowany podejsciem naszego klubu do rozgrywek UEFA... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1247 Culés
9
Wszyscy jadą po Penii, a ile frajdy i emocji dostarczały kiedyś mecze z Pinto na bramce! :v Nigdy człowiek nie był spokojny, kiedy piłka leciała w jego stronę. xD
0
@FLYP Nie zapomne tego nigdy jak udawał gwizdek sędziego xD
Swoją drogą zawsze była narracja że on siedzi w Barcelonie bo jest amigosem Messiego :D
11
@FLYP akuary Pinto to przy nim tak naprawdę oaza spokoju, mimo iż z perspektywy kibica tak to nie wyglądało
1
@FLYP Pinto przy Penii był profesorem.
1
@FLYP emocje byly ale raczej wkurwienie i złość niz radosc.
1
@FLYP Pinto był kupiony na rezerwowego bramkarza jako podstawowy bramkarz Celty Vigo, po niezłym sezonie. To były dwie półki wyżej niż Peña. Jeśli chodzi o bronienie to nie ustępował Valdesowi, był tylko dużo bardziej elektryczny w grze nogami. Ale i tak lepszy od Peñi.
0
@FLYP tyle, że skład był zupełnie inny i było w nim tylu piłkarzy genialnych, że dosłownie każdy z nich mógł wygrać w pojedynkę mecz, także nawet jak zdarzały mu się babole to była pewność, że Barcę stać na odrabianie wyniku, a w ostatnich latach trochę człowiek przyzwyczaił się do męczarni więc nawet jak ten sezon jzaczam się dosyć dobrze to nadal pozostaje trauma z ostatnich lat. Kiedyś się w ogóle nie bałem tego, że wychodzi Pinto w pierwszym składzie