La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 812 Culés

3

Zgadzacie się z Panią Skłodowską-Curie, że strach często wynika z niewiedzy lub niezrozumienia?


0

@misterio Tak. Od jakiś 10 lat nie odczuwałem w ogóle strachu. Pokrywa sie to z tym, że od 10 lat wszystko wiem.

1

@misterio Cóż... totalnie się z nią nie zgadzam i ona raczej też zmieniła zdanie. Zrozumiała promieniowanie, ale się go nie bała (bo nie wiedziała, że powinna) i dlatego ją zabiło.

1

@osa91 No właśnie nie do końca. Teraz rozumiemy, że są limity dawek, a ważne organy osłaniamy ołowianymi płytkami np. na "Rentgenie" i nie trzeba się tego bać. Zrozumienie pełne pozwala nam nie bać się promieniowania.

0

@osa91 Jakby wiedziała, że powinna się go bać, to by się go nie bała, ponieważ wiedziałaby jak się z nim dobrze obchodzić.

0

@misterio W fizyce może, na pewno nie w życiu społecznym. Tam jest to bzdurą w jedynym rzędzie z tekstem o nienawidzeniu tego czego nie rozumiemy.

0

@misterio dzięki tibii wyzbyłem się strachu

konto usunięte

1

@misterio w pierwszej chwili stwierdziłem że zgadzam się, strach często, ale nie zawsze wynika z niewiedzy lub niezrozumienia, mimo że angielski cytat sugeruje raczej że zawsze. Jeżeli np. nigdy nie miałeś zastrzyku w brzuch, możesz bać się że będzie okropnie bolało, że igła może coś w środku uszkodzić, i szereg innych lęków które pojawiają się w głowie właśnie za sprawą niewiedzy, której w tym wypadku przyczyną jest brak danego doświadczenia. Nie mówiąc już nawet o tym że kiedy nie wiesz jak coś takiego wygląda, to mózg zaczyna tworzyć masę nierealnych scenariuszy i wyobrażeń, potęgując strach właśnie przez niewiedzę..

Z drugiej strony wpadło mi do głowy że jest sporo rzeczy których nie sposób się nie bać. Śmierć, kalectwo, strata kogoś bliskiego? Bo przecież, w jaki sposób nie bać się śmierci?

Pomyślałem jednak że śmierć nie jest czymś co rozumiemy, albo mamy możliwość zrozumienia przed doświadczeniem, i jak w większości przypadków, jest to właśnie strach przed nieznanym, przed własnym brakiem wiedzy/zrozumienia. Czy gdybyśmy wiedzieli że śmierć nie jest bolesna, a po śmierci czeka nas coś lepszego niż to co mamy teraz, balibyśmy się? Na pewno o wiele mniej, pozostałby pewnie tylko strach przed samym procesem którego jeszcze nie doświadczyliśmy (aka, jak bardzo będzie bolało i w ogóle).

Tu skłaniałem się już do przyznania racji Curie, że może nie ma w życiu nic czego trzeba się bać, ale przyszły mi na myśl inne sytuacje. Co z osobami które zostały zgwałcone, albo torturowane, w inny sposób doświadczyły okropnych rzeczy, bądź boją się doświadczenia takich? Boisz się gwałtu albo pobicia, gdzie strach jest naturalnym ludzkim uczuciem, potrzebnym narzędziem, w sumie instynktem samozachowawczym pozwalającym na rozpoznawanie i skłanianie do unikania niepotrzebnie ryzykownych sytuacji.. Jaka wiedza albo zrozumienie sprawiłaby że nie bałbyś się np. idąc ulicą dostaniesz taki łomot że będziesz na wózku/sparaliżowany do końca życia? Na to nie znalazłem dobrej odpowiedzi, nie licząc konceptu że może chodzi o "skalę" - jeżeli np. po śmierci czeka nas życie wieczne, to trudno o obiektywizm w naszym spojrzeniu na takie sytuacje, skoro patrzymy na wieczność z perspektywy osoby, która przeżyła tylko "x" (w zależności od wieku) lat. Inna sprawa też jest taka że nawet osoby na wózku itd. jakoś sobie radzą, żyją, potrafią być szczęśliwi, więc może strach przed nieznanym, sytuacją niedoświadczoną, czyli właśnie brakiem wiedzy jest tu też przynajmniej częściowo przyczyną.

Ups, ale się rozpisałem, kiedy cały ten wywód można podsumować chyba tylko na jeden sposób - scio me nihil scire, wiem że nic nie wiem.

0

@misterio Trzeba się tego bać. Dlatego trzeba się zabezpieczać. Trochę jak skok z samolotu... Ze spadochronem nie ma się czego bać, ale bez... Trochę przypał. Środki ostrożności podejmuje się i wprowadza właśnie ze strachu. Bardzo uzasadnionego strachu przeważnie.

2

@misterio Jest w tym niezaprzeczalna prawda, ale wyciągałbym zupełnie inne wnioski. Boimy się tego, co nieznane, niepewne i niezrozumiałe, czyli boimy się chaosu. Przykładami tego, czego w życiu nie rozumiemy i nie umiemy przewidzieć jest śmierć i choroba i wszystko co z nimi związane. Jak nożownik za mną biegnie, to rzeczywiście boję się, bo nie rozumiem, nie czuję się pewnie i nie wiem co mu chodzi po głowie. Ale czy to znaczy, że mam nie uciekać?
Za często w dzisiejszym pluszowym świecie przytulamy węża do piersi, bo myślimy, że mamy nieograniczone zrozumienie i nieograniczone współczucie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?