- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1296 Culés
Gorące dyskusje
clyde
66
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
64 odpowiedzi
NeroTFP1
51
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Bogan
2
Niezły hejt się wylał. Nikt go w Barcelonie nie chciał, poszedł do Realu i płacz. Mam... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1296 Culés
22
Świetny mecz zagraliśmy, naprawdę. I myślę, że przy takiej dyspozycji, wygralibyśmy 9/10 spotkań. Wczoraj zdarzyła się wpadka, bo tak skonstruowany jest ten świat - prawo serii. Jak seryjnie może ci wpadać każdy strzał, tak i działa to niestety w drugą stronę.
Sądzę, że najlepszą receptą na to wszystko jest po prostu kontynuacja ciężkiej pracy i konsekwencja. Wiara w swoje możliwości i w trenera. Bo nie. Rywale nas nie rozczytali. Pułapki ofsajdowe nie przestały działać. To my obniżyliśmy loty - intensywnością, skutecznością, formą poszczególnych zawodników. I to są akurat rzeczy, które potrafię wytłumaczyć. Mamy braki kadrowe i umiejętności na poszczególnych pozycjach, piłkarze dopiero adaptują się do systemu pracy nowego sztabu, i wciąż możemy mówić o młodej kadrze, która musi zdobyć doświadczenie w dorosłej piłce na najwyższym poziomie. A ich ekspozycją jest FC Barcelona (najwyższy poziom wymagań i presji), a nie Villareal czy Sevilla.
Wczorajszy mecz pokazał też, że jesteśmy zależni tylko od siebie. Gdy wracamy na odpowiedni poziom intensywności, to każdy zespół świata ma z tym problem. Wybiegane Atletico było przyparte do muru i od 70 minuty grało na czas. Zrobili 5 zmian, które nawet na moment nie odwróciły przebiegu spotkania.
Wystarczył tydzień przerwy, żeby wrócić na poziom gry z października. Co daje mi pewność, że po przerwie świątecznej, na dobre wrócimy do gry.
Wyższa skuteczność to jest klucz do odwrócenia sytuacji. Mecze z Bayernem i Realem okazały się tak spektakularne, ponieważ wykorzystywaliśmy okazja. Każdy gol to jest walor psychologiczny, który napędza drużynę strzelającą, a prowadzi w dół tych drugich.
W momencie, gdy nie trafiasz 2,3 raz, rywal zaczyna wierzyć, bramkarz się nakręca, a ty tracisz pewność siebie. Tak było wczoraj.
Drużyna ma teraz dobry moment, żeby oczyścić głowy, odpocząć i wejść w nowy rok z nową energią.
Wrócimy do optymalnej dyspozycji i wczorajszy mecz, mimo wyniku utwierdził mnie w przekonaniu, że zmierzamy w odpowiednimi kierunku.
JAZDA!
0
@Beztroskii Wiesz, takie rzeczy można pisać jakby to było pierwszy raz. Ale tak jest co sezon od kilku lat. Jesteśmy niesamowitymi frajerami, bo wypracowane gole/punkty oddajemy za bezcen i sami się eliminujemy z gry albo pucharów.
Ja już jestem tym osobiście zmęczony.
0
@Kuchar Można by używać tego argumentu gdybyśmy byli dobrze zarządzanym projektem, stabilnym finansowo, z możliwościami transferowymi i trenerem, który udowodnił swoją wartość w innym klubie.
Trenera mamy - od pół roku. Co do reszty - babrzemy się w tym samym bagienku.
Zmęczonym można być ewentualnie tylko Laportą.