- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 611 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 611 Culés
3
Ciekawostka:
"Real Madryt prawie odmówił przystąpienia do dzisiejszego meczu w finale Pucharu Króla z Barceloną. Czy podobna sytuacja miała miejsce w przeszłości? Okazuje się, że tak…
FC Barcelona odmówiła rozegrania meczu w Pucharze Króla w 2000 roku przeciwko Atlético Madryt. Chodzi o rewanżowy mecz półfinałowy w sezonie 1999/2000, który miał się odbyć 24 kwietnia 2000 roku na Camp Nou. Barcelona przegrała pierwszy mecz 0:3 i przed rewanżem złożyła protest do Królewskiego Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej (RFEF), argumentując, że nie ma wystarczającej liczby zawodników z powodu powołań na mecze reprezentacji narodowych (9 graczy) oraz kontuzji (3 zawodników), co pozostawiło klub z zaledwie 10 dostępnymi piłkarzami.
RFEF odrzuciło prośbę o przełożenie meczu, więc Barcelona postanowiła nie przystąpić do spotkania w ramach protestu. W rezultacie klub został ukarany grzywną w wysokości 2 milionów peset, przegraną walkowerem w dwumeczu oraz wykluczeniem z rozgrywek Pucharu Króla w kolejnym sezonie. Atlético Madryt awansowało do finału, gdzie przegrało z Espanyolem 1:2.
Warto dodać, że decyzja Barcelony była szeroko komentowana i kontrowersyjna, a niektórzy kibice i komentatorzy uważali ją za próbę uniknięcia kolejnej porażki po słabym występie w pierwszym meczu. Z perspektywy historycznej, jest to jeden z rzadkich przypadków, gdy klub tej rangi odmówił gry w oficjalnym meczu."
[Piłkarskie Newsy]
To tylko w ramach ciekawostki. Absolutnie nie ma, co porównywać tych sytuacji, bo są różne. Przypomina się jednak też ostanie zawirowania przed meczem z Osasuną.