- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1855 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
11
miłego wieczorku życzę wszystkim ;) (vamos maroko XD )
25 odpowiedzi
martusiaaaa
3
jak byliście młodsi dostawaliście szlabany/ kary od rodziców ? ( pytam z ciekawości bo moja... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
AmigoBlancos
8
Mozna mówić co się chce o Mbappe, że nie wygrał LM, że ma trudny charakter, ale jesli chodzi... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1855 Culés
2
Siatkarski appreciation wpis by @Ojciec5tkidzieci
Jak wiadomo, jestem ogromnym fanem Mateuszem Malinowskiego z czasów jego gry w Zawierciu. Ile razy krzyczałem głośno "Maaaaalinaaaa", kiedy to chwilę później robił on asa. Warto jednak zwrócić uwagę na tego zawodnika i napisać o nim coś więcej, gdyż dla osób, które z uwagą nie śledzą siatkówki klubowej nie jest to postać znana.
Mateusz Malinowski dołączył do Zawiercia w 2018 ze Stoczni Szczecin, gdzie o miejsce w składzie rywalizował z gwiazdą Warty, czyli Grzegorzem Boćkiem. Wolałem jednak, kiedy to "Malina" grał, gdzie oprócz skutecznej grze w ataku dokładał super zagrywkę. W sezonie 18/19 był jedną z postaci, która poprowadziła nasz klub do historycznego TOP4 w Pucharze Polski i mistrzostwach Polski - a warto zwrócić uwagę, że wówczas Zawiercie nie było jeszcze takim gigantem, a w składzie występowali zawodnicy, którzy mieli u nas szansę się odbudować, ale wypłynąć na szerokie wody, jak Kamil Semeniuk czy Krzysztof Rejno. W sezonie covidowym jesień była tak dobra w jego wykonaniu, że pojawiały się w necie komentarze, iż może warto by było dać mu szansę w kadrze. Potem jednak wiosna była dużo słabsza - jak cały sezon w wykonaniu Warty.
W ostatnim, czwartym sezonie Mateusz był już tylko rezerwowym, ale swój pobyt w "Jurajskiej Twierdzy" zwieńczył zdobyciem brązowego medalu, a sam nie raz i nie dwa bombardował zagrywką.
Posiłkując się statystyki ze strony klubowej: "Atakujący zdobył (przez 4 lata) łącznie 1196 punktów. Skończył 1021 z 2060 ataków, co dało mu skuteczność na poziomie 49,6 proc. Dołożył do tego 143 asy serwisowe i 32 punktowe bloki. Dziesięciokrotnie nagradzany był statuetką MVP."
Potem zasilił LUK Lublin, przez co siłą rzeczy zainteresowałem się tym klubem i od początku czułem do niego sympatię (druga sprawa, że odczuwam jakąś szczególną sympatię do Lublina jako miasta). Od zeszłego sezonu, czyli 23/24 Malina jest rezerwowym w lubelskiej ekipie, gdzie "jedynką" w ataku jest Sasak. Ale warto wspomnieć, że bohater mojego wpisu zapisał się już na kartach historii lublinian. Jak? Nie będę wymieniał pojedynczych spotkań z sezonu zasadniczego (np. domowy mecz LUKu z Zawierciem, gdzie Malina nas nie oszczędzał, ale finalnie wyjechaliśmy ze wschodniej części kraju z dwoma oczkami) - skupię się na historycznych już sukcesach LUKu, gdzie Malina miał swój niemały udział.
1. Finał z Lube we Włoszech. Malinowski wchodzi i gra - jakby to powiedział Jakub Kochanowski - gargantuiczne zawody. Tak naprawdę ciągnie on niesamowicie LUK, czego efektem jest pierwszy puchar w gablocie klubu. Do tego puchar europejskich rozgrywek.
2. Półfinał z JSW, pierwszy mecz w Jastrzębiu. Malina zastępuje Sasaka i wraz z Leonem wygrywają to spotkanie. Wczoraj także w tie-breaku dał popis na zagrywce, gdzie to zameldował się przy wyniku 12-9 dla Bogdanki i nie zszedł z boiska - dodatkowo na koniec posyłając bombę, która okazała się piłką przechodzącą skończoną przez Sawickiego.
Jako fan tego zawodnika, o którego istnieniu pojęcia nie ma niedzielny kibic siatkówki, musiałem napisać tu taki wpis doceniający tego jegomościa. @Encore @zadafcb