- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1267 Culés
Gorące dyskusje
gumaz
0
Jakie macie plany na sobote ?aktywnośc czy chlanie czy gierki ?
26 odpowiedzi
Bocheno1
27
@Faro - Ansu Fati@AlexDark00 - Robert Lewandowski @Popitek12 - Cristiano Ronaldo@NeroTFP1... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
KamQiX
47
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1267 Culés
6
Zapomniany więzień - Sprawa Andreasa Mihavecza. Jak zawsze zapraszam. Opis sprawy w komentarzu.
@Kondziubarca
@Ojciec5tkidzieci @Walker @DiSBlaDE @baster82 @messicocacola @JimMorrisonFCB @michal26 @esem91 @Karamba
6
1 kwietnia 1979 roku, Andreas Mihavecz, osiemnastoletni pomocnik murarza z Bregencji w Austrii, został zatrzymany przez policję w związku z wypadkiem drogowym. Choć nie był sprawcą, a tylko pasażerem, trafił do celi w piwnicy komisariatu w Höchst. Cela była mała, chłodna i odizolowana od reszty budynku. Trzej odpowiedzialni za niego policjanci, Markus Weber, Heinz Ceheter i Erwin Schneider, przez fatalne nieporozumienie zapomnieli o zatrzymanym. Każdy z nich zakładał, że pozostali dwaj wypuścili Mihavecza lub zajęli się jego sprawą. Matka Andreasa, zaniepokojona jego zniknięciem, wielokrotnie kontaktowała się z policją, pytając o syna, ale jej prośby były ignorowane lub zbywane.
Przez osiemnaście dni Mihavecz nie otrzymał ani jedzenia, ani wody. W celi nie było dostępu do żadnych płynów, a warunki były skrajnie trudne. Aby przetrwać, zlizywał wilgoć kondensującą się na ścianach, co dostarczało mu minimalnych ilości wody, wystarczających, by uniknąć całkowitego odwodnienia. Jego krzyków i wołania nikt nie słyszał, bo cela była umiejscowiona daleko w podziemnych korytarzach. Ten desperacki sposób pozwolił mu przeżyć, choć jego organizm był na granicy wyczerpania. W ciągu tych osiemnastu dni stracił 24 kilogramy masy ciała, co stanowiło ogromny cios dla jego zdrowia. Medycy później uznali, że jego przetrwanie w takich warunkach było niemal cudem, ponieważ człowiek zazwyczaj może przeżyć bez wody jedynie trzy do czterech dni, a bez jedzenia około trzech tygodni.
Odnalezienie Mihavecza nastąpiło przypadkowo 19 kwietnia 1979 roku. Policjant, który zszedł do piwnicy w związku z inną sprawą, wyczuł nieprzyjemny zapach dochodzący z celi. Po otwarciu drzwi znalazł Andreasa w stanie skrajnego wycieńczenia, ledwo przytomnego. Chłopaka natychmiast przewieziono do szpitala, gdzie przez kilka tygodni dochodził do siebie pod opieką lekarzy. Jego organizm był wyniszczony, ale dzięki szybkiej interwencji medycznej udało się go uratować.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w Austrii. W śledztwie ustalono, że zaniedbanie policjantów wynikało z braku komunikacji i niechlujstwa w procedurach. Podczas procesu karnego Weber, Ceheter i Schneider wzajemnie obarczali się winą, co skomplikowało wskazanie głównego odpowiedzialnego. Ostatecznie sąd uznał, że nie było dowodów na celowe działanie, i każdy z policjantów otrzymał grzywnę w wysokości około 2000 euro, co w tamtym czasie odpowiadało 4000 marek niemieckich. Dwa lata później, w postępowaniu cywilnym, Mihavecz otrzymał odszkodowanie w wysokości 250 000 szylingów austriackich, czyli około 19 000 euro, jako rekompensatę za cierpienie i utratę zdrowia.
Przypadek Andreasa Mihavecza stał się przedmiotem licznych analiz medycznych i prawnych. Jego zdolność do przetrwania w tak ekstremalnych warunkach i wspieranie się jedynie minimalną ilością wody ze ścian, uznano za fenomen. Jego przypadek wpisano do Księgi Rekordów Guinnessa.
0
@BorzyKrzys, taktyk.