- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1293 Culés
Gorące dyskusje
Natenczas
9
Kuźwa żona Kosiniaka - Kamysza została matką chrzestną polskich F-35. Teraz już na pewno... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
HarveySpecter
6
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
42 odpowiedzi
tomek8756
0
Wesele bez alkoholu -tak czy nie?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1293 Culés
1
Doktor Pratik Joshi przez sześć lat żył samotnie w Londynie, by zbudować lepszą przyszłość dla swojej żony i trójki dzieci, które czekały w Indiach. Wreszcie, po wielu trudnych rozmowach, wizowych przeszkodach i miesiącach odliczania, jego rodzina miała do niego dołączyć. Jego żona, dr Komi Vyas, zrezygnowała z pracy, spakowali cały dobytek, pożegnali się z bliskimi i pełni nadziei wsiedli na pokład samolotu Air India 171 do Londynu.
Pratik wysłał krewnym selfie z samolotu: "Wreszcie lecimy do domu." Lecz nigdy nie dotarli. Samolot się rozbił. W jednej chwili zginęli wszyscy.
3
@Kengo Dr Pratik czekał w Londynie na rodzinę, która miała do niego przylecieć i sam sobie wysłał zdjęcie z samolotu? Co?
0
@Bogan Jak wywnioskowałeś, że on czekał w Londynie?
0
„Doktor Pratik Joshi przez sześć lat żył samotnie w Londynie, by zbudować lepszą przyszłość dla swojej żony i trójki dzieci, które czekały w Indiach. Wreszcie, po wielu trudnych rozmowach, wizowych przeszkodach i miesiącach odliczania, jego rodzina miała do niego dołączyć.” Nie uwzgledniłem, że przecież mógł przylecieć zeby pomóc im się pakować. Moj blad.
Co do historii - nieprawdopodobnie smutna.