La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1331 Culés

9

Śmierć w dziczy - sprawa Barta Schleyera. Jak zawsze zapraszam. Opis sprawy w komentarzu. @JimMorrisonFCB @Ojciec5tkidzieci @DiSBlaDE @messicocacola @Alek23 @DragonxNF @Karamba @michal26 @Kondziubarca @Walker

8

https://www.outdoorlife.com/wp-content/uploads/2019/01/22/S6PL5EY25T5B74HWEDMMFYEF24.jpg?quality=85&w=345
Czy osoba absolutnie przygotowana na surowość dzikich odstępów lasów i gór Yukonu może zginać podczas zaledwie dwutygodniowego polowania na łosie? Bart Schleyer, urodzony 5 marca 1955 roku w Cheyenne w stanie Wyoming, był cenionym przyrodnikiem i myśliwym, który poświęcił życie badaniu dzikiej przyrody i polowaniom. Był absolwentem Montana State University, gdzie zdobył tytuł magistra biologii dzikiej przyrody, a jego praca magisterska dotyczyła aktywności niedźwiedzi grizzly w Parku Narodowym Yellowstone. Pracował przy projektach badawczych nad grizzly w Montanie, a także nad tygrysami syberyjskimi w Rosji, gdzie zajmował się zakładaniem radiowych obroży i śledzeniem tych zwierząt. Był znany z niezwykłej sprawności fizycznej, umiejętności przetrwania w dziczy i pasji do łucznictwa – polował za pomocą tradycyjnego łuku, który sam wykonywał, wzorując się na projektach sprzed 4700 lat. We wrześniu 2004 roku Schleyer udał się na samotną wyprawę myśliwską do Reid Lakes, położonych na południowym zboczu Gór Selwyn, około 280 km na północ od Whitehorse i 25 km od najbliższej osady, Stewart Crossing. Został tam dostarczony przez hydroplan 14 września, wyposażony w trzy plastikowe skrzynie „Action Packer” z zapasami jedzenia na co najmniej dwa tygodnie, ubraniami, namiotem, nadmuchiwaną łodzią i swoim łukiem. Planował polować na łosie i miał zostać odebrany przez pilota po dwóch tygodniach, 28 września. Gdy pilot wrócił, Schleyera nie było. Lotnik długo nawoływał, lecz po kilku godzinach zrezygnował i odleciał. Royal Canadian Mounted Police (RCMP) rozpoczęła poszukiwania 30 września 2004 roku. Znaleziono tylko nadmuchiwaną łódź na jeziorze. Początkowe poszukiwania zakończyły się niepowodzeniem z powodu złej pogody. Rodzina i przyjaciele byli bardzo zawiedzeni taki obrotem spraw. Dib Williams, przyjaciel Schleyera z Whitehorse, postanowił kontynuować poszukiwania na własną rękę. Szybko odnalazł obóz z niedokończonym posiłkiem zaledwie kilometr od łodzi. 3 października 2004 roku Williams wraz z pomocą z RCMP, które powróciło do akcji, znalazł szczątki, które wzbudziły więcej pytań niż odpowiedzi. W odległości około 50 metrów od łodzi, w gęstwinie lasu, odnaleziono łuk Schleyera oparty o drzewo, obok kołczanu z ręcznie robionymi strzałami i suchego worka, na którym prawdopodobnie siedział, wzywając łosie. Miejsce to wyglądało jak stanowisko łowieckie, idealne dla łucznika próbującego zwabić zwierzynę. Nieco dalej znaleziono maskę kamuflażową z krwią i włosami oraz odwrócone na lewą stronę spodnie, jakby ktoś je z niego ściągnał. Ostatecznie odnaleziono czaszkę Schleyera, kilka drobnych kości i kamerę. W okolicy znaleziono odchody niedźwiedzia i wilka, a niektóre zawierały fragmenty kości, które badacz Kevin Johnstone zebrał do analizy, by ustalić, czy są ludzkie. Co zaskakujące, w odchodach nie znaleziono śladów materiału z ubrań, co jest nietypowe, ponieważ niedźwiedzie zwykle połykają wszystko, łącznie z tkaninami, jak w przypadku Timothy’ego Treadwella, który zginął w ataku niedźwiedzia w 2003 roku. Na kościach również nie znaleziono śladów po zębach czy pazurach niedźwiedzia, a zapasy w obozie, które mogłyby go zwabić, były nietknięte. Oficjalna hipoteza przyjęta przez władze to atak niedźwiedzia grizzly, który miał zabić i częściowo zjeść Schleyera. Jednak wiele osób, w tym jego przyjaciele i osoby znające jego umiejętności, wyrażało sceptycyzm wobec tej teorii. Schleyer był ekspertem od zachowań niedźwiedzi, znanym z wyjątkowej ostrożności. Dokładnie wiedział, jak zachować się w stosunku do tego wielkiego ssaka, gdyż spędził kilkanaście miesięcy w ich towarzystwie w parku Yellowstone. Uważano, że był zbyt doświadczony, by dać się zaskoczyć niedźwiedziowi. Brak śladów walki, nietknięty worek, na którym siedział, i nienaruszony obóz z zapasami jedzenia budziły wątpliwości. Niektórzy, jak jego przyjaciel Fritz, zwracali uwagę, że jego czapka i inne elementy garderoby nie miały żadnych uszkodzeń, co wydaje się dziwne w przypadku ataku zwierzęcia. Inni spekulowali, że Schleyer mógł umrzeć z przyczyn naturalnych, na przykład zawału, a jego ciało zostało później zjedzone przez padlinożerców, ale jego doskonała kondycja fizyczna czyniła tę teorię mniej prawdopodobną. Sprawa zyskała rozgłos, między innymi dzięki wzmiance w książkach Davida Paulidesa z serii „Missing 411”, które opisują tajemnicze zaginięcia w dziczy. Niektórzy sugerowali nawet paranormalne wyjaśnienia, choć brak dowodów na obecność innych ludzi czy nietypowych zjawisk w okolicy czyni je mało prawdopodobnymi. RCMP i koroner nie byli w stanie jednoznacznie ustalić przyczyny śmierci, a brak szczegółowych obrażeń na czaszce i minimalna ilość krwi na masce dodatkowo komplikowały sprawę. Bart Schleyer pozostawił po sobie syna Artyoma i partnerkę Tatianę Perovą w Rosji, ojca Otisa w Wyoming oraz siostrę Claudię Downey. Był opisywany jako człowiek o niezwykłej charyzmie, który żył dla przygód w dziczy, a jego śmierć do dziś pozostaje niewyjaśniona. @esem91

0

@BorzyKrzys, taktyk.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?