- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1533 Culés
Gorące dyskusje
Konradowskyy
28
30 stopni na zewnątrz, najlepsza pogoda jaka może być :)Oby utrzymało się to jak najdłużej.
26 odpowiedzi
clyde
0
Dopadło mnie... Nie mam w co grać. :( zawsze ja Wam wysyłam jakieś polecajki, teraz sama... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Raphinha11
0
We wtorek dzień ojca, jak zwykle dylemat.
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1533 Culés
8
Sanatorium Chorych Myśli – odcinek o Konfederacji i strachu przed wrogami
Dzień dobry, witam państwa bardzo serdecznie. Dzisiaj w Sanatorium Chorych Myśli porozmawiamy o Konfederacji. Porozmawiamy o tym, co robi ta partia, w jaki sposób buduje swoją siłę, kim są jej wrogowie – i dlaczego to są akurat tacy wrogowie.
W Sanatorium Chorych Myśli często analizujemy rzeczy, które są wypowiadane na głos, po to, żeby zobaczyć, co one naprawdę znaczą. Nie chodzi o to, żeby kogoś przesadnie krytykować, ale żeby zobaczyć, jaka logika się za tym kryje. I dzisiaj chcę porozmawiać o Konfederacji.
Konfederacja – jedna z najbardziej dynamicznych partii ostatnich lat. Partia, która potrafiła wejść do Sejmu. Partia, która przyciąga młodych ludzi. Partia, która ma bardzo mocne struktury w Internecie, zwłaszcza na TikToku. Partia, która potrafi z memów uczynić siłę polityczną.
Zresztą jest takie powiedzenie, że ten, kto kontroluje memy, kontroluje młode pokolenie. I rzeczywiście Konfederacja w dużej mierze na tym opiera swoją siłę. Ale to nie tylko TikTok. To również bardzo przemyślana i bardzo cyniczna gra polityczna.
Co robi Konfederacja? Konfederacja przede wszystkim przedstawia świat jako pole walki. Walki dobra ze złem. A jak przedstawia siebie? Jako tych, którzy walczą po stronie dobra.
Konfederacja bardzo mocno wskazuje wrogów. Mówi: to jest wróg. I to jest bardzo czytelne. W polityce to jest potrzebne – potrzebne, żeby mieć przeciwnika, bo wtedy łatwiej mobilizować ludzi. Ale jednocześnie trzeba zobaczyć, kogo Konfederacja uznaje za wrogów, a kogo za sojuszników.
W ostatnich dniach Krzysztof Bosak opublikował listę 20 największych wrogów Polski. Takie top 20. Kogo tam nie ma? Nie ma tam Rosji. Nie ma tam Putina. Nie ma tam wojny, która toczy się tuż za naszą granicą, którą wywołał największy agresor ostatnich dekad w Europie. Nie ma. A kogo tam mamy?
Na pierwszym miejscu – Unię Europejską. Dalej – organizacje LGBT, środowiska feministyczne, środowiska lewicowe, zachodni dziennikarze, niemieckie fundacje, WHO, Fundacja Batorego, fundusze norweskie.
To wszystko są wrogowie. Wrogowie, przed którymi trzeba bronić Polski.
To jest, proszę państwa, bardzo ciekawe. Bo kiedy spojrzymy na to, jak działa Konfederacja, to zobaczymy, że ona działa jak klasyczna partia populistyczna. Znajduje jakąś grupę ludzi – najczęściej słabszych – i mówi: „to oni są winni waszym problemom”.
Nie macie mieszkania? To dlatego, że przyjeżdżają migranci. Nie macie pracy? To dlatego, że Unia Europejska wam coś zabiera. Macie problem z tożsamością? To dlatego, że LGBT was atakują. To wszystko są konstrukty, które mają wywoływać emocje – i te emocje są bardzo skuteczne.
Bo emocje – jak mówił Zygmunt Freud – są silniejsze niż rozum. Strach jest silniejszy niż wiedza. Jeżeli człowiek się boi, to przestaje myśleć. I to jest istota działania partii populistycznych – i to jest dokładnie to, co robi Konfederacja.
Zresztą to nie jest tylko moja opinia. W wielu analizach dotyczących populizmu, Konfederacja jest wskazywana jako klasyczny przykład partii, która używa retoryki wroga, wykluczenia i wywoływania paniki.
I teraz spójrzmy na to, co dzieje się na granicy polsko-niemieckiej. Sytuacja wygląda tak: Niemcy, w ramach procedury readmisji, przekazują Polsce osoby, które przekroczyły granicę i nie mają prawa tam przebywać. Polska w 34% przypadków się na to zgadza. Przypomnę: to jest procedura europejska, zawarta w tzw. porozumieniu dublińskim. Ona obowiązuje od dawna. To nie jest wymysł Tuska, to nie jest wymysł rządu, to jest europejski standard.
I co się dzieje? Konfederacja mówi: hordy migrantów wjeżdżają do Polski. 300 osób. Wjechało do Polski 300 osób w ramach procedury readmisji w ostatnich 12 miesiącach. I to są te hordy, przed którymi mamy się bronić.
To jest niewiarygodne. I to jest nie tylko manipulacja – to jest świadome kłamstwo. Bo przecież można sprawdzić dane. Można sprawdzić, ilu ludzi zostało przyjętych, ilu zostało cofniętych, ilu zatrzymanych.
Ale to nie o prawdę chodzi. Tu chodzi o emocje.
Konfederacja pokazuje, że Niemcy naruszają procedury. Tak, to prawda – w kilku przypadkach nie umówili się z polską stroną, tylko przywieźli ludzi i zostawili ich na granicy. To jest błąd Niemców. Ale czy to oznacza, że mamy mówić o hordach, które atakują Polskę?
Czy to oznacza, że mamy przedstawiać rzeczywistość w taki sposób, że Polska jest atakowana przez tysiące nielegalnych migrantów, którzy są tutaj wypychani przez Niemców? To jest kłamstwo. To jest manipulacja.
I to jest właśnie mechanizm Konfederacji. Znajdź wroga, rozdmuchaj problem, zbuduj emocje, przedstaw się jako obrońca – i niech emocje działają. Bo kiedy ludzie się boją, to przestają myśleć.
To część transkrypcji materiału Matczaka. Jestem niezmiernie ciekaw co sądzą konfederaci o takim spojrzeniu na ich partię.
5
@esem91 Konfederata nie jestem, ale kiedyś głosowałem na nich, więc się wypowiem.
Po pierwsze argumenty z Freuda odnoszą się w ogóle do całej polityki z każdej strony, bo manipulacja strachem i emocjami to właśnie polityka, a polska w szczególności.
Skupianie takich pretensji w stronę Konfederacji jest śmieszne, bo reszta żeruje w ten sam sposób, tylko porusza inne przestrzenie społeczne. Jest to na dzień dobry manipulacja, tym razem mająca wzbudzić strach przed konfederacją.
Temat imigrantów to jest przeolbrzymi problem społeczny wiszący nad nami, a nie wymysł Konfederatów. To nie jest coś co ma w tej chwili wielką skale w Polsce, ale za chwilę, rok, dwa, trzy, pięć - może mieć. Myślę jednak, że rodzice dziewczyny z wydłubanymi oczami mogą mieć na ten temat inne zdanie.
Konfederacja klasyczną partią populistyczną - a widziałeś ostatnie wybory prezydenckie w Polsce i wygibasy uśmiechniętej koalicji?
Konserwa ma swoje duże minusy, ale ma też czasem pewna siłę sprawczą i nazywa rzeczy po imieniu. Wystarczy przypomnieć sprawę muru na granicy z Białorusią.
Co robili wtedy uśmiechnięci?
Można za pięć lat mieć hordy imigrantów o podejrzanych zamiarach, a można nie mieć.
Czasem pies bulterier się przydaje, chociaż nie jest przyjemniaczkiem.
Intelektualne wypociny ludzi z establishmentu, którzy sami potracili rozumy w UE, mające na celu zrobić z konserwatystów debili, wyglądają komicznie w obecnej rzeczywistości. Dzieci może podłapią, ale nie większość dorosłych.