- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1388 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
3
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
norbi77
17
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Faro
8
Szkoda, że Messi tak szybko poszedl z Europy bo obiektywnie to nadal najlepszy piłkarz. A tu... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1388 Culés
18
W sumie to ciekawy wątek bo jest bardzo wiele mitów. Przez lata rządów PiSu powracał temat zrobienia z Odry szlaku transportowego.
Oczywiście nic z tego nie wyszło, ale temat wciąż żyje, choćby Konfa w zeszłym roku mocno się spruła, że rząd K15 zrezygnował z tego pomysłu.
A fakt jest taki, że transport rzeczny to bezsens co dobrze widać w Niemczech i Francji, które mają mocno rozbudowany system transportu rzecznego, dalej w niego inwestują a wolumen transportowy z roku na rok spada i to z wielu powodów w tym z powodu zmian klimatycznych, które znacznie obniżają spławność.
W Polsce problem jest większy, bo mamy mniej wody i zmiany klimatyczne w tym aspekcie bolą nas bardziej.
Żeby sprawić spławność Odry należałoby zainwestować niewyobrażalne pieniądze, bo duże odcinki w ogóle się nie nadają do pływania.
Tu trzeba całą hydrotechnikę zrobić. Wybetonować brzegi, wyregulować koryto, stworzyć śluzy, stworzyć stopnie, zrobić zbiorniki retencyjne do wyrównywania poziomu.
Ale taka regulacja zniszczy przyrodę i sprowadzi ogromne zagrożenia powodziowe, więc znowu trzeba będzie robić kolejne zbiorniki retencyjne do zasilania wód gruntowych, do ujęć wodnych i przeciwpowodziowe - bo niestety w hydrotechnice nie ma rzeczy uniwersalnych, nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko.
Więc już na start mamy ogromne straty ekologiczne, wzrost ryzyka powodziowego i inwestycje na dziesiątki miliardów złotych.
A potem trzeba to wszystko utrzymywać, co będzie kosztować setki milionów rocznie.
I będzie to koszt stały, nieredukowalny, niezależny od czynników ekonomicznych.
Bo jak woda podmyje wały brzegowe (a zrobi to w krótkim czasie) to te się zawalą i woda zaleje okolice, więc nie ma odwrotu i choćby żadna barka nie miała spłynąć rzeką, trzeba będzie wydawać setki milionów na utrzymanie infrastruktury.
No ok, ale może chociaż to opłacalne?
Też nie.
Nawet jakby podwyższyć poziom spławności Odry do klasy IV albo Va, to barki będą miały porównywalną pojemność tonażową do pociągu.
Różnica taka, że np. trasa Wrocław - Szczecin drogą wodną zajmie przypuszczalnie koło 60 godzin, tymczasem pociąg towarowy, nawet uwzględniając priorytet transportu pasażerskiego, w normalnych warunkach pokona tą trasę w mniej niż 12 godzin.
Więc w czasie w którym barka będzie płynąć w jedną stronę, pociąg może wykonać 5 kursów w obie strony.
A ważnym aspektem jest to, że nawet gdy wyregulujemy rzekę, to cudów nie ma, nie zapewnimy spławności 12 miesięcy w roku.
Obecnie dla klasy III my ledwo co utrzymujemy spławność przez 6-8 miesięcy w roku na tych kilku działających odcinkach
Tymczasem według standardów międzynarodowych, żeby uznać rzekę za opłacalną, spławność musi być utrzymana przez 8-10 miesięcy.
Czy damy rade to ogarnąć? Cóż, Ren jest znacznie lepszym traktem wodnym, Niemcy mają doświadczenie, lata inwestycji a nękają ich susze, które potrafią nawet 3/4 roku wyłączyć spławność rzeki.
No to może chociaż ekologia?
Owszem, barki zużywają mniej paliwa niż pociąg czy ciężarówka, tyle że towary nie zmaterializują się magicznie w portach, więc i tak transport lądowy będzie istniał a regulacja rzeki zniszczy ekologię w jej okolicy, zabierając naturalną retencje, obniżając poziom wód gruntowych, niszcząc faunę i florę.