- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1294 Culés
Gorące dyskusje
clyde
90
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
108 odpowiedzi
marcin62
8
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Roobo
11
Czy oni naprawdę nie mają poważnej osoby by chociaż próbować załagodzić sytuację w... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1294 Culés
0
Btw. ostatnim polskim politykiem, dopuszczonym do "stołu dla dorosłych", który jeszcze dodatkowo przy nim naprawdę coś znaczył, był król Jan III Sobieski, który był istotnym liderem "Świętej Ligi", a także objął dowództwo nad wojskami sprzymierzonymi podczas tzw. "odsieczy wiedeńskiej" czy w późniejszych bitwach pod Parkanami. Problem w tym, że było to w roku 1683...od tego czasu nasz kraj nic nie znaczy w wielkiej polityce mocarstw światowych, co nie zmienia faktu, że to słabo że na dzisiaj nikt nie został zaproszony do Waszyngtonu.
0
@Destroyer_of_Worlds jeszcze niedawno pisałeś, że "Powiem wam, że człowiek się już nawet nie denerwuje na jakość nasze dyplomacji, tylko jest mi po prostu smutno jak pomyślę, jaką pozycję mieliśmy w 2022 r., a w jakiej kończymy w 2025 r...."
To jaką super pozycję mieliśmy w 2022, że mimo, że nasz kraj "nic nie znaczy" i nie jest dopuszczony do "stołu dla dorosłych" od stuleci?
0
@mekston bo mieliśmy wszystko, by w temacie Ukrainy zająć istotne miejsce przy "stole negocjacyjnym". Nie najważniejsze, ale istotne. Na pewno ważniejsze od Włoch, Niemiec. Miejsce zaraz za państwami "atomowymi". Dlaczego? Bo mamy w tym istotny interes, wykazaliśmy też duże zaangażowanie w tę sprawę, nie tylko polityczne, ale też finansowe. Wyobrażasz sobie w takiej sytuacji układ dot. np. Kaukazu bez udziału Turcji? albo układ dot. Jemenu bez udziału Arabii Saudyjskiej? albo dot. Iranu bez udziału Izraela? Bo ja nie.
I tak w końcówce 2022 r., przy bierności wielu europejskich państw z wyłączeniem Wlk. Brytanii wydawało się oczywiste, że jesteśmy siłą regionalną, którego zdania nie można pominąć przy ew. zmianie architektury bezpieczeństwa w naszym regionie. Wydawało się, że nowe "Porozumienia Mińskie" nie będą miały miejsca bez naszego udziału (nie traktować jako zgody czy stawiania najważniejszych warunków). I teraz pytanie jak to się stało, że mając tak silną pozycję zostajemy w roku 2025 z niczym. Bo to nie chodzi już nawet o sam przebieg granic, który ustalą Rosja, Ukraina i USA. Tylko wszystkie inne kwestie, chociażby np. jak będą wyglądały te gwarancje bezpieczeństwa. Bo tylko te państwa, które ich udzielą, będą miały uprzywilejowaną sytuację dot. udziału w odbudowie Ukrainy, na co popłyną mld euro z Unii. I nas tam nie ma. Startując może nie z "pole position", ale z drugiego rzędu kończymy wyścig poza "10". Co się zepsuło przez te 3 lata? Opcje są w zasadzie 3:
1) Wyrzucili nas Ukraińcy - nie jest wykluczone, że Zełeński miał wpływ na wybór osób, które jadą tam teoretycznie na zasadzie "supportu",
2) Wyrzuciliśmy siebie sami - tj. administracja Trumpa nie chciała Premiera, a reszta europejskich liderów nie chciała Nawrockiego,
3) Wyrzuciła nas reszta Europy - bo kiedy dochodzi już do twardych interesów, a nie tylko gestów, to nawet sympatie osobiste schodzą na dalszy plan, a "stara Europa" zwarła szyki kosztem Polski i jej interesów.
Niezależnie od tego, zabrakło mocnego oświadczenia zarówno Prezydenta jak i Premiera, że "nic o nas bez nas", bo porozumienie to także bezpośredniego wpływa na nasze bezpieczeństwo i powinniśmy mieć jednoznaczne stanowisko, że nie pozwalamy się usunąć z żadnych rozmów. Zawiodła cała nasza klasa polityczna na całej linii.