- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 709 Culés
Gorące dyskusje
HarveySpecter
5
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
40 odpowiedzi
FcPortoFan1999
49
Wiecie że dzisiaj mam urodziny? to już teraz wiecie.Konkretnie 27 urodziny.Lala-niechaj żyją... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Nazio_87
13
Na tych trybunach jeszcze kiss cam brakuje
32 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 709 Culés
0
Jakk nick ma kolega który tu parodiuje Borka? Kurde nie wiem czy było ostatnio a nie ukrywam. Że bardzo. Bym chciał. Poznać. Opinię. Na temat. Sytuacji. Zaistniałej ostatnio. W realu Madryt.
0
@Kazragore Ma zbanowane konto :(
0
@Kazragore Wprawdzie to nie ja, ale w sumie lubię Borka więc łap coś co mógł powiedzieć
Obecna sytuacja Realu Madryt, mówię to absolutnie serio, to jest klasyczny madrycki rollercoaster, tylko że tym razem ktoś zdecydowanie za wcześnie pociągnął za hamulec awaryjny. Zwolnienie trenera po porażce w Superpucharze z Barceloną, pochopne, nerwowe, kompletnie nie w stylu wielkiego klubu który miał być ostoją stabilności. To był tylko Superpuchar, wiadomo, prestiż, emocje, El Clásico, ale dalej mówimy o pucharze pocieszenia, a Real zachował się tak, jakby ta porażka była końcem świata. Jasne, styl bolał, kibice niezadowoleni, hiszpańskie media się gotowały, ale panowie, trochę spokoju, tu potrzebna jest analiza, a nie szukanie winnego w pięć minut.
Trener budował tę drużynę, próbował nowych rozwiązań, łatał kontuzje, kombinował, robił to po swojemu i nagle, pyk, dziękujemy, do widzenia. Wygląda to jak ruch pod publiczkę, a nie pod sport. Zamiast konsekwencji mamy klasyczne odpalanie po pierwszym większym kryzysie. Real zawsze był klubem galaktycznym, ale też klubem który w trudnych momentach potrafił trzymać nerwy na wodzy, a teraz wygląda to tak, jakby ktoś przestraszył się własnego cienia.
I powiedzmy sobie szczerze, takie decyzje wysyłają do zawodników czytelny sygnał. Jeśli po jednym potknięciu można wylecieć z ławki, to co dopiero mają myśleć ci na boisku. W szatni musi być stabilność, bo inaczej piłkarze zaczynają grać bardziej ze strachu niż z przekonania.
Podsumowując, panowie, Real Madryt w tym momencie zachował się jak klub który sam nie wie czy chce być królem futbolu czy bohaterem telenoweli. To nie jest poważne, to nie jest monumentalne, to nie jest królewskie. To jest decyzja zrobiona na gorąco, na impulsie, bez chwili oddechu. A przecież Real – REAL! – powinien trzymać fason, powinien pokazać charakter, a nie robić ruchy jak drużyna która zgubiła kompas. Jakby to powiedział potężny Mateusz Borek, no, szczerze, gigant tak nie postępuje.