- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1788 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
11
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Hosh
25
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
2
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1788 Culés
6
Archivo wytacza działa i przedstawia dwie sytuacje, w których nie było czerwonej kartki i są bliźniacze do sytuacji Martina. Po kliknięciu w obrazek powinno was przenieść do artykułu z opisem sytuacji z kilku meczów. Pozwolę sobie zacytować słowa z końcówki artykułu:
"Bo to nie jest błąd. To nie jest źle przeanalizowana sytuacja. To jest schemat.
To już się wydarzyło w Pucharze Króla podczas meczu Atlético Madryt z Barceloną, kiedy wydali oświadczenie w sprawie półautomatycznego spalonego… który wcześniej miał już miejsce wielokrotnie. Ale oczywiście wtedy było im na rękę o tym mówić. Wtedy były reflektory. Wtedy była presja. A teraz dzieje się to samo. Czerwone kartki są pokazywane wtedy, gdy „wymaga tego” przebieg meczu. Gdy jest szum. Gdy jest kontrowersja. Gdy ważne jest zaznaczenie swojej dominacji. Ale gdy nie ma reflektorów, znikają. Nie istnieją. Zostają zapomniane. A to wcale nie jest najgorsze.
Najgorsze jest to, że próbują to usprawiedliwiać argumentem technicznym, który rozpada się natychmiast, gdy zastosować go do innych sytuacji boiskowych. Bo gdyby ich kryteria były rzeczywiście trafne, w tym sezonie zobaczylibyśmy jeszcze kilka czerwonych kartek więcej. A tak nie jest.
Czas weryfikacji, który obnażył swojego twórcę.
Więc nie, problemem nie jest Gerard Martín. Nie jest nim Valentín Gómez. Nie chodzi o jedną sytuację na boisku. Problem jest znacznie większy. Problem polega na tym, że CTA nie ma jednego zestawu kryteriów — ma ich kilka i stosuje je tak, jak uzna za stosowne.
A kiedy komisja sędziowska dostosowuje swoje kryteria w zależności od meczu, hałasu i presji, przestaje być organem technicznym, a staje się czymś zupełnie innym. Czymś o wiele bardziej niebezpiecznym. Dlatego wpadają. Nie przez jedną sytuację, lecz przez każdą z nich."