La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 860 Culés

1

Nie jestem zwolennikiem przejścia Alvareza ale tak mi strzeliło do głowy, czy w historii piłki były już takie sytuacje że np klub A nie chce sprzedać piłkarza do klubu C więc wchodzi w grę klub B który kupuje piłkarza za np 100mln i na drugi dzień sprzedaje go do C za 105?xd C ma co chciał a B dostaje 5mln za pośrednictwo xd

1

@BRAWAR Wrzuciłem to pytanie w Gemini i dostałem taką odpowiedź:

To, co opisałeś, brzmi jak genialny plan rodem z gry Football Manager albo filmu o giełdowych rekinach, ale w świecie realnego futbolu… tak, absolutnie zdarzały się już takie (lub bardzo bliźniacze) akcje!

Może nie zawsze działo się to w "24 godziny" i za kwotę 100 milionów, ale mechanizm "klubu-słupa" (lub oficjalnie: bridge transfer, czyli transferu mostowego) był stosowany wielokrotnie, zazwyczaj po to, żeby obejść zakazy, utrzeć nosa rywalowi albo… zaoszczędzić na podatkach.

Oto kilka najbardziej spektakularnych i zbliżonych przykładów z historii:

1. Dietmar Hamann (Z Manchesteru City do Liverpoolu… przez Bolton)
To chyba najbliższy Twojej teorii przypadek, który stał się absolutnym klasykiem. W 2006 roku Dietmar Hamann odchodził z Liverpoolu. Podpisał kontrakt z Boltonem. Dziennikarze zrobili mu zdjęcia w koszulce, klub ogłosił sukces.

Haczyk: Po niespełna jednym dniu (niektórzy twierdzą, że po niespełna godzinie od podpisania dokumentów) Hamann stwierdził, że jednak popełnił błąd.

Finał: Do gry wkroczyło Manchester City. Bolton oddał go do City, nie rozgrywając z nim ani jednego treningu, a na czysto zarobił za to "pośrednictwo" około 400 tysięcy funtów. Biznes życia.

2. Bebe (Z Vitoria Guimaraes do Manchesteru United… przez agentów)
Przedziwna historia z 2010 roku. Sir Alex Ferguson kupił młodego Portugalczyka za spora kwotę (ok. 7-9 mln euro), w ogóle nie widząc go na oczy. Bebe zaledwie 5 tygodni wcześniej przeszedł do Vitorii Guimaraes jako wolny zawodnik. Vitoria wpisała mu gigantyczną klauzulę, z której United skorzystało, a spora część tych pieniędzy powędrowała do słynnego agenta Jorge Mendesa i innych pośredników.

3. Martin Demichelis (Z Atletico Madryt do Manchesteru City)
W lipcu 2013 roku argentyński obrońca dołączył do Atletico Madryt na zasadzie wolnego transferu. Nie zdążył jednak zagrać w Madrycie ani jednego oficjalnego meczu. W grudniu tego samego roku Manchester City pilnie potrzebował stopera. Zapłacili Atletico około 5 milionów euro. Atletico zyskało solidną kasę za zawodnika, którego mieli u siebie zaledwie przez chwilę i nie wydali na niego ani grosza odstępnego.

Dlaczego to nie dzieje się codziennie przy kwotach rzędu 100 mln?
Choć brzmi to jak świetny sposób na zarobek dla "Klubu B", w dzisiejszych realiach istnieją trzy potężne blokady:

Przepisy FIFA (Bridge Transfers): FIFA oficjalnie zakazała tzw. bridge transfers (transferów mostowych). Jeśli federacja udowodni, że klub B kupił piłkarza tylko po to, żeby za chwilę przerzucić go do klubu C i zgarnąć prowizję, oba kluby mogą dostać gigantyczne kary finansowe i zakazy transferowe.

Podatki i rejestracja: Przy kwocie 100 mln euro, opłaty solidarnościowe (dla klubów, które wychowały piłkarza), podatki dochodowe, prowizje dla agentów i koszty rejestracji zawodnika w lidze prawdopodobnie "zjadłyby" te 5 milionów zysku z nawiązką.

Duma i relacje: Klub A musiałby być ślepy, żeby nie zorientować się, co się dzieje. Gdyby Manchester City (Klub A) dowiedział się, że np. Girona (Klub B) kupuje od nich gracza tylko po to, by wepchnąć go do Realu Madryt (Klub C), relacje między tymi markami zostałyby zniszczone na lata.

Pomysłowość dyrektorów sportowych i agentów nie zna jednak granic – kiedy w grę wchodzą wielkie pieniądze i animozje między klubami, kreatywna księgowość zawsze znajdzie jakąś furtkę!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?