La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1705 Culés

12

Po wczorajszym meczu Realu chyba nawet najbardziej zagorzali fani tego klubu widzą potrzebę zmian. Zauważyli, że "efekt Zidane'a" długo nie potrwał, że nowy trener z Guardiolą ma wspólną tylko fryzurę, a na boisku gra wygląda podobnie chaotycznie jak za kadencji Beniteza. Ale te zmiany chcą przeprowadzać na płaszczyźnie sportowej, nadając drużynie określony styl i sprowadzając odpowiednich do tego zawodników (nie żeby naśladować swojego największego wroga z Katalonii, skądże znowu).

Tymczasem w madryckim klubie nie zmieni się nic, dopóki nie zmieni się mentalność - powtarzane jak mantra "Real Madryt to najlepszy klub świata, Cristiano Ronaldo to najlepszy piłkarz na świecie, jesteśmy najbardziej utytułowanym klubem w historii" chyba już każdy traktuje jak nic niewarte dyrdymały, bo od wielu lat są one boleśnie weryfikowane przez boisko (a to ostatnie od ubiegłego sezonu to już zwykła nieprawda). Żeby coś zmienić czy naprawić błąd, trzeba najpierw przyznać że go się popełniło. Wystarczy spojrzeć na wypowiedzi naszych piłkarzy po nieudanym sezonie 2013/14, czy słowa Pique na początku kadencji Luisa Enrique, kiedy powiedział że nie jest już w światowym topie obrońców. Jak to się ma do np. wypowiedzi Ramosa, który w ubiegłym tygodniu rzekł, iż od 11 lat jest w najlepszym klubie świata? Jeśli ta propaganda i wzajemne klepanie się po plecach udając że wszystko jest w porządku będą trwały w najlepsze, to barcelonismo może spać spokojnie - a mamy tego gwarancję, dopóki stanowisko prezydenta dzierży Florentino Perez :)

konto usunięte

2

@cosinus90 Sporo w tym racji. Nikt już nie wierzy w takie bajki. Boisko weryfikuje wszystko, wyniki i styl mówią same za siebie. Wokoło dużo szumu, nikomu to nie pomaga, nikomu z białych. Spora napinka na to, by poklepać Zidane'a po plecach, a on jedynie bije brawa swoim piłkarzom. Czasem mam wrażenie, że poza większą agresywnością, Real nie zmienił nic. Dalej te same schematy, wrzutki płaskie, dalekie, odgrzewane kotlety. Granie na hura, byle do przodu. Gdyby nie ich trio, błysk lutowania Jamesa, czy geniusz Marcelo, dawno Real biłby się o lokatę numer trzy. Navas jest kocurem, wyciąga wszystko, a i o wiele więcej. Przynajmniej z nim im się udało. Ale ile tak można? To pojedyncze spotkania. Wyjazd za wyjazdem, to dla nich katorga. Pewnie należy dać trochę czasu francuzowi, ale dla nas takie chwile mogą trwać wiecznie i z tego należy się cieszyć.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?