- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1043 Culés
Gorące dyskusje
clyde
83
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
89 odpowiedzi
NeroTFP1
64
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
marcin62
5
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1043 Culés
3
Zachwytów nad grą i wynikami reprezentacji Polski nie ma końca. Prawda jest jednak nieco inna. Eliminacje były skuteczne, ale styl gry, zwłaszcza w meczach wyjazdowych, był słaby. W Dublinie nie kontrolowaliśmy spotkania nawet przez minutę. Jak wyglądała statystyka strzałów - 5:25? Tylko dzięki Fabiańskiemu i szczęściu wywieźliśmy jeden punkt z Irlandii. W następnym meczu z Gruzją zadecydowały indywidualne umiejętności naszych zawodników. Przy stanie 1-0 Gruzini obijali słupki i poprzeczki. Co prawda w starciu z Niemcami byliśmy skazani na porażke, ale utrata dwóch bramek w początkowym fragmencie gry nie świadczy dobrze o szeroko pojętej organizacji gry. Kiepska personalnie Szkocja potrafiła strzelić nam dwie bramki i tylko cud sprawił, że mecz zakończył się remisem.
Barwne eliminacje pozwoliły wyciągnąć wnioski. O ile ze skutecznością i tworzeniem sytuacji nie był tak źle, o tyle gra defensywna pozostawiała wiele do życzenia.
Żeby jak najlepiej przygotować drużynę do turnieju, trzeba pracować nad wadami, więc logiczne jest, że rywale w przed turniejowych meczach towarzyskich powinni być na ciut wyższym poziomie od nas. Tymczasem graliśmy z Serbią i Finlandią, czyli drużynami, które nie zdołały awansować do turnieju w tak łatwym systemie kwalifikacji. Owszem, odnieśliśmy planowane zwycięstwa, ale czy one pomogły przygotować drużynę do grania defensywnym stylem w spotkaniach z klasowymi, kompletnymi reprezentacjami. No bo chyba nie zagramy z Niemcami tiki-taką?
Rumunia potrafiła znaleźć sobie dobrego rywala, Ale tu nie chodzi nawet o towarzyskie starcia z Francją czy Hiszpanią, wystarczą chociażby spotkania z Chorwacją, Szwajcarią, Turcją i Austrią, czyli z drużynami, które mają podobne aspiracje.
1
@tomasanet Równie dobrze można powiedzieć, że Szkoci dzięki szczęściu wywieźli punkt z Polski. Według mnie nie ma co gdybać. Najlepiej wypadliśmy na przeciw drużynie Niemiec. Na Narodowym miazga gra w defensywie i forma Wojtka, a we Frankfurcie także pokazaliśmy pazur. W Dublinie rozegraliśmy najgorszy mecz ale za to w najważniejszym meczu dominowaliśmy całe spotkanie i awans z 2 miejsca się nam po prostu należał.
0
@tomasanet Tak jak kolega wyżej napisał, awansowaliśmy w pełni zasłużenie i myślę, że w niezłym stylu. Teraz reprezentację ogląda się z nie małą przyjemnością, a Nawałka umiejętnie dobrał taktykę do posiadanych piłkarzy i stworzył z nich drużynę. Osobiście pokładam spore nadzieje w naszej reprezentacji w kontekście Euro we Francji, myślę że mamy szansę sprawić parę niespodzianek.
1
@Homeopata8989 Liczba znaków jest ograniczona, więc skończę tutaj
Analogicznie do akapitu 3 fakt, że mecze wyjazdowe wypadają słabo powinien być wykorzystany. Kolejne spotkania powinny być rozgrywane poza domem, najlepiej na neutralnym terenie. Kiedy ostatnio graliśmy jakikolwiek mecz towarzyski poza Polską? w 2007 czy 2005?
A tu już odpowiedź
Jeden mecz na sześć ważnych udało nam się całkowicie kontrolować, więc on nie potwierdza reguły, być może nawet jest wypadkiem przy pracy. Wszak nawet Serbia z problemami potrafiła organizować grę na naszej połowie.
Meczu we Frankfurcie w żaden sposób nie należy zaliczać do udanych. Pierwsze 40 minut (i jedyne 40 minut, kiedy rywale grali na pełnej intensywności) wyglądało słabo. Zostaliśmy zepchnięci całkowicie do defensywy, a niemieccy skrzydłowi wchodzili w nasze pole karne jak Hitler do Danii w 1940r.
Co do przyznawanej na kilka miesięcy przed turniejem korony króla strzelców Robertowi Lewandowskiemu - Eto'o, Drogba czy Shevchenko też kiedyś byli dobrymi napastnikami, ale na wielkich turniejach nie strzelali, dlatego, że ich partnerzy w reprezentacji nie prezentowali poziomu ich partnerów w klubie,