La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1305 Culés

27

Fragment z książki "La Nostra Bambina" autorstwa Fabio Cannavaro i Alessandro Alciato - Mundial 2006, Australia - Włochy. Buffon i jego rozmowa z Cannavaro:

"Nie chciałem wracać do domu, dobrze mi było w Niemczech. Kiedy dotarliśmy do 1/8 finału, moje myśli były coraz piękniejsze. Poczułem coś wyjątkowego. Niestety, w pięćdziesiątej minucie meczu z Australią, kiedy sędzia wyrzucił Materazziego pomyślałem sobie: mój Boże, chyba wróci Korea. Szybko się jednak obtrząsnąłem i powiedziałem dość głośno: nie przyciągaj złej energii, myśl pozytywnie.

Mam taką naturę, że muszę dzielić się swoimi refleksjami, więc postanowiłem komuś je przekazać. Zazwyczaj na boisku wybieram najbliższego. W tamtym meczu był nim Fabio Cannavaro.

- Fabio, ku*wa. - Co jest Gigi? - Nie chcę wracać do domu, rozumiesz. NIE WRÓCĘ DO DOMU. - Spoko, Gigi, nie bój się. - Nie, nie jest spoko. Mówię poważnie. Chcę tu zostać. W domu nie mam nic do roboty. Będę się nudził. Są wakacje. - Dobra Gigi, nie odpadliśmy, nie wariuj. - Chyba nic nie kumasz, Fabio. Nie żartuję, boję się, że będzie jak w Korei.

Cannavaro się wkurzył, podbiegł do mnie i powiedział: Nie będzie żadnej ku*wa Korei, zaufaj mi. A teraz trzymaj się, naprawdę mam tu trochę roboty. Nie żartował, miał robotę. Na przykład z Viduką. Ale ja potrzebowałem, żeby był blisko i ze mną gadał. Krzyczałem więc: Fabio, chodź tu. - Zaraz Gigi, nie widzisz co się dzieje? Zacząłem się wiec wydzierać na odległość: FABIOOOO! NIE CHCĘ WRACAĆ DO DOMUUU! Jezu, jaka to była absurdalna sytuacja. Cannavaro zaczynał mieć dość: jesteś Gigi wielkim bramkarzem, ale jesteś też głupi. - Obiecaj mi Fabio, że nie będzie jak w Korei. - Obiecuję, ale pozwól mi grać. - Wiesz Fabio, że moja rodzina do mnie dołączy, nie muszę wracać do domu. Po co mam wracać, oni tu będą. - Wiem. - Jeżeli pojedziemy do domu, będę zły, wiesz? - Wiem. - Myślisz, że nie będzie jak w Korei? - Nie. Wygramy? - Tak. Nigdy więcej Korei? - Nie, Gigi. - Pie*dolimy Koreę? -Tak, Gigi, pie*dolimy. Amen. - Amen, Fabio.

Co się stało później, wszyscy wiedzą, wygraliśmy po kontrowersyjnym rzucie karnym. Cannavaro podszedł do mnie po meczu i powiedział: Widzisz Gigi, nie pojedziesz do domu. Przygoda trwa dalej."

@matiswiecicki

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?