La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 721 Culés

konto usunięte

1

Jeżeli ktokolwiek planuje wybrać się do kina na "To przychodzi po zmroku" to z całego serca, szczerze ODRADZAM. Większej szmiry od dawna nie widziałem.

1. Z horrorem nie ma to NIC wspólnego
2. Fabuła - dno i wodorosty
3. Brak JAKIEJKOLWIEK akcji. Oprócz dwóch 2-minutowych "strzelanin i rękoczynów" nie dzieję się w tym filmie NIC
4. Nic nie zostaje wyjaśnione, wytłumaczone
5. Gra aktorska - tragedia
6. Reżyser i scenarzysta nie wiedzieli, czy chcą zrobić horror, film postapokaliptyczny, dramat, czy kij wie co jeszcze
7. Koniec - dno i wodorosty

Gdy film się skończył, ludzie na sali kinowej klnęli, złośliwie komentowali film, wychodzili zażenowani. Pierwszy raz spotkałem się z taką reakcją w kinie. Ocena na IMdB bankowo została kupiona (coś jak kupowanie lajków na fejsie), bo nie wierzę, że taki szajs miałby ocenę powyżej 7.

Na koniec dodam, że w podobnym klimacie polecam film "Hidden", który w jest bardzo dobry, trzyma w napięciu, jest tajemniczy, a zakończenie wgniata w fotel.

konto usunięte

5

@LuisSalvano Czy tylko ja mam wrażenie, że jakby do tego postu zmienić tytuł na Zmierzch, to opis by również pasował? xD

0

@LuisSalvano Często Chodzisz do kina ?

konto usunięte

1

@balduran0 Niezbyt. Może z 2-3 razy do roku. Do kina chodzę tylko na filmy katastroficzne, albo takie, których nie mogę się doczekać.

konto usunięte

1

@LuisSalvano Niestety kondycja horrorów jest bardzo słaba. Horror klasy B pojawia się zbyt często i w lichej jakości przypominając częściej klasę C, natomiast horrory wysokobudżetowe powstają zbyt rzadko i najczęściej o wyzutej tematyce. Niestety dominują oklepane schematy, gore zastępujące emocje, zbyt duża ilość scen jumpscares, slashery przypominają często parodie, a komediohorrory nie bawią. Światełkiem w tunelu jest "Obecność" i kilka bardziej klimatycznych tworów pokroju "ich sehe, ich sehe".

0

@LuisSalvano Ja polecam. Świetny film psychologiczny. Coś innego niż"film o zabijającej lalce nr.124" lub "nastolatki i dziwak z piłą mechaniczną". Ale rozumiem, że brak wyskakującej gęby co pięc minut dyskwalifikuje ten film jako horror :(

0

@LuisSalvano Czyli zmieniłeś mi plany na jutrzejszy wieczor..

konto usunięte

0

@kris81 Tak. Lepiej wydaj te 3 dychy na bukiet kwiatów dla dziewczyny, zabawkę dla dziecka, albo piwny wieczór z kumplami, szczerze :)

konto usunięte

0

@sebasek99 Człowieku, z czym do ludzi? Jak proszę w sklepie o browar z lodówki, to liczę, że dostanę chłodne piwo, a nie ciepłą butelkę, z koniecznością oszukiwania samego siebie, że jest zimna, tylko widocznie nie czuję tego. To samo z filmem. Jak chcę obejrzeć horror, to chcę widzieć zjawiska paranormalne, chodzące trupy, opętania, klątwy itp itd, a nie garstkę ludzi, którzy przez cały film siedzą w lesie i nic nie robią, ani o niczym sensownym nie rozmawiają. Pół biedy, gdyby ten film okazał się dramatem, ale DOBRYM. To przebolałbym oszustwo ze strony dystrybutora, który promował film jako horror. Ale nie pogodzę się z tym, że obejrzałem stolcowy film o NICZYM. Chcesz, to oszukuj samego siebie, że produkcja ta niesie ze sobą głębsze przesłanie i ma ukryty sens. Tylko nie oszukuj innych ludzi, którzy mieliby zmarnować swój czas i pieniądze.

0

@LuisSalvano Pójdę i tak do kina, tylko zmienię repertuar.. albo jutro na Baby Driver, bo znajomy polecał, albo w piątek na nowego Spidermana.

konto usunięte

0

@kris81 W spidermanie ginie UNCLE BEN. Serio.

konto usunięte

0

@kris81 Może trafisz na dobry film. Uwierz mi, że tylko zaoszczędzisz czas, kasę i nerwy, nie idąc na "To przychodzi po zmroku". PS dodam tylko (to chyba żaden spoiler), że tam po zmroku nie przychodziło nic ;p

konto usunięte

0

@LuisSalvano Może przychodziło, ale po zmroku, więc nie widziałeś ;d

0

@LuisSalvano Czyli ty z tych, co muszą mieć wiadra z krwią żeby straszyło. Ok. Zagłebienie się w ludzką psychike, subtelny nastrój. Po co? Lepiej wpuścić zboczeńca z nożem, który ma zabijać nastolatki. I tak od kilku lat w horrorze mamy multum podobnych filmów i miliard remaków i sequeli. Ale co się dziwić, jak póścić coś innego, to będą marudzić, że nikomu głowy nie urwało.

konto usunięte

0

@sebasek99 Gadaj, zdrów. Takie bajeczki to dzieciom wmawiaj. Wiesz czym się charakteryzuje taki gatunek jak horror? Najwidoczniej nie. Jest pełno mrocznych filmów, w których nie ma dantejskich scen, a mimo to, człowiek boi się pójść spać, a przynajmniej czuje atmosferę GROZY, podczas oglądania seansu. Skoro Ty czułeś strach oglądając ten film, to widocznie do tej pory Twoim największym filmowym koszmarem była Buka z Muminków (chociaż i ona na swój sposób była straszniejsza niż cokolwiek w "To przychodzi..."). Ten film jeśli już to jest dramatem, tyle, że nieudolnym i nudnym. Ale litości, nie wmawiaj mi człowieku, że on ma cokolwiek wspólnego z horrorem.

konto usunięte

0

@al Fayed Albo akurat mrugałem oczami i nie dostrzegłem ;)

0

@LuisSalvano No Horrory o ja od dziecka oglądałem, więc wiem czym się charakteryzuje i jest to szerszy garunek, który niestety przez takich ignoratntów jak ty przemienił się w mało ciekawą kupe. Zdominowały go slashery i filmy gore w których zazwyczaj już się nie eksperymentuje z formą. A to sprawia, że wychodzi pierdyliard takich samych filmów.
Tu mamy operowanie ciszą, powolne budowanie napięcia. Cały czas jesteśmy w przekonaniu, że zaraz coś się wydarzy. Podobnie jak w Obcym, tylko że tu nic się nie dzieje (a szkoda). Mamy tylko niedomówienie, które może rozbudzić szare komórki (dla mnie było tanie i leniwe). Opróćz tego to typowy film zaglądający głebiej w ludzką psychike i relacje między nimi. Są niby jakieś stwory, ale jednak tutaj to ludzie są większym zagrożeniem.
P.S Byś chociaż uzasadnił, czemu te aktorstwo jest słabe i czemu to niby jest dramat.

konto usunięte

0

@sebasek99 Dramatem ten film mogę nazwać, ponieważ (i jest to naciągany w tym wypadku argument) obserwujemy losy rodziny, która staje przed kilkoma dylematami moralnymi ("zaryzykować i pomóc obcemu facetowi, czy sprzątnąć go i spać spokojnie?", "zabić potencjalnie zarażoną rodzinę, czy nie?"). Jeśli dla ciebie cisza w filmie klasyfikuje go jako horror, to sorry, ale masz jakąś swoją własną interpretację tego gatunku. Slasher też nie musi być horrorem, jeśli jest poprostu rzeźnią i to dokonywaną przez zwykłego człowieka. Co innego, gdy mówimy o takim "Halloween", albo "Teksańska masakra...", gdzie nie ma zjawisk paranormalnych, ale czuć atmosferę grozy. Większą "grozę" odczuwam, gdy oglądam "Na Wspólnej" i zastanawiam, czy bohaterka X nakryje bohatera Y na zdradzie, niż podczas całego seansu "To przychodzi...". Nie wiem, gdzie ty tu widziałeś cokolwiek głębokiego.

0

@LuisSalvano 1.Poćwicz czytanie ze zrozumieniem. Cisze można wykorzystać do budowania napięcia i tu reżyser fajnie się z nią bawi. To napisałem, a nie że dzięki niej film jest horrorem ;p
2. Slasher zawsze jest horrorem.
3. Dylematy moralne występują nie tylko w dramatach.
4. Widziałem coś głebszego, bo najwidoczniej nie zraziłem się tym, że nie mordują tam co kilka minut.

konto usunięte

0

@sebasek99 Bardzo się cieszę, że film ci się spodobał i dopatrzyłeś się w nim czegoś, czego prawie nikt inny nie widzi (szkoda tylko, że do tej pory nie napisałeś cóż takiego głębszego tam ujrzałeś). No, ale wierzę na słowo ;)

"Reżyser fajnie bawi się ciszą". Jedyne, kto się tutaj zabawił to dystrybutor, który zrobił idiotów z ludzi, którzy poszli z nastawieniem, że to horror. W takim "Autopsja Jane Doe", czy tym bardziej "Hidden" nie leje się krew, nie latają flaki, nie ma scen walk, a jakoś są to świetne i trzymające w napięciu horrory, które naturalnie buduję poczucie grozy. W "Autopsja Jane Doe" tytułowa bohaterka ani razu nie wykonuje żadnego gestu, nie wypowiada słowa, a mimo to widz czuje strach i boi się, że w którymś momencie w końcu wstanie. To jest przykład dobrze zbudowanej atmosfery i stworzenia napięcia.

Jedyny moment, podczas którego miałem gęsią skórkę oglądając to wybitne, głębokie dzieło, miał miejsce podczas otwierania przeze mnie batonika. Starałem się to zrobić po cichu. Przy pierwszej próbie trochę zaszeleściłem, co wywołało spojrzenie siedzącej przede mną baby w moją stronę). Za drugim razem znów lekko zaszeleściłem i znów się z ciekawości obejrzała (jak widać, jej chyba też ten cudowny film nie pochłonął, skoro wolała rozglądać się po sali, zamiast podziwiać napięcie budowane na ekranie). Tak mi burczało w brzuchu, że postanowiłem za wszelką cenę otworzyć tego batona. Udało się za trzecim razem i to bezszelestnie. Aczkolwiek trochę się bałem, że wydam jakiś dźwięk i tym razem baba coś mi powie :)

0

@LuisSalvano Czyli filmu nie zrozumiałeś, pewnie nawet nie chciałeś, ale to nie oznacza, że jest zły . Ty w Autopsji znalazłeś coś co ja nie znalazłem. Mnie ten film znudził, a napięcie wyczarowuje pod koniec. Tak samo jak umysły głównych bohaterów. Nie dość, że konflikt między nimi znika, to jeszcze ot tak akceptują te paranormalne zjawiska. No ale jak ci się podobał, to ja nie będe cię wyśmiewał z tego powodu.

konto usunięte

0

@sebasek99 Nie wiem, w którym momencie akceptowali te zjawiska, ale spoko. Jak dla mnie to starali się w jakikolwiek sposób wydostać z całej sytuacji.

Ty za wszelką cenę chcesz zachować dla siebie sceny, w których dopatrzyłeś się głębi. W porządku, masz do tego prawo. I na tym skończmy już tą dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Najważniejsze, że ty zrozumiałeś ten film. Cieszę się twoim szczęściem, bo przynajmniej w przeciwieństwie do mnie, nie zmarnowałeś pieniędzy na bilet :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?