- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1979 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
20
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Kgorecki2500
4
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1979 Culés
1
Powiem tak. Wszyscy mamy duże nadzieje na odwołanie zarządu natomiast moim zdaniem nie wygląda to tak kolorowo. W ostatnich wyborach Bartomeu zgarnął 54% poparcia i wygrał zdecydowanie, z przewagą 21,5 procent nad Laportą oraz 47,5 procent nad Benedito. To naprawdę dużo. Głosy na niego oddało 25 tysięcy osób. Podejrzewam, że część z nich stanowi jego tzw. "stały elektorat". Skoro zagłosowali na niego po aferze z Rosselem i umową sponsorską z Katarczykami to dlaczego teraz mieliby na niego nie zagłosować? Teraz obiektywnie rzecz biorąc dla Bartomeu wygląda to lepiej. Sponsor z Japonii ma dużo lepszy wizerunek, również sprawa Rossela nieco przycichła, a to, że czasem sobie o niej przypominamy niewiele może zmienić. To, że kupno np. Paulinho mogło mieć związek z tym, że właściciel Guanzonzu zna się z Bartomeu nie jest takie oczywiste i nie wystarczająco nagłośnione. Poza tym władze realizują projekt Espai. Również wyniki Barcy nie były do tej pory jakieś tragiczne, nawet powiedziałbym, że naprawdę dobre. Na niekorzyść może służyć odejście Neymara i stosunkowo słabe transfery. Oprócz Umtitiego, który zapowiada się na czołowego obrońcę w Europie Barca nie sprowadziła ostatnio żadnego cracka (mówię o obecnym i dwóch poprzednich okienku transferowym letnim). Za to zdarzyły się pewne wtopy, za które można chyba uznać Ardę oraz Gomesa, który ma jeszcze szansę poprawić sobie opinię. Duże znaczenie będzie miał oczywiście wczoraj zaczęty sezon i to, co się w jego trakcie wydarzy. Jeśli doszłoby do wcześniejszych wyborów, a zakładam, i mam ogromną nadzieję, że dojdzie - socios głosując będą pamiętali przede wszystkim ostatnie wydarzenia, a więc wydarzenia z ostatniego sezonu. Nie spodziewam się jakichś wielkich sukcesów Barcy w tym sezonie niestety, chociaż dużo się jeszcze może zmienić i mam nadzieję, że te sukcesy jednak będą. Jednakże kolejny sezon bez awansu przynajmniej do półfinału Ligi Mistrzów oraz bez wygranej ligi, na co z przykrością przyznaję - większe szanse ma Real Zidane'a, mogą dać do myślenia głosującym czy napewno w klubie dzieje się dobrze. I jeszcze jedno, uważam, że im mniej kontrkandydatów będzie miał Bartomeu, tym lepiej. Napewno ma jakąś opozycję, ale jeśli, przykładowo wystartują Laporta i Banedito to raczej się nie uda, ponieważ głosy ww. opozycji Bartomeu zostaną podzielone między nich, stały elektorat "Bartka" na niego zagłosuje i Josep Maria prędzej (1 runda wyborów) czy później (2 runda) wygra. Tak więc jeśli Laporta rzeczywiście chce dobra Barcy to moim zdaniem nie powinien startować. Oczywiście 33 % popracia to dużo, ale wg mnie więcej już nie dostanie. On już był prezydentem, a potem przegrał wybory. Dlaczego teraz miałby je nagle wygrać? Najgroźniejszym rywalem Bartomeu wg mnie będzie tym razem Benedito. Jeśli przejdzie to jego wotum niufności to od razu zyska wyborców stanowiących opozycję obecnego zarządu. Potem jeśli zrobi dobrą kampanię wyborczą i Laporta nie wystartuje Benedito ma szansę. Na jego korzyść będą świadczyły nowe idee, świadomość socios, że w klubie nie dzieje się najlepiej oraz to, że po jakimś czasie rządów wyborcy zazcynają w końcu chcieć "kogoś nowego". Laporta nie jest już nowy, więc to kolejny powód do tego, że stałby na straconej pozycji. Benedito ma szansę na kojarzenie się z jakąś świeżością, zmianą. Jednakże mimo to szanse na zmianę prezydenta w Barcy nie są duże, ponieważ prawdopodobnie zadziałają niektóre czynniki, które wyżej opisałem. No i oczywiście nie ma co liczyć na dymisję ze strony "Bartka", bo to kawał drania i on na pewno dobrowolnie nie odda swojej posady łatwo, nawet pod wpływem dużych protestów.
Wg mnie, żeby nastąpiła zmiana prezydenta:
1) Wotum nieufności musi "przejść"
2) Bartomeu w wyborach musi mieć jednego przeciwnika - Benedito.
3) Barca musi mieć słabszy sezon, bez wygranej ligi i bez dojścia do półfinału/finału LM
4) Benedito musi mieć dobrą kampanię wyborczą
5) Zarząd Barcy musi być zamieszany w jakiąś głośną aferę, która pogorszy mu wizerunek.
Tak to wygląda jak napisałem, Jeśli się nie zgadzacie, chętnie z Wami podystkutuję. Poniżej link do źródła, w którym podane są wyniki poprzednich wyborów.
https://barca.pl/aktualnosci/43989/polityka-prywatnosci.html
1
@MasterKrzych Moim zdaniem to poszło za daleko i nie ma już dla niego ratunku. Transfer Paulinho był tylko gwoździem do trumny. Nawet jak ma stałych wyborców, to oni mają swoich znajomych / innych socios, którzy ich uświadomią. Laporta miał ostatnio dużą przewagę, ale pod koniec kampanii zaczął pajacować i skupiać się na wytykaniu wad Bartomeu, zamiast wskazywaniu swoich zalet. A ludzie tego nie lubią. Dobrze też, jeśli rywal Bartomeu będzie miał jakiegoś chwytliwego asa w rękawie (tak jak Laporta miał współpracę z Abidalem).
1
@MasterKrzych Najlepiej by było, gdyby Laporta połączył siły z Benedito i to jako pod batutą Benedito. Wtedy Bartomeu musiałby się naprawdę postarać, żeby utrzymać stołek. Niestety wątpię, żeby Laporta się zgodził na takie zagranie. Mimo "miłości do Barcy" chodzi też o prestiż oraz pieniądze.
Tak szczerze mówiąc myślę, że największe szanse na zdetronizowanie tego chorego zarządu było w 2015 roku. Tylko nie wiadomo, czemu socios przy urnach zapomnieli o kwestiach poza sportowych i podnieceni euforią ze zdobytego trypletu głosowali za Bartomeu.