- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 817 Culés
Gorące dyskusje
clyde
81
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
89 odpowiedzi
NeroTFP1
61
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
marcin62
5
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 817 Culés
0
Jak ktoś słucha rapu to pewnie wie, że Eminem wydaje niedługo ,,Revival", zatem posłuchałem ,, Walk on Water" i o ile to jeszcze było w miarę ok, to ,, Untouchable" jest przepełnione polityką, i mi się kompletnie nie spodobało. Zanosi się na to że to będzie kolejny słaby album po ,, Relapse". Mam nadzieje, że Eminem nie rozmieni swojej sławy na drobne takimi albumami.
0
@FCBMati10 Nie spodobało mi się kompletnie Walk on water, ale może ze względu na Bey - nie jestem jej fanką i średnio mi się tam podoba. Dziś za pierwszym razem przesłuchując Untouchable byłam zawiedziona, ale po kilku kolejnych razach już mi "weszło". Tematyką nowe utwory (jak i pewnie cała płytka) odbiega, ale słuchając w szczególności Untouchable miałam taki niezły throwback do kawałków z 2002 roku. Nie sądzę, że album będzie słaby i coś mnie trafia, gdy widzę na wielu grupach tekst "Em się skończył, powinien dawno zejść ze sceny".
0
@xwiktoriax Nigdy nie stwierdziłem, że Eminem się kończy, to jest niezmiennie najlepszy raper w historii tylko trochę styl jego muzyki na płycie do mnie nie trafia. Martwi mnie duża liczba utworów nagrywanych np z Edem Sheeranem czy Pink a kiedyś plul na gwiazdki popu, w dodatku najlepiej wychodzily mu piosenki solo.
0
@FCBMati10 On często był polityczny. Gorzej, że chyba ogłuchł, bo melodycznie jego kawałki brzmią słabo. Zły dobór bitów, masakryczne refreny. Może lirycznie daje rade (chociaż w Walk on water wieje nudą czsami), ale jak on to rapuje, to aż się włos jeży na głowie. Tam w którejś z nich nawiązuje do "Stana". No fajnie, że to przypomina, bo słuchając tych nowych, to można było zapomnieć, że robił dobre utwory.
0
@sebasek99 Dokładnie, po prostu nie podoba mi się styl jego nowych piosenek. Trzeba liczyć, że reszta płyty będzie dobra ;)
1
@FCBMati10 Nie słucham nowego Eminema, dla mnie będzie się kojarzył z blond włosami, kolczykiem w uchu za dużą czapką i koszulką bez rękawów :D
1
@sebasek99 Eminem w tym co robił sprawdzał się naprawdę dobrze. Ten jego poprap, umiejetność ideał ego trafiania rytmem głosu w rytm muzyki bardzo chwytliwa dla ucha była naprawdę znośna do słuchania (nawet dla osoby sercem bliższej do ostrej muzyki). W przeciwieństwie do jego najnowszych kompozycji, gdyż one są zwyczajnie słabe. Chciał odjeść od czegoś w czym był najlepszy, zwykłym rapie trącającym o pop i street rap miejscami, dla nowego nurtu w tym gatunku (którego osobiście nie trawie) i rapowania do melodycznej gry na pianinie. Pomijając fakt, ze nowe utwory są jakies takie arytmiczne w moim odczuciu, są zwyczajnie słabe i tekstowo i technicznie - o ile lepiej brzmiał jego głos jeszcze kilka lat temu na Forever z Drake’m, a teraz. Rozumiem go, ze chciał spróbować czegoś nowego jako artysta, ale nie wyszło mu to, a cały świat czekał na powrót Rap Goda, a nie miękkiego pianisty. Mimo to wszyscy jakoś przechodzą koło tego i nie zauważają iż się
pogorszył, bo w końcu, EMINEM POWRÓCIŁ !!!1!!!1!!!
0
@oleka222
0
@sebasek99 Walk on Water to typowy kawałek pod radio, z jakąś gwiazdką popu. Wcześniej była Rihanna, teraz Beyonce, jedna cholera. Aczkolwiek też zauważyłem, że w tym kawałku wersy Eminema były masakrycznie skonstruowane. Na Untouchable było już lepiej, więc mam nadzieję, że to tylko pojedynczy koszmarek na nowej płycie. Mi osobiście nie przeszkadza sama zmiana stylu jego rapowania. Jak dla mnie, MMLP2 był jedną z jego lepszych płyt, ale od tego czasu nie wydał praktycznie nic wartego uwagi, nie licząc świetnej zwrotki w Best Friend Yelawolfa i od biedy przyzwoitego Shady XV.
0
@Socjopata Stare dzieje, to było 10 lat temu ;)
Też czasem tęsknię za tym okresem.
0
@Socjopata Jest lepiej niż w ̶S̶m̶o̶k̶e̶ Walk on The Water, ale to wciąż nie ten najlepszy Eminem. Osobiście, najbardziej lubię jego wersje z My Name Is czy Without me, gdzie idealnie komponował się jego głos z popowym bitem w tle, dość głośnym, melodycznym bitem.
Teraz i tak, po ostatnim wydaniu, możemy wszem i wobec jasno powiedzieć, ze Eminem skończył się na Kill’em All
0
@oleka222 Dokładnie. Stary Eminem był kontrowersyjny, bezkompromisowy i to było widać w jego twórczości. Przez świat muzyki chodził własną, oryginalną ścieżką. A tu nagle dwa single, które na tle dzisiejszej muzycznej sceny niczym się nie różnią. W radiu mógłbym go pomylić z jakimś świeżakiem wbijającym się w trendy. I to w średnim stylu. Bo wszystko w nich jest takie nijakie, bez serca. Z tekstu coś tam wyciągnąc można było, ale to nie jest "Mockingbird" albo wspomniany wcześniej "Stan", że mogłeś na sucho to przeczytać i robiło wrażenie. Mam nadzieje, że to taki krótki eksperyment i Em się odnajdzie na nowo. Nie musi wrócić do starego stylu (no bo ile można), ale żeby chociaż nowy kierunek kariery był dobry, a nie bezpłciowy jak teraz.
0
@Misanthrope A no przekonamy się. Może po prostu single promocyjne wybrał kijowe.
2
@sebasek99 Z drugiej strony, nie zdziwiłbym się jakby facet w wieku 45 lat zwyczajnie chciał się odciąć od postaci Slim Shadiego czy otworów takich jak Shake That (który to osobiście lubię) i chciał zacząć tworzyć stricte komercyjną muzykę umozwiajaca mu kupno środków chemicznych na kolejnych kilka lat. Chciał pewnie na tej płycie stworzyć z 10-12 utworów typu Stan czy Mockingbird, lecz wiadomo, tamte płynęły z serca, z uczuć do córek a nie z checi powrotu do muzyki/pieniędzy. A ewidentnie nie chce kolejnych kontrowersji patrząc po stylu i tematyce wydanych utworów.
1
@sebasek99 Jakby nie patrzeć, każdy się starzeje. Mało który zespół/artysta gra tak samo przez całą karierę. 45-letni facet nie ma w sobie takich samych pokładów energii i motywacji jak 20-paro latek, więc trudno oczekiwać, że Em wróci do swojego kontrowersyjnego "ja" z takim samym efektem. Po prostu trzeba się pogodzić z tym, że Slim nie jest już tak Shady jak kiedyś :P Zresztą sam dał o tym znać w Guts Over Fear. "Cause there's no more emotion for me to pull from, Just a bunch of playful songs that I make for fun."
1
@oleka222 Żeś wyprzedził mnie z myślą o 2 minuty. :P
2
@Misanthrope Najszybsze palce na Dzikim Zachodzie :D
2
@Misanthrope No w sumie dziwnie by było widzieć ponad czterdziestolatka który śpiewa, że mu Jessica Alba dała się pobawić biustem i ciśnącego po Kardishan xD
1
@sebasek99 Czy ja tak wiem czy to tak od wieku zależy... Z jednej strony wyciszający się Eminem mający na karku 45 lat, a z drugiej np taki Lindemann po 50, któremu z każdym rokiem bardziej odwala. Jego teksty w wieku 50 lat, takie jak np „P**sy” (do którego to z resztą teledysk można znaleźć tylko na stronach z pornografią) sprawiły, ze Liebe ist für alle da musiało zostac wydane po raz drugi aby zostało dopuszczone do sprzedaży w Niemczech, czy cholernie niesmaczne tekstowo Skills in Pills. Do tego „charakterystyczne” występy sceniczne.
To raczej nie tyle od wieku zależy, a od kreacji, którą chce przyjmować artysta w oczach fanów.
0
@oleka222 Niektórzy majać pięcdziesiąt lat się z łóżka mogą nie podnieść, więc co dopiero np. pół nagi na scenie nawalać rockowe riffy z lat młodości. Wiek jest troche ważny.
0
@oleka222 A to przypadkiem nie "Ich tu dir weh" było powodem powtórnego wydania? Swoją drogą, Pussy to jak dla mnie po prostu kawałek zrobiony dla jaj. Przecież zarówno tekst, jak i teledysk to czysta satyra. No i spuszczanie się na tłum pianą tryskającą z armatki w kształcie penisa też raczej nie niesie za sobą głębszego przesłania. :P