- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1319 Culés
Gorące dyskusje
clyde
0
Dopadło mnie... Nie mam w co grać. :( zawsze ja Wam wysyłam jakieś polecajki, teraz sama... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Konradowskyy
27
30 stopni na zewnątrz, najlepsza pogoda jaka może być :)Oby utrzymało się to jak najdłużej.
23 odpowiedzi
marcin62
10
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1319 Culés
11
Myślę, że wielu z was oglądało animowany film - wall-e. Wizja przyszłości, jaką wykreowali twórcy jest raczej antyutopią, gdzie leniwe grubasy wysługują się nawet przy najprostszych czynnościach. Inną antyutopią jest z kolei wizja Aldousa Huxleya w "Nowy wspaniały świat". Tam z kolei człowiek wyzbył się naturalności, stał się pustą puszką łaknącą aplauzu społeczeństwa. Indywidualizm był tam niepożądany. Był też słynny Orwellowski folwark, czy rok 1984. Mnie osobiście zachwyciła też "Pianola", ale to już kwestia gustu.
Patrząc na kierunek, w którym zmierza gatunek ludzki, możemy przypuszczać, że bardziej prawdopodobnym jest wystąpienie właśnie antyutopii, niż utopii. Ludzie przepoczwarzają się w coś jednorodnego, niekoniecznie dobrego. Kraczą tak, jak kraczą pozostałe wrony. Przyklaskują i boją się wychodzić przed szereg. Potrafią nawet tłumaczyć swoje wady i przekształcać je w - pozorne - zalety (przykład? oszczędność czasu, którą tłumaczy się lenistwo i nieporadność).
Z roku na rok jest coraz gorzej. Nie potrafimy - jako ogół - selekcjonować informacji, przez co przygniata nas stek bzdur oraz kłamstw. Ciekawi mnie niezmiernie perspektywa kolejnych dwudziestu lat. Jak to będzie wyglądać? Zdołamy schylić się po papier toaletowy, czy wynajdziemy samoczyszczące się majtki?
0
@al Fayed Się nie zgadzam. Tyle w temacie
7
@Noname47 Ok. Takie argumenty łechcą moje podniebienie.
2
@al Fayed Wiesz co mnie najbardziej boli?
Ze aby wytłumaczyć swoją myśl dla osób tu obecnych, dotrzeć do jak największego grona odbiorców, jako główny przykład musiałeś podać animacje od Pixara, a nie Orwella...
1
@al Fayed Polecam książki Brunnera : "Wszyscy na Zanzibarze" oraz "Ślepe stado" - ciekawa wizja antyutopii :)
0
@oleka222 Przejrzałeś na wskroś :D
2
@oleka222 Biedaki. Zdecydowanie zawyżacie nam poziom.
1
@sidzej Próba deprecjonowania poprzez ironię. Kiedyś to działało nawet:)
0
@al Fayed Hm, musiałabym najpierw zauważyć jakąś wartość ;)
1
@al Fayed Słusznie prawisz, coraz więcej absurdów jest uważanych za normalność, ta cała choroba umysłowa z gender jest tego najlepszym przykładem.
0
@baczmus Super, dzięki:)
1
@sidzej Zdobądź się chociaż raz na tak wysoki poziom. Póki co jedynie wbijasz klin w niewygodne dla siebie tematy:)
0
@oleka222 A dlaczego animacja nie może być równie wartościowa co dzieła Orwella? ;)
Co do tematu... Często na narzekania typu "Kiedyś to było lepij" odpowiada się "kiedyś były czasy teraz nie ma czasów", ale faktycznie ludzkość zmierza w złym kierunku. Ja mam przynajmniej wrażenie, że społeczeństwo, a raczej elity wybrały sobie tylko jedną drogę rozwoju nie biorąc nawet pod uwagę czy ona jest słuszna.
0
@al Fayed Niewygodne dla mnie tematy?
5
@sidzej Napisałaś dzisiaj - "Naprawdę, wystarczy ignorować informacje, które nas nie interesują, a życie - nie tylko w Internecie staje się piękniejsze.". Dlaczego więc nie stosujesz się do swoich wytycznych i uczestniczysz w każdym temacie, który nie bardzo ci podchodzi? I nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi, bo nie jesteśmy w piaskownicy.
2
@al Fayed Nie, nie wiem. Codziennie gdy tu wchodzę widzę narzekania na wklejanie najświeższych informacji, które owszem, w większości są powielane. Widzę też codziennie po kilka, może kilkanaście komentarzy proszących o świeżą porcję newsów. Widzę też narzekanie, że te newsy w zasadzie cały czas są te same, ludzie robią wszystko dla zielonych... bla bla bla. Nie wiem dlaczego ten temat ma być dla mnie niewygodny. Uważam jedynie, że nawet powielanie tej samej informacji, tylko od kolejnego dziennikarza, nie robi takiego syfu jak to wieczne narzekanie. Rozumiem, można zwrócić uwagę, żeby selekcjonować to wszystko w jakiś sposób. Żeby przejrzeć chociaż pierwszą stronę. Ale narzekania samego w sobie nie jestem w stanie zrozumieć i niesamowicie działa mi na nerwy.
2
@al Fayed Krótko mówiąc, cofamy się w rozwoju. Różnica jest taka, że kiedyś ludźmi sterowano poprzez ograniczanie im dostępu do informacji i wiedzy. Dzisiaj z kolei wystarczy wypuścić wystarczającą ilość informacji, aby nakierować tłum na wybraną ścieżkę, albo co gorsza wypaczyć wiedzę. Przecież ludzie i tak nie sprawdzą źródła informacji. Po co, skoro otrzymują je na tacy. Za 20 lat na świecie będą trwały zażarte sporty na temat prawdziwości Holokaustu, a teoria płaskiej ziemi przerodzi się w zorganizowany kult.
1
@al Fayed Antyutopie tak jak utopie są niemozliwe. Zawsze się wynajdzie rzesza buntowników. Kilka lat temu, gdy internet zaczął pewnie kroczyć i masowo wchodzić do domów pojawiła się panika. Mówiono, że bedziemy coraz słabsi, opustoszeją boiska, nie będziemy skupiać się na fizyczności, a na klikaniu w komputer itd. A tu boom na siłownie i życie fit porównywany z XIX wiekiem. Dość dużo osób nie ma facebooka, a bardzo popularne są challenge w których przez kilka tygodni nie używamy telefonów i internetu. No i ostatnie lata, to wzrost pseudonauki, alternatywnej medycyny, historii. Bycie nonkonformistą jest tak bardzo popularne, jak konformistą. Ludzie za bardzo się różnią, żeby stopić się w taką jedną mase, jak to antyutopiści mówią. To jest niemożliwe, poczucie indywidualizmu jest wpisane w naszą nature. Nikt nam tego nie odbierze. Wracając do techniki. Pomysłu z sci-fi się pomału realizują, ale mają ciężko. Już obok ruchów chwalących modyfikacje genetyczne krąży przeciwnicy ingerowania w ludzkie ciało. Nie mówiąc o tysiącach debat i milionach artykułów wyrazających zaniepokojenie badaniami nad SI. Zawsze będzie ktoś wątpił i krzyczał, żeby uważać, a z tego powodu myśle, że jakoś sobie z tymi nowymi wynalazkami poradzimy i naszej natury nie spaczymy.
3
@al Fayed Jeśli interesuje Cię ta tematyka, to na początek polecam:
Burgess - "Rozpustne nasienie"
Bradbury - "451 stopni Fahrenheita"
Wells - "Wehikuł czasu"
Golding - "Władca much"
Dickson - "Nekromanta"
I oczywiście wiele intrygujących spostrzeżeń czy wycinków futurologicznej rzeczywistości, jakie znajdują się w prozie Vonneguta, Dicka, Lema, Asimova, Heinleina, Clarke'a...
1
@sebasek99 Fajny pogląd, ale nie do końca się zgadzam. Debatować możemy i pewnie żaden z nas nie jest nawet blisko prawdy, ale nie zapominaj, że ów bum na technologię jest bardzo młody. Jak długo obcujemy z technologią na takim poziomie? 10 lat telefony, 20-25 lat komputery, ok. 30 lat gry video itd. A jest coraz gorzej. Indywidualizm można wykorzenić. Wpojono nam socjalizm pełną gębą w ciągu kilkudziesięciu lat, to wpoją nam i inne wartości/zachowania. Oczywiście jest to proces długotrwały, ale ostatecznie już teraz dostrzegamy konwersję cech i zalet. Życie społeczne przeobraziło się w coś pozornego. Tysiące znajomych, łaknienie poklasku, a - tak naprawdę- samotność "w sieci". Jeszcze nie jest to permanentne i całkowite. Dotyczy to małego % ludzkości, ale ma trend rosnący. We wszystkich antyutopiach wspominani byli buntownicy. Nawet w wizji "the giver" istniał ruch oporu, ale tam wszystko skończyło się szczęśliwie (chyba, nie obejrzałem w pełni). Problem w tym, że zwyciężają masy. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. A masy są proste i pospolite. Proletariatem trzeba umieć sterować. Trzeba dać mu rozrywki dla odwrócenia uwagi. I kiedy masy zasmakują rozrywki, to nie będą chciały z niej zrezygnować. Przygniotą swoim cielskiem nielicznych buntowników.
Zobacz, jak szybko postępuje proces liberalizacji. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy, ale - tak szczerze - uważasz, że wszystko działa sprawnie i nie grozi nam degrengolada?
0
@Cochise Dwóch pierwszych nie czytałem, dzięki cochise.:)
0
@al Fayed Już społeczeństwo miało zepsuć się przez dekadentyzm. Potem pojawili się totalitaryści i ten ustrój miał zdominować cały świat. Kilka lat później pojawiła się bomba atomowa i to już w ogóle prorocy zagłady krzyczeli, że zniszczymy siebie i naszą Ziemie. A tu jakoś sobie poradziliśmy. Sprytni jesteśmy cholernie, a uparci jeszcze bardziej.
Nie lubię Hegla, bo jak to wypunktował Kieerkegard " Pan Profesor wysokiego rodu wyjaśnia całe istnienie, w roztargnieniu zapomniał, jak sam się nazywa: że jest człowiekiem, po prostu człowiekiem, a nie fantastycznym punktem 3/8 jakiegoś paragrafu", ale coś jest w jego dialektyce. Na każdą tezę znajdzie się antyteza, która połączą się z nią w syntezę. Pojawia się fajne, łatwe, internetowe "życie", ale też ludzie widzą wady i iluzoryczność kontaktu z drugim człowiekiem w tej sieci. Dlatego też wielu fb służy głównie do napisania postu, w jakiej knajpie się będzie piło. Tak samo kreowanie poprzez niego swojego życia, jako jakiegoś elitarnego, wręcz wyjętego z filmów, jest już wyśmiewane i ludzie się z tym opamiętują. Na liberalizm też jest już odpowiedź. Rośnie zainteresowanie prawicowymi poglądami, a publicystyści uderzający w te tony są bardziej popularni od lewicowych. Ja myślę, że jakoś to się wymiesza, te idee się pozderzają i coś z tego wyjdzie. Połowę problemów ogarniemy, drugą nie, a pojawię się jakoś inne, ale ogółem będziemy mądrzejsi o jakiś tam procent.
0
@sebasek99 Czyli zakładasz nieustającą ewolucję i brak możliwości samounicestwienia się lub degrengolady? Nie licząc naturalnych kataklizmów ofkors. Zatem reprezentujemy odmienny pogląd, i to jest fajne. Też za Heglem nie przepadam, chociaż lubię jego uczniaka - Stirnera. Teza z "tezą i antytezą" jest bardzo interesująca, jestem zbyt mały, by ją negować, ale sądzę, że kiedyś którejś ze stron skończy się amunicja. Nie na wszystko znajdziemy rozwiązanie. Prędkość z jaką dojrzewamy nabiera tempa. Kiedyś przemijanie epok było prawie, że iluzoryczne. Dzisiaj w 50 lat dokonujemy rzeczy, o jakich nikomu wcześniej się nie śniło.
0
@al Fayed Trzeba by było spojrzeć w kule wróżbity, by się przekonać, który z nas ma racje. Twoja wizja jest bardzo pesymistyczna. Sorki, ale obyś to ty się mylił ;p
0
@sebasek99 W trosce o moich - pewnie pesymistycznych - potomków, przyznaję ci racją ;d
1
@al Fayed Ja akurat pewnego użytkownika namiętne ignoruje (chyba wiesz którego;)) z racji tego, że nic mądrego nie potrafi napisać. Co prawda funkcja ta nie jest doskonała bo nadal widzę, że się udziela, ale przynajmniej tych bredni już nie widzę. Polecam gorąco!;)
0
@MateoRenzi Też mam w ignorowanych. Chyba, że mówimy o dwóch innych osobach :d
0
@al Fayed U mnie ta osoba w ignorowanych jest uczestniczką tej dyskusji;)