- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1692 Culés
Gorące dyskusje
KamQiX
81
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
heniusss
37
Macie czasami tak, że czytacie czyjś post i zaczynacie pisać odpowiedź po czym myślicie “po... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
marcin62
8
https://twitter.com/BostonTea84/status/2067856263208173992Generalnie dziwi mnie tak agresywna... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1692 Culés
51
Zapytała go: „Po ile sprzedajesz jajka?"
Stary sprzedawca odpowiedział: „po 50 groszy za jajko, proszę pani."
Powiedziała do niego: „Wezmę 6 jajek za 2,50 - albo sobie pójdę."
Stary sprzedawca odpowiedział: „Proszę wziąć po cenie, jaką pani chce. Być może to dobry początek, ponieważ nie sprzedałem dziś jeszcze żadnego."
Wzięła jajka i odeszła czując, że wygrała. Dostała się do swojego eleganckiego samochodu i poszła do eleganckiej restauracji ze swoim przyjacielem. Tam, oboje zamówili co im się podobało. Zjedli trochę i zostawili dużo z tego, co zamówili. Potem poszła zapłacić rachunek. Rachunek wyniósł niespełna 140zł, ona dała 150zł i nie chciała reszty.
Ten incydent mógł być całkiem normalny dla właściciela restauracji, ale bardzo bolesny dla biednego sprzedawcy jajek.
Chodzi o to, że dlaczego zawsze pokazujemy, że mamy moc, kiedy kupujemy od potrzebujących?!
I dlaczego jesteśmy hojni dla tych, którzy nawet nie potrzebują naszej hojności?
Kiedyś przeczytałem gdzieś:
Mój ojciec kupował proste rzeczy od biednych ludzi po wysokich cenach, mimo, że ich nie potrzebował. Czasami nawet płacił za nie ekstra. Martwiłem się tym aktem i zapytałem go dlaczego to robi?
Wtedy mój ojciec odpowiedział: „ ...to jest miłosierdzie pełne GODNOŚCI, moje dziecko"
"Nie wiesz co robić? Rób dobro."
1
@kkbarca xDD Dwie sprawy - wniosek że kelner w restauracji nie potrzebuje naszej hojności jest błędny bo z tego właśnie żyje. Druga sprawa - skoro pan sprzedawca nie sprzedał od rana żadnego jajka to może dowalił kosmiczną cenę i dlatego nikt nie kupował. Nie wszystko zawsze jest tak czarno-białe jakby chciało nam się wydawać
0
@Bykunn Źle zrozumiałeś .. sprzedawca jajek powiedzial żeby kobieta kupiła jajka po cenie jakiej chce .. heh
24
@Bykunn Są też ludzie, którzy usilnie szukają dziury w całym. To jest anegdota, nie musi być prawdziwa, ale ma nas skłonić do pewnych refleksji.
0
@kkbarca apropos kelnerów i napiwków to może mi ktoś wytłumaczyć skąd wzięła się ''tradycja'' dawania napiwków kelnerom ? po co w ogóle dawać kelnerom napiwek ? Zeby się bardziej starali ? W kwocie dania jest przecież zawarta pewna suma, która idzie na pensję dla kelnerów... Kwestia dobrego wychowania, kultury ??
edit : oczywiście specjalnie troszkę zaleciałem typowym Januszem, ale z 2 strony chciałbym wiedzieć xD
0
@Ramos9248 No mnie skłoniła, właśnie do takich. Niektórzy dają pieniądze żebrzącym na ulicach bo też się nabierają na ten współczulny mechanizm. A wieczorem po bezdomnych przyjeżdża wypasione Audi i nara, do rozliczenia z całego dnia kilka grubych stówek
1
@krzysiekjr11 Skąd się wzięła to nie wiem, ale ja daję napiwek głównie dlatego, że kelnerzy raczej mało zarabiają za ciężko włożoną pracę. Nie w każdej restauracji jest tak, że pewna suma z kwoty dania idzie na konto kelnera.
0
@Bykunn Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałeś tę historyjkę, no ale nieważne.
0
@Ramos9248 jak nie jak tak... skąd biorą się pensje dla kelnerów ? Chodziło mi o to, ze przeciez kelnerzy zarabiają z tego co zamówimy.
Nie znam zarobków kelnerów, ale tez nie przesadzajmy, ze kelnerzy są niedoceniani. Niedoceniane to są pielęgniarki na przykład.
A i zeby nie było, ja tam daję napiwki bo tak się przyjeło, ale zawsze mnie to zastanawiało
1
@kkbarca Historyjka z morałem w stylu Paolo Coelho. Propsy! :D
4
@krzysiekjr11 Co do pielęgniarek to się nie wypowiem, bo żadnej w rodzinie nie miałem. Chodziło mi o to, że często jest tak, że nieważne czy restauracja będzie miała dochód dzienny na poziomie 1000zł czy może 1 000 000zł, on i tak dostanie te swoje +/- 1400zł. Z własnego doświadczenia wiem, że praca kelnera to nie tylko wysłuchiwanie zamówienia klienta i przynoszenie gotowych dań. Często trzeba pomagać w kuchni, sprzątać czy zostawać po godzinach i nie zawsze jest za to płacone. Dodatkowo kelnerzy to głównie młodzi ludzie i godzą się na "psie" warunki, gdyż po prostu potrzebują kasy. Mając to wszystko na uwadze, uważam, że jeśli kelner prawidłowo obsłużył klienta to powinien dostać jakiś napiwek.
1
@krzysiekjr11 Zależy od kultury, w Japonii za napiwki się obrażą i będą Cię z resztą ścigali przez pół dzielnicy :D Ale tam kelnerzy nie zarabiają źle. W Europie i Stanach bardzo często kelner ma w umowie najniższą możliwą pensję jaka jest prawnie dostępna, a normalny zarobek ma dopiero z napiwków.
0
@Ramos9248 a to szanuję szanuję :) I oczywiście ''no offence'' :) Po prostu mało jest takich zawodów, ze dajesz napiwek
0
@kkbarca Aha, w tej historii to my jesteśmy już tylko krok od znienawidzonego komunizmu. Kto będzie oceniał komu jest potrzebna nasza hojność, a komu nie. W jaki sposób kupowanie rzeczy, których nie potrzebujemy za zawyżone kwoty jest dobre społecznie. Ojciec twórcy anegdoty miał idąc tym tropem wyraźnie za dużo pieniędzy bo ktoś był dla niego niepotrzebnie hojny płacąc za wykonaną pracę więcej niż biedakom. Przeprowadźcie się na Kubę XD