- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 643 Culés
Gorące dyskusje
clyde
81
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
89 odpowiedzi
NeroTFP1
61
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
marcin62
5
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 643 Culés
2
Zaryzykuję stwierdzenie, że problemy Barcelony (głównie w defensywie) są już od dawna, niezależnie od trenera. Nie pamiętam za bardzo jak było w sezonie 2013/14, ale paradoksalnie sezon 14/15, w którym zdobyliśmy tryplet, był sezonem, gdzie poraz pierwszy od bardzo dawna było widać jak drużyny potrafią nas zdominować.
Mecz z Valencią, wygrany 2:0 - Nietoperze mieli karnego, bardzo dużo sytuacji prawie 100%, potrafili nas zdominować na Camp Nou. To samo z Celtą na Balaidos, która też nas mocno zdominowała.
Dodatkowo mamy mecz z Bayernem w Monachium, gdzie tak naprawdę mało brakowało, a Bayern spokojnie mógłby odrobić 3 bramkową stratę.
Będzie to kontrowersyjne, ale 4:0 z Realem na Bernabeu też było dość... naciągane. Piękny wynik, ale Real miał sporo sytuacji na strzelenie paru bramek, głównie przy kilkubramkowym prowadzeniu naszej drużyny.
Od tamtego sezonu (a może i wcześniej), coś się stało. Nie jestem w stanie zweryfikować co dokładnie, ale niestety drużyny są w stanie nas mocno zdominować, coś co się nie działo przez długi okres czasu. Często było tak, że jak przegrywaliśmy, to po kontrach, czy głupich błędach, a nie po tym, że rywal był wyraźnie lepszy, a Barcelona często się broniła.
To jest moim zdaniem jeden z głównych problemów tej drużyny, który już trwa bardzo długo. Barcelonę można zdominować, niezależnie od tego z kim gra i gdzie. Niezależnie od tego, czy to Real, Betis, Sociedad, czy jakaś inna drużyna.
Nie wiem co tutaj jest problemem. Mentalność? Utrata tożsamości? Nie wiem. Ale jest to bardzo niepokojące, skoro to się ciągnie już tak długi czas.
Takich meczów, w których Barcelona była miażdżona i nie potrafiła wyjść z własnej połowy było dużo więcej.
2
@macio_944 To nawet nie jest kontrowersyjne ale głupie, każdy kibic Realu po tym meczu nie mówił że to był naciagany wynik tylko po prostu Barcelona wtedy wypunktowala wszystkie braki Realu Beniteza.
0
@barcelonaLM Moim zdaniem wynik trochę naciągany, skoro Barcelona pozwoliła Realowi na parę sytuacji sam na sam, przy swoim prowadzeniu. Brak kontroli meczu.
Może to powinienem inaczej ująć, ale niestety w tym momencie nie wiem jakie słowo byłoby odpowiednie.
1
@macio_944 Myślę, że przede wszystkim Barca odczuwa brak Iniesty i Xaviego. Od dawna Barca nie panuje nad środkiem pola i głównie przez to traci kontrolę nad spotkaniami.
Jeśli chodzi o obronę, to moim zdaniem nie można mieć jakiś wielkich pretensji. Głównym problemem są błędy indywidualne i o to należy się martwić.
1
@macio_944 Pełna kontrola meczu przy wyniku 4:0 to chyba tylko z drużynami pokroju San Marino. Wiadomo że nam już wtedy motywacja trochę siada chociaż i tak Munir miał setkę na manite. Nie probujmy na siłę tworzyć jakieś mitycznej wersji Barcelony która w każdym meczu z każdym rywalem będzie dominować 90 minut i strzelać 5 bramek. To Utopia
0
@barcelonaLM Pełna kontrola meczu była oczywiście za Barcelony Guardioli przy 5:0 i nawet 6:2, gdzie Real strzelił bramki nie dominując Barcelony, a pojedynczymi zrywami. Ale nie porównujmy żadnej drużyny do teamu Pepa, bo to nie ma sensu.
Za Vilanovy byliśmy w stanie jeszcze dominować. Real też strzelał nam bramki po pojedynczych wypadach, szybkich kontrach. Nie było sytuacji, że nas zepchnął do obrony, a my nie potrafimy wyjść z własnej połowy. To się zaczęło od sezonu 13/14, lub 14/15 i się powtarza z różnymi zespołami.
PS. Poza dwumeczowym 7:0 z Bayernem, wiadomo, ale wiadomo jak wyglądała sytuacja z Tito i kadrowa Barcelony.
1
@macio_944 Problemem stanowi to że nie byliśmy drużyną, banda dzieci może se myśleć że mieliśmy MSN ale co z tego jak nie było drużyny, pomoc za Lucho wyglądało tragicznie, jedynie w 14/15 wyglądaliśmy jako drużyna, Leo z Neymarem zasuwali w obronie i jakoś to się dało oglądać, im dalej w las tym co raz większa patologia.
Nie będziesz miał dobrze funkcjonującego zespołu jeśli drużyna będzie podzielona na tych co bronią i na tych co atakują. Wieje to taką amatorką że hej. Z Leo zagraliśmy bardzo dobry mecz z Tottenhamem tylko dlatego że cała drużyna jako tako zasuwała w pressingu, nawet Messi który po meczu był tak wypruty że zaraz chyba by umarł. Myślisz że dlaczego z Interem Włosi mieli problem żeby wyjść z własnej połowy a my ich cisnęliśmy jak amatorów? Byliśmy zbalansowani, kompaktowo ustawieni i dało się to oglądać i gdyby nie skuteczność Suareza to Inter dostałby spokojnie z 3 bramki. Wczoraj mieliśmy once de gale a Betis jechał z nami jak z gównem, a dlaczego? Bo nie było drużyny, były za to dziury jak za Lucho które Betis bezlitośnie wykorzystał.
0
@sebo939 Hmm, czyli problem leży chyba głównie w mentalności.
3
@macio_944 Nie ma czegoś takiego jak kontrola meczu. Wystarczy jeden indywidualny błąd i plan na całe spotkanie się sypie. Po drugie... Bardzo słabo, że wyciągnąłeś mecze z Realem i z Bayernem. Real niby stworzył sytuację, ale nie strzelił bramki, więc jak 4-0 ma być naciągane? Barca strzeliła im 4 gole do chol... i to na wyjeździe. Skoro Real nie umiał wykorzystać żadnej sytuacji, a dał sobie wbić 4 gole to znaczy, że zagrał słabe spotkanie. A spotkania z Bayernem pamiętam doskonale. W pierwszym spotkaniu czekało się, aż padnie pierwsza bramka, a nie modliło o to, żeby Bayern nie trafił. Drugie było z taktycznego punktu widzenia rozegrane wyśmienicie. Gra z kontry, bo takie możliwości miał skład.
1
@macio_944 Rewanż z Bayernem w tamtym sezonie był najlepszym pokazem naszej siły. Mogliśmy sobie pozwolić na olanie sobie drugiej połowy rewanżu w półfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium tylko po to, żeby oszczędzać siły na finał ligi z Atlético. Ani przez chwilę awans nie był zagrożony. Byliśmy na tyle mocni, że mogliśmy sobie na to pozwolić.
2
@macio_944 Mecz rewanżowy z Bayernem był odpuszczony, Benatia trafił ale potem na kilka minut przycisnęliśmy i Neymar wpakował dwie bramy. W zasadzie z punktu widzenia dwumeczu Bayern przy stanie 1:2 potrzebował aż 5 bramek by awansować.