- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1665 Culés
Gorące dyskusje
Adi123456789
2
Jaki jest wasz ulubiony film bez względu na gatunek?
42 odpowiedzi
pluszek
7
Jak wam się to podoba?https://x.com/coolfonpl/status/2072396819212947477
27 odpowiedzi
kamyk_23
0
Jak myślicie (tak bez wujka Google), ile procent ma najmocniejsze piwo na świecie i kto je... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1665 Culés
10
#15 Constantine (DC)
"Jestem Constantine, John Constantine, dupku!"
Dzisiaj o nietypowej postaci, której część przygód mogliście doświadczyć w adaptacji komiksu "Hellblazer" z Keanu Reeves`em w roli głównej. Dlaczego nietypowa? Bo inna niż inne, to oczywiste. Należy już na starcie zaznaczyć, że uniwersum DC jest mniej cukierkowe niż to Marvela. Nie stanowi to zalety lub wady, raczej przeciwwagę i fajne uzupełnianie się dwóch największych komiksowych uniwersów. Jeśli jednak spojrzeć na losy batmana, ponurego Gotham, to i tak wypadają one blado przy postaci Johna Constantine`a. Zatem zapraszam.
Komiksowy John urodził się w mieście Beatlesów, czyli w Liverpoolu. Jego dzieciństwo było trudne. Trudno jednak, aby było inaczej, jeśli przy porodzie umiera mama, a w łonie zabijasz swojego bliźniaka. Te wydarzenia w dalszych epizodach bardzo mocno wpłynęły na psychikę naszego bohatera. Jego ojciec obarczał go winą za śmierć żony i jak możecie się domyślić, nie był ukochanym tatulkiem dla Johna. Uciekając w świat magii, Constantine bardzo szybko począł adaptować wyjątkowe zdolności "bycia wrażliwym". Nie był to jednak wynik samej ambicji, ale również genów, gdyż pochodził z rodziny uzdolnionej magicznie. John niestety bywał impulsywny i nierozważny. Pewnego dnia zabawił się w okultystę i próbował z przyjaciółmi wypędzić demona z ciała dziewczynki o imieniu Astra. Przyzwał więc innego demona, aby ten wygonił pierwotnego poprzez bezpośrednią walkę. To się udało... lecz zwycięski demon uciekł, skazując uprzednio Astrę na wieczne potępienie. Nie mogąc się z tym pogodzić, Constantine trafia do psychiatryka. Jego grupa przyjaciół była dosyć wąska, zresztą większość z nich zginęła podczas jednej z przygód (klasycznie John nie wykazał się pomyślunkiem), aczkolwiek jego najlepszy przyjaciel- Chase, przeżył.
John przeżywał wiele, wiele przygód. Jego komiksy wydawane były ponad 20 lat i cieszyły się sporym uznaniem. Niejednokrotnie pojedynkował się z demonami, szatanem czy bytami z innych światów. Raz nawet zmusił podstępem diabła do wypicia wody święconej, innym razem sprytnie nakierował demony do wyleczenia nowotworu, który dewastował jego płuca. Jaką był postacią? Przede wszystkim nierozważną, cyniczną i chamską. Był bad boyem, który "z lamusami się nie pieścił". I tym też kupił sporą rzeszę czytelników.
Constantine potrafi rzucać zaklęcia, posiada przy tym ogromną wiedzę o okultyzmie i czarnej magii. Jeśli chce, może rzucić przekleństwo (co też zrobił swojemu ojcu, choć szybko zrozumiał swój błąd). Nie obce są mu podróże w czasie. Na dole zamieszczam jego wizerunek. Z innych ciekawostek- Constantine inspirowany był znanym wszystkim, Stingiem. Siema!
https://i.pinimg.com/originals/22/a6/5f/22a65fc0740ada76b115220a866b37bc.jpg
0
@kerouac Uniwersum Marvela jest cukierkowe tylko w filmach. Marvel jak i DC mają tyle samo postaci mrocznych i tych bardziej kolorowych. Co do Johna to kozak jakich mało. Świetna i nieco zapomniana postać.
0
@Szreko Z komiksów marvela zawsze najbardziej ceniłem sobie xmen. Byli odpowiednio mroczni, a sama historia wyjątkowo rozbudowana. W DC uważam, że nieco lepiej traktują postacie pod względem psychologii i behawiorystki.
1
@kerouac Wspaniała rola Matta Rayana... Szkoda, ze serial zdjęli po niecałym sezonie.. Pamiętam te protesty fanów o powrót Constantina.. i wrócił ;D Do animowanej Justice League Dark... i... Legends of Tomorrow.. ehh
a samą postać Constantina trza szanować!!!
0
@kerouac No ja akurat X- Men nie lubiłem, zawsze najwyżej ceniłem Kapitana Amerykę. Ogólnie bardziej odpowiada mi DC i historię Flasha lub Batmana, których uwielbiam. Z wiekiem zacząłem też doceniać Supermana. Natomiast to co napisałem o mroku jednych i drugich to prawda. Najczęściej powtarzana głupota ostatnio to jaki Marvel jest cukierkowy a DC mroczne. Wygląda to tak przez nieudolność reżyserów Warnera, którzy z każdego bohatera robią smutnego i ponurego Batmana, bo wiedzą, że to się sprzeda no ale jak widać nie zawsze.