La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1295 Culés

5

Wyrażę teraz opinię, za którą większość z was pewnie mnie zlinczuje, ale trudno...

Messi stał się ciężarem dla Barcy. Nie zrozumcie mnie źle, to legenda, geniusz i najlepszy piłkarz świata, ale stał się przez to kimś większym niż klub. Za czasów Pepa liczyła się drużyna. Zespół był oczywiście oparty o Messiego i gra była na nim skupiona, ale grało 11 chłopa na boisku. Obecnie gra Messi, a rola pozostałych ogranicza się do wspierania go. Na każdym kroku widać brak decyzji, ciągu na bramkę, chęci bycia decydującym. Messi jest gwiazdą i to on ma rozstrzygać, dlatego każda akcja w ocenie naszych graczy powinna kończyć się podaniem do niego. Wczoraj zrobił to Alba, tydzień temu Vidal. Powinni kończyć w dobrej sytuacji, a szukali podania. Marudziliśmy że Barca Pepa chciała wjechać z piłką do bramki, dzisiaj chce dojechać z piłką do Messiego.

Leo to geniusz, ale ma już swoje lata. Nie objedzie 4 czy 5 zawodników sam jak z Realem w LM, bo brakuje mu szybkości. Wczoraj było to widać doskonale gdy przeprowadzał rajdy środkiem pola, ściągał na siebie całą obronę i ewidentnie nie miał szans sam z tego wyjść. A niestety był sam... Suarez i Coutinho nie nadążali za akcją, bo nawet nie chcieli nadążyć. Po co skoro Leo załatwi sprawę? Postoję i popatrzę na magika w akcji. Okropnie mnie to frustruje.

Nasze uzależnienie od Messiego nie wynika z tego, że inni są słabi. Im się po prostu nie chce, bo wiedzą że przecież jest Leo, więc nie muszą. A jeszcze może wejdą mu w paradę i co wtedy?! To pokazuje jak istotny był Neymar, który miał to gdzieś. Chciał być gwiazdą, chciał być liderem, był łakomy na glorię, chwałę i brameczki. Teraz każdego oblewa zimny pot na myśl, że mógłby być ponad Messim.

Drużyna przestała się liczyć. Nie ma Barcy, jest Barca Leo Messiego. Jego folwark, jego teatr i jego statyści. Aktor jest jeden, reszta ma stanowić tło i go wspierać. Trochę przypomina mi to sytuację Tottiego w Romie. Też był legendą przerastającą klub i Roma była dla Tottiego. To niestety jest bardzo niezdrowe.

Dodatkowo priorytetem klubu jest szczęście Leo. Suarez kopie się po czole i zasługuje na ławkę, ale wierzycie w to że jakikolwiek trener będzie miał prawo go posadzić? Jakby siedział to byłby smutny, to przyjaciel Messiego, Messi tez mógłby być smutny, niedopuszczalne. Decyzje w klubie są podejmowane nie z myślą o Barcelonie, a z myślą o Leo. Gra kiedy chce i ile chce, gra gdzie chce i jak chce, jak mu zalezy to angażuje się w obronę, a jeśli ma to gdzieś to ma do tego prawo. Trochę to niesmaczne.

Pozostałych kwestii (zaangażowanie zawodników, dramatyczny Valverde, polityka kadrowa) nie będe nawet poruszać, bo o tym mówi każdy, a często mówią słusznie...

0

@osa91 Wczoraj w trakcie meczu mowilem to samo,ze czasami mecze Barcy oglada sie lepiej, gdy Leo nie ma na boisku. Dlaczego? Bo wtedy inni nie boja sie brać na siebie odpowiedzialność, druzyna gra dynamicznie i konkretnie. To nie wina Leo,ze inni nie maja jaj, gdy on jest na boisku i wolą umyć rece i czekac co on zrobi. Niczym druzyna podworkowa w ktorej gra ponadprzeciętny grajek - kazda pilka do niego i jakos to będzie

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?