- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1179 Culés
Gorące dyskusje
KamQiX
68
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
tadzik447
7
A potem płacz, że po upałach przychodzi silny wiatr i ulewne deszcze, które powodują szkody.... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
heniusss
25
Macie czasami tak, że czytacie czyjś post i zaczynacie pisać odpowiedź po czym myślicie “po... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1179 Culés
31
Kiedy mialem 5 lat rodzice wzieli dla mnie małego kotka ze schroniska. Nasz kot był bardzo z nami zżyty. Byl inny niz wszystkie. Spędzał czas z nami i akceptował tylko nas. Był całą podstawowke gimnazjum liceum. Jadał z nami śniadania, obiady, oglądał filmy. Wylegiwał się na balkonie w lato razem z nami. Patrzył sie przez okno kiedy wyjezdzałem na studia. Teraz nasz kot zachorował. Kazdy myslal ze to chory ząbek. Przyjechałem do domu ze studiów, a tu nikt mnie nie szuka, nigdzie nie ma kojca, nigdzie nie ma sierści. Okazalo sie, że pupil miał raka kości i nie mogl juz normalne gryźć.
Uspała go moja mama kiedy jeszcze dobrze sie czuł, ale powoli bolała go szczęka. Nie dziwie sie, że niektórzy nie chca nowych pupili bo ciężko to człowiek przeżywa. Niby to "tylko kot", ale kiedy widze, że zostały po nim tylko strzępki sierści na moich starych ubraniach, a na tapecie komputera jest moje i jego zdjecje kiedy miałem 6 lat.
Pierwsze co wczoraj zrobiłem to wszedlem do domu nieświadomy tego co się stało, zacząłem szukać kota. Okropne to jest. Jak sie spojrze na jego ulubione miejsca, jest mi strasznie ciężko.
24
@mientusek1407 myślałem że kolejną paste czytam
0
@mientusek1407 nie pierzesz ciuchów?
przepraszam, musiałem ;p
1
@Avada Kedavra
Piore, ale mam takie szmaty które nosilem dawno temu, a teraz leżą na dnie szafy.
5
@mientusek1407 Ja miałem kota jakiś rok czas (uratowałem go przed moimi psami bo by go zagryzły). Trochę się z nim zżyłem, ale wiadomo rok to nie jest jakiś duży okres czas. Nie mógł jeść, miał jakąś ranę obok ząbków. Pojechaliśmy do weterynarza i okazało się, że białaczka i jest to nieuleczalna choroba i trzeba uśpić. Boże jak ja zacząłem tam wyć, aż mi głupio teraz. Mama nie płakała, a ja wyłem dosłownie (mam 27 lat) nie mogłem przestać, same łzy mi leciały...Ta świadomość, gdy go trzymałem, że zaraz weterynarz poda mu zastrzyk i zdechnie, no po prostu bardzo ciężka sytuacja...
2
@bixmix
Jest to straszne. Najgorsza jest ta nieświadomość. Odrzucenie tej mysli, a ona ciagle wraca i gnębi. Zawsze wchodziłem do domu to czekał. A teraz wchodze i nie ma. Szukam go i go nie ma. Nic po nim nie zostało tylko kubek z którego lubił pić i właśnie ta sierść na starych ubraniach
3
@mientusek1407 No to jest jedyny minus psów czy kotów, że nas nie przeżywają