La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 622 Culés

konto usunięte

34

Moja najlepsza jedenastka piłkarzy z którymi grałem w jednym zespole.
Mam już wybrany cały blok obronny w składzie Butt, Fokin, Zieliński, Ratajczyk oraz prawego pomocnika Tomasza Iwana. Dzisiaj wybrałem dwóch zawodników do środka pomocy i tylko na tych osobach chciałem się skupić. Krzysztof Nowak oraz Miroslav Votava to ci dwaj piłkarze o których troszkę opowiem. O Votavie w odpowiedziach,

Krzysztof Nowak, Sokół Pniewy, Athletico Parananense, VFL Wolfsburg, reprezentant Polski zmarły w skutek wyniszczającej układ nerwowy choroby ALS w wieku 30 lat.
Cóż Ja mogę powiedzieć o Krzyśku? Pisząc o nim mam cały czas ciarki na ciele i smutek w oczach. Wspaniały chłopak, nieprzeciętnie inteligentny, grzeczny, zawsze uśmiechnięty i mający serce na ręku. Pamiętam że gdy grałem w Pniewach to chłopaki mówili że Krzysiek to wymarzony zięć dla każdej teściowej. Taki po prostu Nowaczek był a do tego mega profesjonalny piłkarz, zero alkoholu, zero papierosów, już wtedy odpowiednia dieta i jakże ważny dla sportowca sen. Gdy go poznałem był 19 letnim wspaniale zapowiadającym się talentem, który dzięki wielkiej pracy i zaangażowaniu dotarł do Bundesligi wcześniej grając znakomicie w Brazylii i gdyby nie choroba która dopadła go w wieku 26 lat trafiłby do Bayernu Monachium. Rozmowy były już na tyle zaawansowane ale niestety choroba stanęła na przeszkodzie. Pamiętam Krzyśka jak po każdym treningu zostawał na boisku i starał się pracować nad swoimi brakami. Cały czas wtedy operował tylko słabszą lewą nogą i grał długie crossy lub krótkie podania. Uderzał na bramkę też tylko lewą nogą by jak najbardziej ją udoskonalić. Miał niesamowitą zajawkę na piłkę , kochał to co robił i naprawdę wzbudzał u wszystkich wielkie uznanie. Kiedy zapadł na chorobę wszyscy zastanawiali się dlaczego On, dlaczego tak dobry chłopak który już miał wtedy dwoje dzieci nie może kontynuować pięknej kariery. Choroba to był wyrok, wszyscy wiedzieliśmy że z tego Krzysiek nie wyjdzie. Wiedział to również On a mimo wszystko do końca swoich dni pozostał pogodnym chłopakiem. VFL Wolfsburg chciał na zawsze zastrzec numer 10 w którym grał Nowak ale sam Krzysiek na to się nie zgodził. To też pokazuje jak skromnym był człowiekiem. Do dzisiaj Krzysztof Nowak jest zawsze wyczytywany przy prezentacji zespołu tuż przed meczem. Kiedy spiker zaprezentuje cały skład to na końcu cały stadion skanduje że z numerem 10 jest dziesiątka Naszych serc. Zasłużył na to jak mało kto, cieszę się że mogłem Cię poznać Krzysiu. To był zaszczyt grać z Tobą w jednym zespole.

konto usunięte

8

@Janiama
Miroslav Mirko Votava, Borussia Dortmund, Atlethico Madryt, Werder Brema, VFB Oldenburg. Mistrz Niemiec, zdobywca pucharu Niemiec, zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów oraz Mistrz Europy z reprezentacją Niemiec.
Co tu dużo mówić osobowość i legenda Bundesligi. Rozegrał 546 meczów w Bundeslidze, jest najstarszym w niej strzelcem gola miał wtedy już ponad 40 lat.
Do tego przez 3 sezony grał w Atlethico Madryt gdzie rozegrał 96 meczów.
Facet maszyna, zero kontuzji, profesjonalista pełną gębą o czym świadczy ponad 730 rozegranych meczów w profesjonalnej piłce.
Kiedy trafił nagle w trakcie sezonu do Oldenburga to dla wszystkich była to wielka niespodzianka. Brema w której mieszkał jest oddalona tylko o 50 km a Mirko popadł w konflikt z trenerem Werderu i poprosił o rozwiązanie kontraktu. Chciał jeszcze trochę pograć a że Oldenburg walczył o utrzymanie w drugiej lidze to skusił się by nam pomóc. Na boisku pozytywny wariat, w takim wieku a i tak biegał za dwóch i nigdy nie odstawiał nogi. Pani Piłkarz na boisku i wielka klasa poza nim. Naprawdę facet legenda a zachowywał się całkowicie normalnie. Pamiętam jak graliśmy w dziadka to jak wszedł do środka to na wślizgu grał by z niego jak najszybciej wyjść. Nie odpuścił nawet grama treningu a pamiętajmy że facet miał wtedy już ponad 40 lat. Niestety nie udało się nam obronić ligi i w sytuacji gdy nasz spadek był przesądzony to Mirko został grającym trenerem a w następnym sezonie prowadził nas już jako trener w 3 lidze.
Osobiście miałem z Mirko doskonały kontakt i ten mój ostatni sezon w Oldenburgu był moim najlepszym w życiu. Nie wiem ile w tym było pracy Votavy, ponieważ później praktycznie nie zaistniał jako trener ale był przede wszystkim "ludzkim" człowiekiem i naprawdę bardzo mnie lubił. Grając wtedy na boku pomocy strzeliłem 10 bramek miałem kilkanaście asyst, trafiłem do 11 sezonu Kickera, byłem bardzo bliski przejścia do Borussii Moenschenglabach a po sezonie za 400 tys marek trafiłem do Legii Warszawa. Na pewno dużo zawdzięczam właśnie Votavie, cenił moje zaangażowanie i chęci do ciężkiej pracy. Opowiem Wam jedną sytuacje którą nigdy nie zapomnę. Byliśmy na obozie zimowym w Portugalii, ciężko trenowaliśmy ale akurat ja to bardzo lubiłem. Jako że był jeszcze Wiesiek Cisek w zespole to wiadomo że trenowaliśmy razem w parze. Trenowaliśmy naprawdę bardzo dobrze i fajnie wyglądaliśmy w sparingu. Wieczorem Votava zawsze zapraszał zespół na dół do barku gdzie jak on to mówił każdy kto chce może napić się ciepłego mleka tuż przed snem. Oczywiście chodziło o zimne piwko. Mirko wolał by chłopaki wypili jedno czy dwa przy nim niż by w pokojach się z tym kryli. Zresztą w Niemczech było normalne że piliśmy piwo nawet dzień przed meczem przy kolacji, Coca Cola nigdy, piwo zawsze. No więc wieczorem kiedy siedzieliśmy razem na sofach nagle Votava mówi tak Cisu i Magic (tak mówili na mnie w Niemczech) super wyglądacie na treningach i jutro macie wolny dzień! Idziecie rano sobie na plażę, zrelaksujcie się, odpocznijcie bo zasłużyliście na to.
Szok, mnie się głupio zrobiło no bo Cisu to miał 33 lata i ok mógł odpocząć ale ja miałem tylko 23 i taka decyzja trenera. Wiecie co było fajne w tym wszystkim że chłopaki z zespołu nawet nie wyrazili żadnego zdziwienia. Uznali że faktycznie nam się to należy, myślałem że pójdą jakieś komentarze tak jak w Polsce ma to miejsce że synowie trenera czy coś takiego, ale nie, było naprawdę wszystko z klasą. Czułem się doceniony bo w końcu to klub Niemiecki a tu dwóch Polaków idzie na plażę a reszta zapierdziela na treningu. Jeszcze jedną miałem ciekawą sytuacje z Votavą. W sezonie rozegrałem w pierwszym składzie 33 mecze na 34 możliwych i właśnie gdzieś po 8 kolejce czułem że gram trochę słabiej ostatnio i zauważyłem na treningach że coś kombinuje trener ze składem a mnie w nim może nie być. Przyszedł mecz na własnym boisku i zawsze spotykaliśmy się na śniadaniu w klubie, potem odprawa i jechaliśmy na stadion. Jak przeczuwałem nie znalazłem się w składzie. Nie ukrywam że byłem bardzo zły a i wśród chłopaków widziałem zdziwienie że Magic na ławie zacznie mecz. W trakcie rozgrzewki tuż przed meczem podszedł do mnie trener i takim przyjacielskim gestem przytulił mnie i zapytał Magic widzę że jesteś zły? Ja odpowiedziałem że oczywiście jestem zły bo trudno się cieszyć z ławki. Votava powiedział mi że potrzebuje trochę odpoczynku, bym spojrzał sobie z boku na grę i bym się nie przejmował bo szybko wrócę z powrotem do jedenastki. Już w 20 minucie musiałem wejść na boisko bo mój rywal do miejsca złapał kontuzje. Wygraliśmy 3 1 a Ja pomimo słabego meczu strzeliłem bramkę i już zawsze wychodziłem w podstawowym składzie.
Mirko Votava był naprawdę super człowiekiem który potrafił fajnie dotrzeć do zawodników. Cieszę się że mogłem prawie dwa lata przebywać obok takiej osoby. Obecnie Votava pracuje z młodzieżą Werderu Brema.

Po dzisiejszym dniu Moja jedenastka wygląda następująco
Butt
Fokin Zieliński Ratajczyk
Iwan Votava Nowak

konto usunięte

0

@Janiama ja też mógłbym wymienić taką jedenastkę ale nikt ich nie zna a to wtedy nie ma sensu. Prawda?

konto usunięte

1

@tombard Ma sens

konto usunięte

1

@Janiama

Ach. Lubiłem Krzysztofa. Oczywiście jako piłkarza. Pamiętam ten szok, jak się dowiedzieliśmy o jego chorobie :(

1

@Janiama
Wzruszyłem się czytając fragment o Krzysztofie Nowaku.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?