- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 781 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 781 Culés
1
[SPOILERY SKAZANY NA ŚMIERĆ sezon 1 oraz możliwe DOM Z PAPIERU (dopiero dalej, oznaczone)]
Zacząłem oglądać sobie pierwszy sezon Skazanego na śmierć bo już dawno miałem się za to zabrać a zachęciły mnie komentarze m.in. @KamQiX które zarzucały Domowi z papieru brak realizmu itp przy jednoczesnym podziwie dla Skazanego za ten właśnie realizm i perfekcyjny plan. Obejrzałem 5 odcinków no i rzeczywiście plan wydaje się co najmniej równie skomplikowany co plan Profesora jednak mówienie o realizmie? Właśnie w 5 lub 4 odcinku gdy Michael wymknął się przed kontrolą na dach i gdy klawisz zauważył że go nie ma to ogłosił alarm i blokadę całego więzienia. Michael był uwięziony na dachu, świeciły na niego reflektory, wszędzie roiło się od policjantów z psami. No i jakimś cudem udało mu się w kilka chwil zejść z dachu, minąć wszystkich wślizgnąć się do gabinetu dyrektora sekundę przed jego powrotem. Samo wejście na dach to było grube kilka minut, a on w minutę zszedł i wślizgnął się przez wentylację. Trochę to mało realistyczne czyż nie? Według mnie równie co
(wiem że @KamQiX zacząłeś oglądać 1 sezon więc) [tutaj SPOILER z 1 sezonu DOMU Z PAPIERU]
Tokio wjeżdżająca z powrotem do mennicy na motorze przebijająca się przez całe te okopy policji.
[KONIEC SPOILERA]
Żeby nie było nie krytykuję Skazanego bo bardzo mi się podoba jak dotychczas tylko po prostu również tu są nierealistyczne momenty. Co sądzicie?
6
@Nano22 No właśnie mnie dziwi zawsze i troche śmieszy jak ktoś krytykuje serial przez brak realizmu :D Tego typu seriale mają trzymać w napięciu, sprawiać, że chcesz włączyć następny odcinek... jak chcecie realizmu to polecam dokumenty:) Pewnie, można zastrzelić głównego bohatera już w 1 odcinku a cały serial zamknąć w dwóch ale to chyba nie o to chodzi :)
2
@Nano22 Oba seriale są mało realistyczne, ale jeśli miałbym wybrać ten o mniejszym poziomie realizmu to jednak byłby to Dom z papieru. A 3 sezon (scena z Tokyo i Nairobi - Ci co oglądali powinni wiedzieć o co chodzi) to już w ogóle fantasy.
Ja dlatego też podziwiam Breaking Bad, bo w tym serialu (mimo że pełnym akcji, zabójstw itp), nie ma aż tak rażących momentów.
2
@TheNekro94 Pewnie chodzi ci o scenę z początku, chwilę po napadzie. No to oczywiście że się z tym zgadzam jednak nie wiem jak ty ale odczuwałem ogromne napięcie, tak jakbym ja tam siedział zamiast nich :D Najbardziej chyba jak padło pytanie "jak się rozbraja taką bombę?" Byłem pewny że już koniec ale Nairobi zaczęła nawijać. No i chyba o to chodziło, żeby wzbudzić napięcie, i to im się udało.
2
@Nano22 Tak, dokładnie o tą scenę mi chodzi. Napięcie może i było, ale jednak 1 i 2 sezon bardziej mi się podobały ;)
2
@Nano22 Nie do końca o to mi chodziło. Nie wiem sam czy w choć jednym komentarzu użyłem słowa "realizm".
[Możliwe spoilery z Domu z papieru, postaram się bez Skazanego na śmierć, skoro jesteś dopiero na 5 odcinku]
Dom z papieru to serial któremu zarzucam przede wszystkim to, że nie potrafię znaleźć ani jednej postaci, którą mógłbym polubić choć w połowie jak Scofielda. To Ty mi pisałeś, że Profesor podobny jest do Guardioli? Dla mnie jego postać jest najlepsza w całym tym serialu, ale w 20% nie dorównuje Michaelowi z Prison Break. Zasada nr 1 skoku? Nie może spaść nawet kropla krwi, po czym chce zabić staruszkę (matkę Raquel Murillo). Do tego masa błędów logicznych. Przez cały serial nie widać żadnych oznak Alzheimera u matki Raquel po czym okazuje się, że potrafi zapomnieć, że 3 sekundy wcześniej Profesor wybił jej z ręki filiżankę, ale jednocześnie nie zapomina, by powiedzieć swojej córce o czym gadała z Profesorem kilka lub kilkadziesiąt minut wcześniej. Do tego jego plan jest o wiele mniej skomplikowany w porównaniu do planu Scofielda. A już najbardziej mnie zirytowało jak pierwszy sezon zakończył się, gdy Profesor siedział w aucie pod posesją w której przygotowywali się do napadu i trząsł się ze strachu, że zaraz go nakryją, a w pierwszym odcinku drugiego sezonu okazało się, że w sumie to zaplanował i tak miało być. Sztuczne budowanie napięcia. Problem z jakimi też borykają się bohaterowie są o wiele prostsze niż te w Skazanym na śmierć. Ot pójście na złomowisko i umycie auta z odcisków, albo kradzież jakichś dowodów z apteki. W Prison Break te problemy budowały więcej napięcia, dodatkowo każdy odcinek kończył się tak, że nie mogłem doczekać się następnego, a ich rozwiązanie nie było tak banalne.
I to jest właśnie klucz. Skazany na śmierć na każdym kroku mnie zaskakiwał i mogłem podziwiać świetny plan głównego bohatera. Tutaj plan jest taki sobie, co chwilę pojawiają się jakieś problemy, które wynikają z winy głównych bohaterów, a do tego ich rozwiązanie jest zawsze dość banalne i można się go domyślić bez oglądania dalej.
1
@ksobi Oznaczam Cię, bo zapomniałem w komentarzu powyżej. W edycji komentarza chyba się nie da nikogo "dooznaczyć" :D
1
@KamQiX da się, tylko trzeba odświeżyć
0
@Transu96 Takie skomplikowane rzeczy :D
0
@KamQiX Ja dopiero w tym roku zabrałem się za Skazanego i oceniam bardzo pozytywnie ale tylko pierwszy sezon no i może kawałek 2. W La Casa de papel podobały mi się wszystkie 3 sezony i pewnie nie będę obiektywny. Jasne, że ma dużo niedociągnięć i jest mało realistyczny ale spełnia swoją rolę i cały czas buduje napięcie ( wg mnie) Osobiście byłem zachwycony grą odtwórcy roli Berlina i Nairobi. Nie wiem.... jest coś w tym serialu, że chce się oglądać odcinek po odcinku, żeby sprawdzić co się wydarzy :)
0
@ksobi W takim razie mamy całkiem inny gust, bo mnie może i trochę ciekawi co będzie dalej i jak to się zakończy, ale nie ciągnie mnie do oglądania kolejnych odcinków. Prison Break też uważam, że każdy kolejny sezon był co raz słabszy, ale nawet ten najsłabszy stawiam wyżej niż pierwszy sezon La Casy :)
1
@KamQiX No i wiadomo że się nie zakumplujemy w takim razie :D a tak poważnie no są gusta i guściki ;)